Chroberz - chroberz.info serwis informacyjny miejscowości
  • Czcionka
  • A- A A+
  • kontrast
  • Przełącz się na tryb domyślny. Wysoki kontrast - tryb czarny i biały Wysoki kontrast - tryb czarny i żółty Wysoki kontrast - tryb żółty i czarny
  • Widok
  • Stały układ Szeroki układ
  • Ikonka mail

  • Start
  • Aktualności
    • Aktualności
    • Sport
    • Ogłoszenia
    • Znalezione
    • Nasze akcje
    • Kalendarz wydarzeń
    • Kronika 1995 - 2001
  • Historia
    • Historia Chrobrza
    • Czy wiesz, że...
    • Ludzie
    • Gwara - słownik
    • Zapomniane - znalezione
    • Znalezione
    • Publikacje
    • Odkrywamy na nowo
  • Niezbędnik
    • Rozkład jazdy
    • Mapa Chrobrza
    • Kalendarz wydarzeń
    • Ważne telefony
    • Instytucje, sklepy, stacje paliw, banki, bankomaty, poczta, apteki, zdrowie
    • Znajdź lek
    • Dyżury aptek
    • Nasze Firmy
  • Dla mieszkańca
    • Harmonogram odpadów
    • Władze
    • Ośrodki zdrowia
    • Instytucje
    • Osobowość Chrobrza
    • Szkoły
    • Dyżury aptek
    • Zamów kominiarza
    • Biblioteka
    • Parafia Chroberz
    • OSP Chroberz
    • Policja/Dzielnicowy
    • Kluby sportowe
    • Klub Seniora
    • KGW Chrobrzanki
    • Zespoły artystyczne
    • Statut sołectwa
    • Nasze Firmy
  • Dla turysty
    • Przewodnik
    • Mapa Chrobrza
    • Noclegi, agroturystyka
    • Gastronomia
    • Winnica Złota Wieś
    • Atrakcje
    • Zabytki
    • Pałac Wielopolskich
    • Przystań kajakowa
    • Kajaki
  • Okolica
    • Wiadomości z okolicy
    • Wojsławice
    • Aleksandrów
    • Zawarża
    • Nieprowice
    • Rudawa
    • Gacki
    • Wola Chroberska
    • Młodzawy
    • Zagorzyce
    • Mozgawa
  • Ogłoszenia
  • Redakcja
    • Redakcja
    • O serwisie
    • Prawa autorskie
    • Logowanie
    • Forum
    • Archiwalna strona
  • Start
  • Aktualności
    • Aktualności
    • Sport
    • Ogłoszenia
    • Znalezione
    • Nasze akcje
    • Kalendarz wydarzeń
    • Kronika 1995 - 2001
  • Historia
    • Historia Chrobrza
    • Czy wiesz, że...
    • Ludzie
    • Gwara - słownik
    • Zapomniane - znalezione
    • Znalezione
    • Publikacje
    • Odkrywamy na nowo
  • Niezbędnik
    • Rozkład jazdy
    • Mapa Chrobrza
    • Kalendarz wydarzeń
    • Ważne telefony
    • Instytucje, sklepy, stacje paliw, banki, bankomaty, poczta, apteki, zdrowie
    • Znajdź lek
    • Dyżury aptek
    • Nasze Firmy
  • Dla mieszkańca
    • Harmonogram odpadów
    • Władze
    • Ośrodki zdrowia
    • Instytucje
    • Osobowość Chrobrza
    • Szkoły
    • Dyżury aptek
    • Zamów kominiarza
    • Biblioteka
    • Parafia Chroberz
    • OSP Chroberz
    • Policja/Dzielnicowy
    • Kluby sportowe
    • Klub Seniora
    • KGW Chrobrzanki
    • Zespoły artystyczne
    • Statut sołectwa
    • Nasze Firmy
  • Dla turysty
    • Przewodnik
    • Mapa Chrobrza
    • Noclegi, agroturystyka
    • Gastronomia
    • Winnica Złota Wieś
    • Atrakcje
    • Zabytki
    • Pałac Wielopolskich
    • Przystań kajakowa
    • Kajaki
  • Okolica
    • Wiadomości z okolicy
    • Wojsławice
    • Aleksandrów
    • Zawarża
    • Nieprowice
    • Rudawa
    • Gacki
    • Wola Chroberska
    • Młodzawy
    • Zagorzyce
    • Mozgawa
  • Ogłoszenia
  • Redakcja
    • Redakcja
    • O serwisie
    • Prawa autorskie
    • Logowanie
    • Forum
    • Archiwalna strona
search
galeria archiwalna

Wiadomości

Nowoczesna energia i żywa historia – uczniowie ZSC…

18-01-2026 Aktualności

W czwartek, 15 stycznia, uczniowie ZSCKR w Chrobrzu kształcący się w zawodzie Technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej uczestniczyli w wyjeździe edukacyjnym na targi Solar Energy Expo 2026. ...

Czytaj więcej

Strzelec poznał terminarz rundy wiosennej Klasy B.

17-01-2026 Sport

Wydział Gier ŚZPN w Kielcach opublikował terminarz rundy wiosennej Klasy B, grupy 2. Piłkarze Strzelca Chroberz sezon wznowią 12 kwietnia wyjazdowym spotkaniem z MGTS-em Działoszyce. Poznaliśmy szcze...

Czytaj więcej

WOŚP zagra także u nas!

16-01-2026 Ogłoszenia

Już 25 stycznia 2026 r., Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra również w Chrobrzu oraz na terenie gminy Złota. W ramach sztabu #6808 w Pińczowie na ulice pięciu gmin wyjdzie 65 wolontariuszy, goto...

Czytaj więcej

Kolejny sukces ucznia ZSCKR w Chrobrzu

16-01-2026 Aktualności

To kolejne bardzo dobre wiadomości dla społeczności Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Chrobrzu oraz całego regionu. Krzysztof Dudkiewicz, uczeń klasy III ŻO, po raz drugi z rzędu został u...

Czytaj więcej

Wspieramy nasze lokalne firmy

15-01-2026 Aktualności

Prezentujemy kolejne lokalne usługi. FTW Car Serwis i naprawa aut:- osobowych- dostawczych Naprawy mechaniczne, zawieszenia, układów hamulcowych, ogólny serwis. Auta zastępcze. Pomoc drogowa 24...

Czytaj więcej

Rak nie czeka. Badania ratują życie.

15-01-2026 Aktualności

Rak nie czeka. Badania ratują życie. Rak szyjki macicy wciąż zabija, choć można mu skutecznie zapobiegać. Kiedyś trzeba było za niego płacić. Dziś test HPV HR jest bezpłatny na NFZ w ramach progra...

Czytaj więcej

Harmonogram dyżurów aptek w Pińczowie na rok 2026

15-01-2026 Ogłoszenia

Informujemy, że dostępny jest harmonogram dyżurów aptek ogólnodostępnych na rok 2026 w Pińczowie. Dzięki niemu można sprawdzić, która apteka pełni dyżur w godzinach nocnych, w weekendy oraz w dni św...

Czytaj więcej

Uczennica z Chrobrza wśród najlepszych w Polsce

14-01-2026 Aktualności

Wiktoria Zardzewiała, uczennica klasy III RAH Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Chrobrzu, znalazła się w gronie najlepszych uczniów szkół rolniczych w Polsce. Podczas uroczystej ceremonii...

Czytaj więcej

Zimowa integracja w Nieprowicach – kulig OSP przyc…

14-01-2026 Aktualności

11 stycznia 2026 roku Ochotnicza Straż Pożarna w Nieprowicach zorganizowała kulig dla mieszkańców wioski oraz okolicznych miejscowości. Początkowo wydarzenie miało mieć kameralny charakter — w planach...

Czytaj więcej

Paczki żywnościowe dla mieszkańców – ważna informa…

14-01-2026 Ogłoszenia

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Złotej informuje o możliwości uzyskania nieodpłatnej pomocy w formie artykułów żywnościowych, przekazywanych przez Świętokrzyski Bank Żywności. Pomo...

Czytaj więcej

Szkolenie o Krajowym Systemie e-Faktur dla mieszka…

14-01-2026 Ogłoszenia

W związku ze zbliżającym się obowiązkiem korzystania z Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF), władze Gminy Złota zapraszają mieszkańców na bezpłatne szkolenie poświęcone nowym zasadom wystawiania i odbier...

Czytaj więcej

„Ferie 2026” – zasady kontroli autokarów w powieci…

13-01-2026 Ogłoszenia

W związku ze zbliżającymi się feriami zimowymi Policja podejmie działania ukierunkowane na kontrole autobusów i kierowców autobusów przewożących dzieci i młodzież na zimowy wypoczynek. Kontrole będą...

Czytaj więcej

Sytuacja na drogach. Uwaga kierowcy!

13-01-2026 Aktualności

Wtorek, 13.01.2026 r., Godz. 15:20: Droga nieprzejezdna na wzniesieniu za Gackami w kierunki Bogucic. Godz. 14:40: Wjazd do Gacek od strony stacji paliw nieprzejezdny. Sytuacja dynamiczna.  Godz. 1...

Czytaj więcej

OSP Chroberz na 4. miejscu w województwie pod wzgl…

12-01-2026 Aktualności

Rok 2025 był bardzo intensywny dla Ochotniczych Straży Pożarnych w województwie świętokrzyskim. Dzięki danym udostępnionym, redakcji chroberz.info, przez Komendę Wojewódzką PSP w Kielcach przedstawiam...

Czytaj więcej

FERIE Z WOT 2026” – START JUŻ W NAJBLIŻSZĄ SOBOTĘ!

12-01-2026 Aktualności

Wojska Obrony Terytorialnej zapraszają wszystkich zainteresowanych do udziału w wyjątkowym programie szkoleniowym „Ferie z WOT 2026”. To doskonała okazja, aby zimową przerwę wykorzystać nie tylko na o...

Czytaj więcej

Par. Chroberz: Intencje mszalne, ogłoszenia 11.01 …

11-01-2026 Ogłoszenia

Ogłoszenia parafialneNiedziela Chrztu Pańskiego11 stycznia 2026 r. 1. W tym tygodniu patronują nam: we wtorek, 13 stycznia, św. Hilary (ok. 310- 367), biskup i doktor Kościoła, wybitny teolog i pisar...

Czytaj więcej

Uwaga kierowcy. Trudne warunki na drogach regionu …

11-01-2026 Aktualności

12.01.2026 r.: Godz. 12:00: Droga Niegosławice - Jurków - Koniecmosty, przejezdna. Lekkie utrudnienia jedynie na łuku drogi za Jurkowem. Godz. 11:50: Droga Chroberz - Wola Chroberska jest PRZEJEZDNA...

Czytaj więcej

Obronili tytuł! Strzelec górą w turnieju orlików

11-01-2026 Sport

Zwycięstwem zespołu Strzelca A Chroberz zakończył się turniej piłkarski Strzelec Cup 2025 w kategorii orlik, który był drugim turniejem cyklu. W finale gospodarze pokonali Spartę Kazimierza Wielka 6:2...

Czytaj więcej
Czytaj więcej artykułów

Nekrologi - Styczeń

Stanisława Klepka z Żurawnik
(1930 - 2026).

     

 


Nekrologii 2024-2026 |Nekrologii 2020 - 2023| Nekrologii z 2019 roku.
Nekrologi z lat 2016 - 2018 | Nekrologi z lat 2014 - 2015 | Nekrologi z lat 2012 - 2013

Darmowe ogłoszenia drobne

Usługi rolnicze
( / Sprzedam/ Kupię)

Usługi rolnicze
12-11-2024

Sprzedam
( / Sprzedam/ Kupię)

Sprzedam
12-11-2024

Zespół muzyczny
( / Sprzedam/ Kupię)

Zespół muzyczny
05-07-2024

Nasze nagrody

(Czytaj więcej)

Nasze nagrody

(Czytaj więcej)

Nasze nagrody




(Czytaj więcej)

Ludzie: Tragiczne wydarzenia w Woli Chroberskiej (8)

  • Drukuj
Szczegóły
Redakcja
Kategoria: Ludzie
Opublikowano: 26 wrzesień 2015

Panorama na Wolę CHroberskąBył letni dzień. Miałem wtedy może czternaście lat. Wracaliśmy z ojcem pieszo z Kostrzeszyńskiego Pola. W Korcach dogoniła nas furmanka. Ojciec znał się z woźnicą. Po wymianie uprzejmości woźnica zaprosił nas na wóz. Droga była rozmiękła i błotnista, bo poprzedniego dnia padał deszcz, co oczywiście nie sprzyjało szybkiej jeździe, ale za to sprzyjało rozmowie. Ojciec z woźnicą rozmawiali o wszystkim: o pogodzie, przyrodzie, urodzaju..., a ponieważ wypadała rocznica istnienia II Republiki Pińczowskiej zaczęli rozmawiać o tamtych zdarzeniach i akcjach. W pewnym momencie ojciec powiedział:

- No i ta akcja, kiedy to od nas zabrali tamtych Niemców.
- Wiecie, to ja do nich strzelałem
- powiedział woźnica.
- Jak to się stało, że ten jeden postrzelony i przebity bagnetem przeżył? – zapytał ojciec.
-To właśnie tak miało być – odpowiedział woźnica.

Panorama na Wolę Chroberską z Wielkiej Góry
Panorama na Wolę Chroberską spod "Wielkiej Góry" (fot. Paweł B.)

Dojechaliśmy do drogi, gdzie pasowało nam wysiąść. Woźnica zatrzymał się, a my wysiedliśmy. Po chwili woźnica pożegnał się i pojechał Gościńcem dalej w kierunku Zawarży.

Kto to jest? - zapytałem ojca.
Edek L. z Zagorzyc – odparł ojciec .

O tym wydarzeniu słyszałem od mego ojca zarówno wcześniej jak i później. Tata miał „obsesję” wojny. Ciągle wracał do wojennych spraw. Miał doskonałą, wręcz niespotykaną pamięć. Pamiętał ze szczegółami wydarzenia, daty, liczby i nazwiska. Lubił wspominać. Tamto zdarzenie tak relacjonował:

Była późna jesień 1944 roku. Republika Pińczowska pod presją niemieckich sił zakończyła swoje istnienie. W połowie sierpnia partyzantka z AK przeszła do podziemia, partyzantka lewicowa poszła za front. Wieczorami widać było od strony Stopnicy łuny i błyski rozrywających się pocisków przeciwlotniczych. Niemcy, przy pomocy miejscowej ludności zmuszonej do pracy, wybudowali już na Nidzie linię obronną A1. W Woli Chroberskiej stacjonował pododdział żołnierzy niemieckich. Nadzorowali wyrąb i transport drewna niezbędnego do rozbudowy umocnień obronnych w Chrobrzu i jego okolicach. W szeregach oddziału byli także tak zwani „Ruscy”. Kim byli „Ruscy”, trudno powiedzieć. Niektórzy z nich mieli broń, a inni nie. Ci, którzy nie mieli broni, mieli konie, a nawet wozy. Robili za woźniców. Prawdopodobnie byli to jeńcy radzieccy, którzy czy to dobrowolnie, czy to pod przymusem, zostali wcieleni do pododdziałów Wermachtu. Wszyscy oni byli zakwaterowani w miejscowych domach. Każdego wieczoru wystawiali warty.

Widok na
Widok na "Wielką Górę" w Woli Chroberskiej (autor foto. w kuszak, panoramio.com)

Pewnego, chyba już grudniowego dnia, do jednej „wolskiej panny” Marysi przyszła z Aleksandrowa koleżanka. Mówiła, że zostanie na noc. Młodzi niemieccy żołnierze czuli się w wiosce dość bezpiecznie i swobodnie, oraz jak to zwykle bywa flirtowali z miejscowymi dziewczętami. Nagle z nad Wielkiej Góry wyleciały dwa radzieckie samoloty. Jeden z nich oddał salwę z karabinu maszynowego pociskami zapalającymi. Zapaliła się Szostakowa stodoła. Niemcy kierowali akcją gaśniczą, a także brali w niej czynny udział. W tym czasie koleżanka Marysi „ulotniła się”. Prawie nikt tego nie zauważył. Po ugaszonym pożarze żołnierze niemieccy , w tym także tzw. „Ruscy”, w chałupie u Franciszka Grzywny zrobili sobie małą libację. Karabiny postawili w kącie, a sami siedzieli i biesiadowali przy stole. Nagle nieoczekiwanie wpadł do mieszkania Sasza z PEPESZEM w ręku i krzyknął z całych sił - Hände hoch! Wszyscy posłusznie wstali i podnieśli ręce.

Sasza był radzieckim jeńcem, który uciekł z niemieckiej niewoli i przystał do polskich partyzantów. Był dobrym druhem Romana Kałuży z Zagaja Stradowskiego. Przeżył wojnę, wrócił do ZSRR i prawdopodobnie jak każdy, kto się poddał do niewoli w nagrodę rąbał choinki na Syberii. Po wojnie kilkakrotnie odwiedzał Polskę i Zagaje Stradowskie. W 1979 roku widziałem go i słyszałem jak przemawiał podczas odznaczania Zagaja Stradowskiego Krzyżem Grunwaldu II klasy.

Wracając jednak do tamtej nocy: Niemców, którzy nie mieli broni zwolniono. Pozostałych prowadzono przez pola, aż do lasu, potem przez Mały Dołek i Dulnice. Za leśniczówką kilkaset metrów od miejsca, gdzie trzydzieści parę lat później dumnie przemawiał Sasza, żołnierzy niemieckich rozebrano do naga, rozstrzelano, a następnie każdego dźgnięto bagnetem. Później wrzucono ich do ziemianki i przykryto gałęziami.

Mały DOłek w Woli CHroberskiej po prawej
Na prawo "Mały Dołek" w Woli Chroberskiej (autor foto w kuszak, panoramio.com)

Jeden z Niemców odzyskał przytomność. Wyszedł spod gałęzi ranny, nagi i bosy. Nasłuchując szczekania psów doszedł do Zagaja Stradowskiego i poprosił miejscowych Polaków, by zawieziono go do Chrobrza, byleby tylko nie przez Wolę Chroberską. Niemca umyto, opatrzono mu rany, ubrano, a później przez Zawarżę zawieziono do Chrobrza, gdzie stacjonowało jego dowództwo. W drodze do Chrobrza opowiadał, że ci, którzy jego oddział zatrzymali i rozstrzelali mówili po rosyjsku i niemiecku.

Niemckie dowództwo zarządziło natychmiastowe poszukiwania zwłok swoich zabitych żołnierzy, ale miejscowi tak prowadzili poszukiwania, aby nic nie znaleźć. W Woli Chroberskiej zapanował strach. Obawiano się, że Niemcy spacyfikują wieś. Mieszkańców wymordują, a zabudowania spalą. Niektórzy młodzi udawali się w pośpiechu do rodzin w okolicznych wsiach, aby uniknąć najgorszego. Najpewniej jedynie bliskość frontu i zimowa ofensywa Armii Czerwonej z 12 stycznia 1945 roku przyczyniła się do tego, że Niemcy nie zdążyli przeprowadzić akcji odwetowej.

Będąc małym chłopcem przysłuchiwałem się rozmowom starszych, wśród których pamięć o tamtych dniach wciąż była żywa. Nie raz słyszałem stawiane pytania, na ile śmierć kilkunastu żołnierzy wroga przyczyniła się do szybszego zakończenia wojny? Czy w tamtych okolicznościach warto było narażać życie mieszkańców wioski?

Autor: Aleksy Kumor, logo chroberz.info Zdjęcia: jak w podpisach.

Od Redakcji: Zachęcamy do przesyłania swoich opowiadań, wspomnień lub sugestii dotyczących kolejnych tematów, które powinny być poruszane z cyklu "Ludzie". Zachęcam również do zapoznania się z pozostałymi artykułami z tego cyklu.

Add a comment

Ludzie: Cudowne lata (7)

  • Drukuj
Szczegóły
Redakcja
Kategoria: Ludzie
Opublikowano: 07 wrzesień 2015

Moi Kochani Chrobrzanie i inni, którzy będziecie to czytać. Przedstawiam opowiadanie, które jest dość długie, ale założę się, że gdybyście Wy opisali swoje przygody, to byłoby to równie długie, a może i dłuższe:) Opisuję tę część Chrobrza, w której mieszkałam ja, moje koleżanki i koledzy. Chroberz w porównaniu z innymi wsiami jest dużą wsią. Nie jest to jedna ulica, wzdłuż której po jednej i drugiej stronie stoją domy i wszystkie dzieci z całej wsi bawią się ze sobą. Jest tam sporo ulic, uliczek, ścieżek, są dzielnice Chrobrza i jestem PRZEKONANA, że w innych częściach wsi, dzieci i młodzież tamtego okresu, spędziła równie cudowny i interesujący czas.

 Chroberz okiem drona
Chroberz - północna część miejscowości. Zdjęcie wykonane z "drona" przez twórców serwisu swietokrzyskie24.com.pl

Co robiliśmy, w co bawiliśmy się, będąc dziećmi w latach osiemdziesiątych i w początkach lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku we wsi Chroberz? Postanowiłam o tym napisać, ponieważ już tyle razy opowiadałam moim córkom Adzie i Urszuli o moim dzieciństwie i przygodach w Chrobrzu, że sama stwierdziłam, iż jest to ciekawe i warte, by o tym wspomnieć, tym bardziej, że to odeszło i jest tylko w naszej pamięci, w naszym sercu. A naprawdę jest o czym opowiadać.

Na początku pragnę napisać kilka zdarzeń z mojego wczesnego dzieciństwa, ot, taki krótki wstęp, a w dalszej części opiszę co robiliśmy my, dzieci.
Wychowałam się w Chrobrzu. Całe moje dzieciństwo spędziłam w tej uroczej, interesującej oraz intrygującej wsi, która ma bardzo bogatą historię. Zachęcam wszystkich do jej poznania. Piękna wieś Chroberz, położona nad piękną rzeką Nidą. Mieszkałam niedaleko rzeki, dziś jest to ulica ogrodowa. Gdy wspominam tamten czas, to cała ulica tętniła życiem. Niemal w każdym domu były dzieci, nawet kilkoro. Na tą ulicę przychodziły też dzieci z pobliskich ulic i wszyscy razem bawiliśmy się. Dom, w którym ja mieszkałam stał naprzeciwko budynku, gdzie niegdyś była siedziba gminy. Wychowywała mnie moja kochana Babcia i Dziadek, którym jestem za to bardzo wdzięczna oraz wujek Mietek i ciocie-Zosia i Marysia. Wspominam sobie moje wczesne dzieciństwo i uśmiecham się radośnie. Moja babcia kupiła mi czerwone wrotki, jeździłam na nich po domu, od krzesła do stołu i do kołyski, która wędrowała od domu do domu. Wiele małych dzieci w tej kołysce wyhuśtało się, zanim nauczyły się chodzić. Miałam może wtedy cztery lata. Potem dostałam łyżwy saneczkowe, a następnie dostałam na urodziny przepiękne, bielusieńkie łyżwy figurówki. Zimą, gdy Nida wylewała na łąki i zamarzała, babcia chodziła ze mną, bym ja mogła nauczyć się jeździć. Odgarniała śnieg drapachą i stała patrząc na mnie i podziwiając. Mogłabym na tym lodzie spędzić cały dzień, ale moja babcia marzła, nie miała też tyle czasu, by tam ze mną być, więc gdy chciała już pójść do domu, napotykała na opór z mojej strony i zwykle szłam z tego lodu z wielkim płaczem… ach, te dzieci… dziś sama wiem, co to znaczy.

rzeka Nida zimą Chroberz
Rzeka Nida w Chrobrzu zimą (fot. Paweł B.)

Przyglądam się dzisiejszym dzieciom i młodzieży i mimo tego, iż widzę, że się bawią ze sobą i jedni i drudzy, to i tak dostrzegam w nich takie zagubienie. Nie mają ze sobą takiego kontaktu, jak dzieci dawniejszych czasów. Nieraz słyszę, jak mówią, że się nudzą, że nie ma co robić i chodzą tak sobie bez celu, z telefonami w ręku. Tak, ten widok staje się coraz bardziej popularny, przynajmniej w mieście. Sama nie wiem z czego to wynika, bo przecież gdziekolwiek jesteśmy, teren niewiele się zmienił, zawsze jest gdzie się bawić, biegać. To umysły dzieci i młodzieży są zmienione, a z pewnością wpływ na to miały telewizja, internet, bajki, filmy itp.

Chroberz zimą
Chroberz zimą (fot. Paweł B.)

Wracając do zamarzniętej wylanej rzeki Nidy… oczywiście nie byłam jedyną osobą, która z niej korzystała. Tamto miejsce pod Olszykiem zimą tętniło życiem. Mnóstwo dzieci przychodziło pojeździć na łyżwach, poślizgać się na butach, a chłopcy grali w hokeja. Było słychać dziecięce piski, krzyk, śmiech. Dobrze też pamiętam o innym miejscu, które zimą zamieniało się w rewię na lodzie. Był to niezapomniany staw w parku. Pamiętam, że przychodziło tam mnóstwo dzieci, młodzieży i starszych. Jestem przekonana, że wszyscy świetnie się bawili. Jazda na łyżwach po zamarzniętej wylanej rzece i stawie, nie były jedynymi zimowymi sportami, którymi się zajmowaliśmy. Kolejnym niesamowitym zimowym szaleństwem było zjeżdżanie z oblodzonej górki od miejsca, które zaczynało się na wysokości byłego baru MAX w kierunku mostu. Jakaż ta ulica była zimą wyślizgana! Ona była jak lustro. Dawniej bardzo rzadko jeździły tamtędy samochody, toteż spokojnie można było tam zjeżdżać. Było tak ślisko, że starsi ludzie mieli trudność, by wyjść do góry tą ulicą. Z tego powodu mieszkańcy pobliskich domów wysypywali popiół na pobocze, a myśmy się bali, żeby tylko nie na środek ulicy, a gdy już się tam znalazł, byliśmy mocno zawiedzeni. Zjeżdżaliśmy z tej góry, jak szaleńcy na sankach, na łyżwach, a nawet na takich krótkich nartach. Gdy to czytasz, a przeżyłeś to, to z pewnością wiesz, jaka to była super zabawa. Kolejnym miejscem, gdzie dzieci mogły się zimą wyżyć, była górka pod byłą gorzelnią, a w zasadzie były tam dwie górki, ale ta jedna była bardzo emocjonująca. Była ona stroma i miała takiego powiedzmy garba. Ten garb wyrzucał nas w powietrze, a potem lądowaliśmy na dole. Trzeba było nie lada odwagi, by zjechać stamtąd na sankach. Gdy już zabieraliśmy się do tego, to zamykaliśmy oczy. Rzadko udawało nam się wylądować na sankach, zwykle lądowaliśmy obok, na śniegu. Z tej górki zjeżdżało się zwykle na workach po nawozach, które były wypchane sianem. Tyłki nas bolały, oj bolały. Wspomnę jeszcze o górce pod kościołem, zjeżdżaliśmy też z górki na ulicy Ogrodowej. Miejsc do zabaw było mnóstwo, wszystkie dzieci wspólnie się bawiły. Nie pamiętam kłótni, za to śmiech i piski. Do domu wracałam spocona, mokra, z rumianymi policzkami i zdrowo zmęczona. Wybawieniem był spokojny regenerujący sen, by na drugi dzień przeżywać to samo.

Chroberz zimą
Chroberski park zimą (fot. Paweł B.)

 Chroberz
Wspominana w opowiadaniu górka na wysokości dawnego baru "MAX"na ulicy Chrobrego z której zimą dzieci zjeżdżały na sankach (fot. Paweł B.)

Nadchodziło przedwiośnie, topniał lód, było mokro i mnóstwo błota. Czy siedzieliśmy z tego powodu w domu? Nic podobnego! Łąki to był nasz główny cel. Tam, od państwa Żuchowskich, nie jestem teraz w stanie dokładnie tego umiejscowić, może ciut dalej, ciągnął się taki pas krzaków w kierunku rzeki, a wzdłuż tych krzaków przebiegał rów. Dla mnie jako dziecka, był dosyć głęboki i szeroki. Gdy robiło się cieplej i lód w tym rowie topniał, tworzyły się kry, a my, koleżanki, które głowy miały pełne pomysłów, wymyśliłyśmy ściganie się po tych krach… kto pierwszy po drugiej stronie rowu! Super, nie ma co, przednia zabawa. Weszłam na jedną krę, potem na drugą i wylądowałam w lodowatej wodzie na plecach. Żal było opuścić ten "plac zabaw", ale trzeba było pójść do domu się przebrać. W tych krzakach, wiosną robiliśmy sobie też ognisko i piekliśmy sobie w nim ziemniaki. Gdy już najedliśmy, a były przepyszne, to rzucaliśmy się nimi. Super zabawą było huśtanie się na huśtawce przy stawie państwa Żuchowskich. Ta huśtawka nie była taka sobie zwyczajna. Była zawieszona na długich sznurach, zawiązanych na drzewie tuż koło stawu, a gdy huśtaliśmy się, to znajdowaliśmy się nad tym stawem. Pamiętam, że dla mnie to było bardzo emocjonujące przeżycie. Bałam się jak nie wiem co, ale może ze dwa razy spróbowałam tego.

Chroberz
Wjazd do Chrobrza od strony Gacek - sierpień 2014 (fot. Teresa Spychała)

Na dworze robiło się coraz cieplej, było już w miarę sucho, łąki się zieleniły, drzewa porastały liśćmi. Było tak pięknie. Do nas na podwórko przylatywały jaskółki i tak radośnie się witały z nami, poprawiały sobie gniazdo, które od wielu lat miały w oborze, by potem móc złożyć jaja i na koniec wychować swoje pisklęta. Coś pięknego, a koty tylko patrzyły, by upolować jakąś. A my, dzieci, gdy ledwo zrobiło się ciepło, pościągaliśmy kurtki, kozaki i nałożyliśmy tenisówki, czy trampki. Oj, co za ulga, od razu było lżej, lepiej. Zimowe sporty zamieniliśmy na wiosenne. Pierwsze co, to było skakanie w gumę. Kto miał, to przynosił jakieś kawałki gum, wiązaliśmy je i zaczynała się zabawa. Zastanawiałam się czy wspomnieć o pewnej koleżance z ulicy i w końcu doszłam do wniosku, że muszę o niej napisać, ponieważ była ona najlepszym skoczkiem, nie miała sobie równej, jak ona miała skoczyć, to już wiadomo wszystkim było, że skoczy, a mówię o Kseni Studniarz. Oczywiście najlepiej w gumę skakało się na boso. To co, że od ziemi jeszcze ciągnęło zimno i miałyśmy wilgotne skarpetki, liczyło się tylko to, żeby skoczyć jak najlepiej. Graliśmy też w kabel, skakaliśmy na skakance. Graliśmy w piłkę. Z piłką wiąże się mnóstwo zabaw. Bardzo lubiłam grę w zbijanego. Następna zabawa, to gra w klasy, tzw. „chłopa”, „raz dwa trzy, baba jaga na oczy patrzy", w kapsle, albo rysowanie na ziemi koła, które dzieliło się na cztery części. Każda część była państwem danej osoby i zabierało się po kawałku te państwa. W tej grze trochę obrażaliśmy się jedno na drugie, ale na krótko. Ja bardzo dobrze wspominam zabawę, w której uczestniczyło sporo dzieci...."gąski, gąski do domu". O ile dobrze pamiętam, to nauczyła nas tego pani Tulej wraz ze swoimi córkami. I często bawiliśmy się w tę zabawę na ulicy, albo na placu pod remizą strażacką. Była to bardzo emocjonująca zabawa, w końcu trzeba było uciekać przed wilkiem, wcale nie dziwi fakt, żeśmy tam piszczeli i krzyczeli… śmiech też był. Jedna z najlepszych zabaw to strzałki, czyli podchody. Oj, to też lubiłam bardzo, choć zdarzały się oszustwa, np. szukamy drużyny, a drużyna już dawno w domu. W tej zabawie brało udział sporo dzieci. Przychodzili koledzy z domów pobliskich ulic. Spora część Chrobrza była wtedy nasza, zaczynając od naszych ulic przez cały park, okolice zamczyska itd. Zabawa była przednia. W to akurat zwykle bawiliśmy się we wakacje.


Rzeka Nida (fot. Teresa Spychała)

Nadchodziły coraz bardziej ciepłe dni… koniec maja i gorący czerwiec. Rzeka Nida znów nas zapraszała do siebie. Pewnie też była zadowolona, jak my wszyscy. Co odważniejsi, głównie chłopcy, kąpali się w niej jeszcze przed Sobótkami. My, dziewczyny, czekałyśmy do 24 czerwca, by móc zanurzyć się w chłodnej wodzie w upalne dni. W końcu nadchodziły upragnione wakacje! Ale ja nie pamiętam bym wylegiwała się w łóżku do 10 czy 12 godziny. To nawet nie było możliwe, myślę sobie, że nawet bym nie chciała. Zwyczajnie szkoda czasu. Siódma godzina pobudka! Nie, nie, nikt mnie nie budził, sama wstawałam.

dawny sklep GS w Chrobrzu
Dawny sklep GS w Chrobrzu przy ul. Chrobrego (fot. Paweł B.)

Gdy byłam młodsza i jeszcze nie chodziłam w pole, to chodziłam za to do sklepu. To nie było takie pójście i przyjście za chwilę, to było czekanie przez kilka godzin na… chleb, albo na cukier, który przywożony był z Kazimierzy. Najczęściej jednak był to chleb, jeden bochenek żytniego, który nie wyzwalał tyle emocji, co bochenek chleba pszennego i chleb pszenny, ale o tym za chwilę. Sklep był tam, gdzie obecnie jest sklep państwa Kaszy. Schodziło się mnóstwo ludzi, którzy zajmowali sobie kolejkę i wychodzili przed sklep. My jako dzieci, zwykle byliśmy na początku kolejki. Czekanie na ten chleb wcale nie było nudne. Ludzie ze sobą rozmawiali, a my np. znajdowaliśmy sobie zajęcie zgadując, gdzie coś jest napisane na półkach sklepowych. Potem i tak wychodziliśmy na dwór. Nagle, po kilkugodzinnym czekaniu padało hasło;"Jedzie Robur!". I wszyscy jak na komendę rzucali się do sklepu, a ten, który wydawał mi się duży, przestronny i pusty, w jednej chwili robił się czarny od ludzi, panował tłok, jeden ścisk, duszno, sklep zamieniał się w pole walki - kto był pierwszy, kto za kim stał, kto ile pszennego zamówił? A chleb pszenny, trzeba przyznać, że był pyszny i bywało, że zamiast dwóch, dostawało się tylko jeden, bo zwykle przywożono go mało, a chętnych był cały sklep ludzi. Także, gdy już się dostało ten upragniony chlebek po 4 czy 5 godzinach czekania, to było się szczęściarzem. Oczywiście po drodze do domu, pół bochenka tego jeszcze ciepłego, chrupiącego cudeńka, zostało zjedzone. Potem jedliśmy obiad, a po nim obowiązkowo nad rzekę.

park w Chrobrzu
Park w Chrobrzu (fot. Teresa Spychała)

Gdy byliśmy starsi, to nad rzekę szliśmy, gdy przyszliśmy z pola. Wtedy każdy pragnął tylko tej wody, popływać, ochłodzić się. Z mojego podwórka słychać było odgłosy szalejących nad rzeką dzieci… śmiech, piski, pluskanie. Ten dźwięk tak bardzo nawoływał do rzeki. A z łąk słychać było gęganie gęsi. Gdy już szliśmy nad rzekę, to zwykle boso, przez łąki. Nieraz zostałam użądlona w stopę, nie tylko ja zresztą. Po lewej stronie mostu była plaża, a na niej koc koło koca, pełno ludzi, którzy mieszkali w Chrobrzu i tych, którzy przyjeżdżali na wakacje i dzieci z kolonii. Zanim zanurzył się ktoś w głębszej wodzie, to pierwsze co, gdy wszedł do płytkiej wody, czynił znak krzyża. Moczył palce w wodzie, a potem się przeżegnał. Pamiętam, że tak robiło dużo ludzi. Potem moczyło się całe ręce, nogi, a dopiero po całym tym rytuale, który chronił przed skurczem, człowiek zanurzał się w głębszej wodzie. Każdy każdego pilnował. Nikomu nic złego się nie stało. Chłopcy skakali ze zrobionej skoczni, a my dziewczyny, dopiero później spróbowałyśmy tego smaku. Z rzeki wracaliśmy późnym popołudniem, zmęczeni pływaniem, głodni, bo pokończyły nam się dawno kanapki. Każdy obowiązkowo oglądał ciekawą dobranockę np. Pszczółkę Maję, a w późniejszym okresie Smerfy i wychodziliśmy znów na dwór. Gdy były chłodniejsze dni w wakacje, to bawiliśmy się we wspomniane już podchody czyli w strzałki. Pamiętam, też, że pod wpływem oglądania filmu „Krzyżacy” zrobiliśmy sobie z prześcieradeł takie peleryny, a na nich namalowaliśmy krzyż, zrobiliśmy sobie miecze z patyków i biegaliśmy po parku.


Drzewo miłości (fot. 1 Teresa Spychała, fot 2 i 3 Paweł B.)

Park był ciekawym miejscem do zabaw. Bawiliśmy się tam w chowanego, robiliśmy szałasy, albo domki, ogradzaliśmy je płotkiem z powbijanych patyków. Wspinaliśmy się na wysokiego kasztanowca, albo na platana, choć było to trudne. Najlżej wychodziło się na drzewo zwane "drzewem miłości", na nim było mnóstwo świadectw związków typu; KM+RS=Love i wiele innych. Interesującym miejscem zabaw były również ruiny gorzelni. To cud, że nikomu nic się tam nie stało. Biegaliśmy po całym budynku, wspinaliśmy się na zawalone ściany, chowaliśmy się itd. Teren koło gorzelni też był nam bardzo dobrze znamy - te górki, pagórki, po których wspinaliśmy się. Słyszeliśmy od dorosłych, że kiedyś kogoś tam rozstrzelano, i że ci ludzie są tam pochowani. To dla nas było takie mroczne, intrygujące, a czasem nie zwracaliśmy na to uwagi i spokojnie, wesoło bawiliśmy się.

 Gorzelnia Chroberz

ruiny gorzelni w Chrobrzu
Ruiny gorzelni (fot. Teresa Spychała)

Wspomnę jeszcze o zamczysku, tam też nas nie brakowało. Zbieraliśmy się przy pomniku Piłsudskiego i rozmawialiśmy o tym, że są gdzieś tutaj tunele, podziemia, które miały prowadzić do pałacu i tak każdemu z nas pracowała wyobraźnia, która tworzyła przeróżne obrazy, z nami w roli głównej w tych podziemiach. Mnie utkwiło jeszcze w pamięci, jak popołudniami, w niektóre dni przynosiliśmy smalec, ziemniaki, maszynkę do gotowania i robiliśmy sobie frytki koło remizy. Tam był kontakt elektryczny i taka scena dla zespołów, które grały, gdy była zabawa w Chrobrzu. No a myśmy sobie tam robili frytki albo grali w karty.

Byliśmy bardzo twórczy i zorganizowani. Gdy podrośliśmy, to starsza młodzież organizowała dyskoteki. Wspominam je bardzo miło. Odbywały się one na placu koło remizy, albo gdy było chłodniej, w remizie. Pamiętam, że organizatorzy chodzili pytać ówczesnego sołtysa o zgodę na dyskotekę, a cały sprzęt do grania, który robił ogromne wrażenie, był u Marioli, Ani i Jacka Duszy, o ile dobrze pamiętam. W późniejszym okresie dyskoteki odbywały się "u Kaszy", czyli w domu państwa Kaszy, który stał blisko parku. Na górze domu był bar, a na dole dyskoteki. A jeszcze później na tańce przy modnych piosenkach można było liczyć też u państwa Kaszy, z tą różnicą, że były one tam, gdzie obecnie jest sklep. Sądzę, że było to dobre, młodzież mogła poszaleć przy piosenkach, zawierała różne znajomości itp. Nasze przygody nie ograniczały się jedynie do Chrobrza. Niezapomnianymi wycieczkami były wyprawy na rowerach lub "puchatkiem" na Gacki na lody.

Droga do Gacek z Chrobrza
Droga do Gacek z Chrobrza (fot. Teresa Spychała)

To jeszcze nie wszystko… na Gackach było kino i gdy dowiedzieliśmy się, że wyświetlają np. film pt.: „Karatecy z Kanionu Żółtej Rzeki", albo „Wejście Smoka", a jeszcze lepiej „Terminator 1", no to obowiązkowo trzeba było na te filmy pójść. Nie było mowy, żeby coś takiego pominąć. Zbierała się paczka i wszyscy razem szliśmy na Gacki do kina. Gdy wracaliśmy już przesiąknięci filmem, to każdy z nas całą drogę wymachiwał rękami i nogami wydając dźwięki takie jak Bruce Lee.

Jeśli już tak opisuję to, o czym pamiętam, to nie mogę pominąć pewnej naszej działalności. Nie jest ona pochlebna, ale wpisuje się ona w historię naszego dzieciństwa. A jest to chodzenie na tzw. "złodziejkę". No cóż… w sklepach nie było tylu słodyczy, co dziś, nie każdy też miał wszystkie drzewa owocowe, a nam zwyczajnie chciało się tych owoców. A choćbyśmy i mieli te drzewa, to nie było to samo, co owoce okraszone wysokim stężeniem adrenaliny. Tak więc chodziliśmy pod stację na czereśnie, ale bardzo rzadko udawało nam się coś zdobyć. Najlepsze było to, jak ktoś przychodził i opowiadał, że gdzieś tam są truskawki, tylko że nikt z nas nigdy ich nie widział, ot… krążyły tylko takie opowieści. Najlepszym i najwdzięczniejszym ogrodem, był ogród u państwa Studniarz. Były tam przepyszne jabłka, porzeczki, agrest, orzechy. Cóż… wypada przeprosić za te dziecięce wybryki, ale te owoce były takie pyszne, a myśmy się tak bali, by nas kto nie złapał, a często sami, umyślnie straszyliśmy siebie.

 Chroberz
Chroberskie łąki (fot. Paweł B.)

Chodziliśmy też pod starą szkołę na pyszne, soczyste gruszki. A gdy byliśmy małymi dziećmi, to chodziliśmy do pani Banasikowej, która już dawno nie żyje, ale ja ją pamiętam. Sądzę, że ona dobrze wiedziała, że przychodziliśmy tam na przepyszne śliwki, ona często sama nam je dawała. Do parku chodziliśmy na rabarbar, szczaw i bób. Trudno… musiałam to napisać. Żeby nie było, iż chodziliśmy tylko na złodziejkę, to wspomnę, że rwaliśmy też mirabelki z wolno rosnących drzew, albo braliśmy sól i szliśmy na łąki na szczaw. Tak ładnie układaliśmy sobie go, soliliśmy i zjadaliśmy, leżąc na trawie, patrząc na różne kształty białych chmur, a wokół w łąkowym kwieciu było słychać przepiękną muzykę owadów.

łąki chroberskie
Chroberskie łąki (fot. Teresa Spychała)

Łąki chroberskie
Chroberz (fot. Paweł B.)

Jeśli już wspomniałam o łąkach, to one w Chrobrzu były po prostu cudowne i wcale nie przesadzam. Z drogi schodziliśmy na łąki i biegliśmy w kierunku grodów, pod ten staw, koło którego stoi rząd topoli. Te łąki były tak wspaniale ukwiecone, czasem z tych łąkowych kwiatów robiliśmy bukiety.

Wspaniałą przygodą było chodzenie po krowy, które pasły się tam. Niektóre z tych krów miały poczucie humoru, bo zamiast być posłuszne i grzecznie się zachowywać, gdy zostały odpalikowane, to te z kopyta uciekały czasem pod sąsiednią wieś, pod Zagość. Nie muszę chyba mówić, jakie hasła leciały w kierunku tych dowcipnisi. A gdy przyszły sianokosy, to łąki roiły się od pracowitych ludzi. Siano układano w kopki, a potem je zwożono furmanką, a my, dzieci czepialiśmy się tych furmanek, żeby chociaż móc przez moment przejechać się, choćby pięć metrów.

chroberskie łąki
Chroberskie łąki (fot. Teresa Spychała)

Och, jak bardzo lubiliśmy moknąć w majowym i letnim deszczu, był ciepły i taki miły, pamiętam. A gdy przestało padać, to chodziliśmy na bosaka po kałużach.

Nadchodziła jesień, a my chodziliśmy do parku zbierać kasztany, a z nich robiliśmy ludziki łącząc je ze sobą zapałkami. Koło Pałacu Wielopolskich rośnie piękne rzadkie w Polsce drzewo-miłorząb. Liście tego drzewa jesienią nabierają cudownie żółtego koloru. Drzewo to, robiło na mnie niesamowite wrażenie. Po pierwszych przymrozkach liście szybko opadały, tworząc cudowny dywan. Bardzo lubiłam po nim chodzić.

Dla mnie były to cudowne lata, które bardzo miło wspominam i mam o czym opowiadać moim dzieciom. Nie opisałam wszystkiego, z niektórych zdarzeń pamiętam tylko urywki. Pewnie inni pamiętają więcej.

Chroberz łąki
Łąki pomiędzy Chrobrzem, a Leszczami (fot. Paweł B.)

Nie wiem, jak teraz jest w Chrobrzu, opisuję czasy, kiedy ja byłam dzieckiem. Wiem jednak, że nie ma tak, jak niegdyś, z oczywistych względów. Technika poszła naprzód, wiele rzeczy na wsi stało się zbędnymi, dzieci zajęci są czymś innym. To normalne, że wszystko się zmieniło, że tamto odeszło. Myśmy też mieli inne dzieciństwo niż nasi poprzednicy. Sądzę jednak i jest to moje zdanie, którego nikomu nie chcę narzucać, że byliśmy wielkimi szczęściarzami nie posiadając tych wszystkich elektronicznych gadżetów, a w zamian za to, komunikowaliśmy się ze sobą tylko bezpośrednio. Bliscy sobie, dzieci, których wyobraźnia pchała do przeżywania niesamowitych przygód na łonie natury. Dzieci, które od rana do wieczora przebywały na świeżym powietrzu, bawiąc się zgodnie ze sobą, dzieci lat osiemdziesiątych mieszkające w Chrobrzu nad rzeką Nidą.

Wszystkim Tym, którzy dobrnęli do końca serdecznie dziękuję i jeśli chcecie, to w komentarzu możecie napisać, co dla Was wyjątkowego było w tamtym okresie:)

Pozdrawiam serdecznie.

Autor: Edyta Wysocka z domu Maj.
logo chroberz.info

Od Redakcji: Zachęcamy do przesyłania swoich opowiadań, wspomnień lub sugestii dotyczących kolejnych tematów, które powinny być poruszane z cyklu "Ludzie". Zachęcam również do zapoznania się z pozostałymi artykułami z tego cyklu.

Add a comment

Ludzie: Już wkrótce w naszym cyklu

  • Drukuj
Szczegóły
Kategoria: Ludzie
Opublikowano: 04 wrzesień 2015

Po wakacyjnej przerwie budzimy powoli nasz serwis w projektach skupionych wokół historii związanych z Chrobrzem i okolicami. Wkrótce, w rozpoczętym w marcu 2014 roku cyklu „Ludzie”, prezentującym ciekawe historie osób którzy tworzyli lub tworzą niezapomniany klimat naszej miejscowości, pojawią się dwie relacje, opowiadania oparte na autentycznych przeżyciach. Skrajnie różne; jedna sentymentalna przenosząca nas w magiczny czas przełomu ustrojowego naszego kraju (lata 80-te i 90-te), druga tragiczna wręcz makabryczna związana z wydarzeniami II wojny światowej. Zapraszamy do odwiedzania naszego serwisu w najbliższych dniach.

Autor: Paweł, logo chroberz.info

Zapraszam do przeczytania artykułów, które ukazały się do tej pory w cyklu "Ludzie".

Add a comment

Ludzie: Odnaleźli się po 88 latach! (5)

  • Drukuj
Szczegóły
Redakcja
Kategoria: Ludzie
Opublikowano: 03 sierpień 2014

Józef Sęsoła w Brazylii

Historia ta jest niczym scenariusz hollywoodzkiego filmu. Po 88 latach rodzina Sęsołów z Wojsławic odnalazła swoją rodzinę w Ameryce Południowej. Wszystko dzięki portalowi społecznościowemu facebook, który pomógł  skontaktować ze sobą rodziny z dwóch krańców globu.
 
Józef Sęsoła
Józef Sęsoła, zdjęcie wykonane już w brazylijskiej Kurytybie 
 
W 1926 roku na wyjazd do odległej Brazylii zdecydował się Józef Sęsoła, rocznik 1896. Jako jeden z pięciorga dzieci zdawał sobie sprawę, że aby poprawić materialny status swojej rodziny musi szukać szczęścia poza swoimi rodzinnymi Wojsławicami. Kierunek brazylijski wydawał się najbardziej optymalny, a to za sprawą przemyślanej polityki kolonialno – emigracyjnej Państwa Polskiego. Rząd Polski świadczył wsparcie finansowe (subwencje, nisko oprocentowane kredy, zakup ziemi dla inicjatyw kolonizacyjnych) dla swoich obywateli decydujących się na emigrację m.in. do Ameryki Południowej. Władze naszego kraju podpisywały odpowiednie umowy z kolejnymi państwami tego regionu. W 1926 roku taką umowę podpisano właśnie z Brazylią.
 
Dedykacje na odwrocie zdjęć dedykacje na odwrocie zdjęć
 
dzieci Józefa
Powyżej dedykacje na odwrocie zdjęć pisane ręką Józefa, poniżej zdjęcia dzieci Józefa Sęsoły - Franciszek Władysław oraz jego sistra Wanda.
(Kutryba lata 30 - te)
 
Józef miał czwórkę rodzeństwa Jana, Juliana, Franciszka i Mariannę, którym po wyjeździe pomagał finansowo. Rodzina korespondowała ze sobą do roku 1937, z którego to pochodzi ostatni list z załączonym zdjęciem Józefa i znamiennym zdaniem: „Bracie my to chyba więcej się nie zobaczymy”. Słowa te okazały się prorocze, wkrótce wybuchła II wojna światowa i słuch o rodzinie z Ameryki Południowej zaginął. 
 
Józef w Brazylii
Józef Sęsoła (siedzi na schodach) wraz ze swoim synem Franciszkiem (Kutryba) 
 
Syn Jana Sęsoły z Wojsławic – Stanisław (ur. 5.11.1931 r.) nie próbował odszukać swojej rodziny z Brazylii, ponieważ był przekonany, że wuj Józef nie żyje, a ewentualni potomkowie o polskich korzeniach nie pamiętają. 
 
Tymczasem dzięki nowym środkom komunikacji jakie teraz mamy, możliwe było odnalezienie się obydwu rodzin. Wnuk Józefa, Paulo Sesola zafascynowany Polską, z zamiłowania filatelista z pokaźną kolekcją znaczków z naszego kraju, postanowił odnaleźć rodzinę poprzez facebook. Wpisał nazwisko Sesola i skontaktował się z pierwszą wyświetloną w wyszukiwarce osobą. Strzał był na tyle celny, że osoba do której napisał – Katarzyna Sęsoła, okazał się prawnuczką Jana Sęsoły z Wojsławic. 
 
Paulo Sesola
Paulo Sesola, wnuk Józefa  
 
- Pierwsza wiadomość od Paula była pisana w języku polskim przy pomocy translatora. Jednak doszliśmy do wniosku że łatwiej nam się będzie porozumieć w języku angielskim. – mówi Katarzyna Sęsoła. – Dzięki Paulowi dowiedzieliśmy się dalszych losów Józefa i jego rodziny – dodaje moja rozmówczyni. 
 
dom brazylia
 
dom w brazylii 
 

Dom rodziny Sesolow w Brazylii 
 
zbiór znaczków
 
zbior znaczków
Zbiór znaczków Paula 
 
Józef przypłynął statkiem z Polski do Brazyli i osiedlił się w stolicy stanu Paraná – Kurytybie. Mieście, które stało się głównym ośrodkiem skupiającym Polonię w Brazylii. Józef ożenił się z Brazylijką, z którą miał dwoje dzieci. Na chrzcie otrzymały polskie imiona: Franciszek Władysław i Wanda. Józef zmarł w 1956 roku. Jego syn Franciszek w 1986 roku, pozostawiając po sobie potomstwo: Paula (50 lat, który postanowił odnaleźć rodzinę z Polski), Gersona (48 lat). Paul jest kawalerem i mieszka ze swoją mamą Nancy (żoną Franciszka), która ma 74 lata i jest emerytowaną nauczycielką. Gerson ma trójkę dzieci Seullen – 28 lat, Wagnera – 23 lata oraz Gabriela – 5 lat. Na świat przyszło kolejne pokolenie brazylijskiej linii Sęsołów, córka Gersona – Seullen jest szczęśliwą mamą ośmiomiesięcznego synka o imieniu Samuel. Seullen na co dzień zajmuje się fotografią podobnie jak jej narzeczony.
 
Józef podczas ślubu 
Zdjęcie ślubne Józefa
 
Potomkowie Józefa Sęsoły
 
- Paul marzy o przyjeździe do Polski i wierzy, że nastąpi to niebawem. Zostałam również zaproszona do Brazylii i być może uda mi się skorzystać z zaproszenia. Na razie chciałabym się nauczyć  podstaw portugalskiego. – mówi Katarzyna. 
 
Z odnalezienia rodziny cieszy się senior rodu Stanisław Sęsoła, który jest prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat dziejów rodziny oraz lokalnej społeczności. 
 
Przykład rodziny Sęsołów z Wojsławic pokazuje, że nigdy nie należy tracić nadziei, a nowe technologie, które coraz bardziej opanowują nasze codzienne życie, mogą nam tę nadzieję skutecznie przekuć w realny efekt.
 
Autor: Paweł Bochniak, Katarzyna S., logo chroberz.info
Zdjęcia bez zgody właścicieli nie mogą być wykorzystywane.  
Add a comment

Ludzie: Józef Morton (4)

  • Drukuj
Szczegóły
Redakcja
Kategoria: Ludzie
Opublikowano: 27 maj 2014

Jak już kiedyś pisałem, Chroberz to nie tylko zabytki i ciekawe miejsca, ale także wartościowi ludzie. Ludzie którzy zapisali się w historii regionu, ale także, a może przede wszystkim, w historii naszego kraju. Jedną z takich osób, której sylwetkę chciałbym pokrótce przybliżyć, jest pisarz Józef Morton. 

Urodził się 19 lipca 1911 roku w Chrobrzu. Rodzice pisarza Jan i Genowefa byli rolnikami. Mieszkali przy obecnej ulicy Podzamcze (poniżej kościoła). Józef miał jeszcze czworo rodzeństwa; Zofię, Józefę, Marię i Władysława. Naukę przyszły pisarz, rozpoczął w szkole powszechnej w rodzinnym Chrobrzu. Po jej ukończeniu uczęszczał do pińczowskiego gimnazjum, gdzie zdał maturę. Nauka w Pińczowie pochodzącego z rolniczej rodziny dziecka, była nie lada wyzwaniem. Nie tylko dla samego dziecka, ale i rodziców, którzy musieli odpowiednio zaopatrzyć młodego sztubaka. Józef złożył maturę w 1932 roku. W okresie nauki w Pińczowie rozpoczął swoją przygodę z pisaniem. Dyrektorowi Gimnazjum Wasilewskiemu na pytanie „Morton, co będziesz robił, kiedy otrzymasz maturę?” odpowiedział „Panie Dyrektorze, ja będę pisarzem”. W tym czasie powstawała już nowela „Klimkowe tamy”.
 
ul. Podzamcze 
Ulica Podzamcze w Chrobrzu przy której urodził się i wychował pisarz -(fot. autor)
 
Po ukończeniu szkoły średniej trafił do szkoły podchorążych w Kielcach. Niestety słaby stan zdrowia Józefa uniemożliwił mu związanie swojego zawodowego życia z wojskiem. Jednak pobyt w Kielcach zaowocował debiutem literackim na łamach poczytnej „Gazety Kieleckiej”. Pierwszym opublikowanym utworem Mortona było krótkie opowiadanie „Podsłuchane”. Natomiast pierwszą pracę zawodową Józef podjął w Urzędzie Skarbowym w Olkuszu. Monotonia tego zawodu na pewno miała wpływ na to, że pisarz w 1934 roku wyjechał do Warszawy, gdzie podjął studia na wydziale prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Tutaj z pomocą przyszedł margrabia Wielopolski. Jak pisze siostra pisarza Józefa, dziedzic Chrobrza dał Mortonowi list polecający na nocleg i wyżywienie w stolicy, a także umożliwił wstęp do pałacowej biblioteki o każdej porze. 
 
Jan Morton
Ojciec pisarza - Jan Morton (arch. rodzinne) 
 
Ciągłe problemy finansowe młodego pisarza uniemożliwiły mu ukończenie studiów. W tym czasie mocno zaangażował się w działalność literacką. Na łamach dziennika informacyjno-politycznego „Czas” opublikował „Klimkowe tamy” oraz fragmenty „Spowiedzi” (opublikowana w formie książkowej w 1937 roku). 
 
W roku 1939 ukazała się powieść „Wawrzek, syn Wawrzyńca”. Po wybuchu II wojny światowej, Morton najpierw przebywał w Warszawie i okolicach, odwiedzając okazyjnie Chroberz. W kolejnych latach wojny przeniósł się na stałe w rodzinne strony. Podczas pobytu na Mazowszu zetknął się z ruchem oporu, w działalność którego czynnie włączył się podczas swojego pobytu w Chrobrzu. W 1944 roku pod wpływem swojego szkolnego kolegi Franciszka Kucybały z Wojsławic, wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej, związany był również z działalnością Armii Ludowej w okresie Republiki Pińczowskiej. Został nawet powołany na stanowisko komisarza do spraw majątków obszarniczych. 
 
przy żniwach - Mortonowie 1939 rok.
Mortonowie przy żniwach w Chrobrzu - rok 1939 (skan z książki "7 Źródeł") 
 
Po wyzwoleniu Ponidzia znalazł się w gronie osób tworzących Powiatową Radę Narodową w Pińczowie, a także zajmował się zabezpieczaniem podworskich dóbr kultury, co w tamtym okresie nie było sprawą łatwą, a przy zetknięciu ze stacjonującymi w budynkach dworskich czerwonoarmistami wręcz niebezpieczną.
 
W okresie II wojny światowej Józef Morton nie próżnował jeśli chodzi o pisanie. Wtedy to powstała powieść „Inkluzowe wiano” oraz nigdy nie opublikowany w całości „Człowiek z gliny”. W 1945 roku został redaktorem naczelnym kolejno „Gazety Kieleckiej” oraz „Tygodnika Powszechnego”. W lipcu tegoż roku wyjechał z Chrobrza do Warszawy gdzie tworzył i był redaktorem naczelnym gazety „Chłopskie Drogi”. Współpracował także z gazetą „Wieś” i „Trybuną Wolności”.
 
dzwonnica w Chrobrzu dzwonnica Chroberz
dzwonnica Chroberz
Dzwonnica przy kościele w Chrobrzu, w której rozgrywa się jedna z pierwszych przygód "małego ancykrysta" (fot. autor)
 
W 1961 roku Józefa Mortona powołano na stanowisko kierownika Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie. Funkcje tą sprawował do roku 1969. Część jego twórczości z okresu powojennego ukazała się w książce „Klucz bożej Klementyny”, a kolejne wydawane były jako osobne publikacje; „Apassionata”, „Mój drugi ożenek”, „Kamila, czyli spowiedź dziewczęcia”, „Ucieczka z raju”, „Wielkie kochanie”, „Całopalenie”, „Dzieła zebrane; Zapomniana wieś, Polowanie, ...” oraz wiele publikacji w ówczesnych czasopismach. 
 
Wielkie przygody małego ancykrysta
Okładka książki „Wielkie przygody małego ancykrysta”
 
Moimi ulubionymi książkami Mortona są dwie skrajne gatunkowo pozycje, a mianowicie „Wielkie przygody małego ancykrysta” oraz „Całopalenie”. Pierwsza z nich zaliczana do gatunku literatury dziecięcej i młodzieżowej. Dla mnie książka genialna, którą w szkole podstawowej przeczytałem jednym tchem. I do dzisiaj, obok „Robinsona Crusoe”, „Przygód Tomka Sawyera”, czy też „Chłopów” należy do moich ulubionych tytułów. „Wielkie przygody....” to historia chłopca w wieku 13 lat, którego nieprawdopodobne przygody, osadzone w scenerii rodzinnej wsi (Chroberz) i okolicznych wiosek, przyprawiają o ból głowy jego rodziców, na co dzień pochłoniętych ciężką pracą w polu u dziedzica. Psoty małego Zybuły zmuszają go do ucieczki z rodzinnej miejscowości i odtąd rozpoczyna się jego wędrówka, pełna dramatycznych przygód. W książce odnajdziemy miejsca, które dzisiaj możemy odwiedzić w Chrobrzu (tematyczna ścieżka śladami „małego ancychrysta” po miejscowości np. dla uczniów, nie była by chyba złym pomysłem); dzwonnica – najczęściej wymieniana w notkach biograficznych pisarza, park dworski, pałac Wielopolskich, kąpielisko nad Nidą, stara szkoła i wiele innych. Dla młodego czytelnika poleciłbym jeszcze opowiadania opublikowane pod wspólnym tytułem „Polowanie”. Bardzo dobrze się je czyta. 
 
Drugą z wymienianych książek, biegunowo różną od pierwszej jest czterotomowa powieść „Całopalenie”, którą Morton z licznymi perypetiami pisał 7 lat! Traktuje ona o pierwszych, trudnych latach po II wojnie światowej. We wsi Robowice rabowany jest majątek podworski, nasilają się konflikty wynikające z przynależności do różnych organizacji partyzanckich (AL i AK), które kończą się krwawymi porachunkami. Autor wplótł w fabułę wątki przeniesione wprost z rodzinnej miejscowości. Książka zdecydowanie dla starszego czytelnika.
 
Całopalenie Józefa Mortona - okładka
Okładka książki "Całopalenie" 
 
Najważniejsze pozycje z twórczości Józefa Mortona dostępne są w bibliotece w Chrobrzu i bibliotekach w całym kraju, ale nie tylko. Ku mojemu zaskoczeniu w Bibliotece Narodowej Australii w Canberze (National Library of Australia) znalazłem zbiór powieści Mortona wydanych przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą w 1981 roku. Niektóre dzieła zostały przetłumaczone na inne języki np. „Inkluzowe wiano” wydano w języku słoweńskim, a „Mój drugi ożenek” w bułgarskim. 
 
Powieść Mortona „Mój drugi ożenek” doczekała się nawet ekranizacji. 11 marca 1964 roku miała miejsce premiera filmu w reżyserii Zbigniewa Kuźmińskiego (znanego m.in. z ekranizacji powieści Elizy Orzeszkowej „Nad Niemnem”). Autorem scenariusza był sam pisarz oraz reżyser Kuźmiński. W obsadzie aktorskiej znaleźli się znani dziś aktorzy, np.  Mariusz Dmochowski (znanego z filmów „C.K. Dezerterzy”, „Lalka”, „Piłkarski Poker”), Katarzyna Łaniewska (serial „Plebania”,  komedie „Galimatias, czyli Kogel-mogel II" oraz „Kogel-mogel”), Janusz Kłosiński I („Czterej pancerni i pies”, „Janosik”, „Nie ma mocnych”), Wojciech Duryasz („Młode wilki”, „Vinci”, serial „Przepis na życie”, „Wiedźmin”), Andrzej Krasicki („Poszukiwany, poszukiwana”, „Znachor”, „Nie lubię poniedziałków”). Jako ciekawostkę nadmienię że autorem muzyki do filmu jest Krakowianin Adam Walaciński, który był również kompozytorem muzyki do filmu „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”, w którym zagrali bracia Lech i Jarosław Kaczyńscy. [Film można pobrać z serwisu chomikuj.pl]
 
Mój drugi ożenek 
"Mój drugi ożenek" (fot. palac.chroberz.info)
 
Józef Morton w swoim bogatym dorobku pisarskim posiada również dialogi do filmu „Mam tu swój dom”, w którym zagrał Ryszard Pietruski (znany m.in. z takich kultowych filmów jak „Brunet wieczorową porą” oraz „Rejs”). Dramat „Pan doktor” doczekał się nawet wystawienia na deskach Państwowego Teatru Ziemi Krakowskiej im. L. Solskiego w Tarnowie. 
 
U schyłku życia pisarz ciężko chorował. Jak mówiła jego siostra Józefa w wywiadzie dla innego pisarza rodem z Chrobrza – Henryka Kawiorskiego: „Płakał i żalił się, że odeszli jego przyjaciele z Jerzym Andrzejewskim i Jerzym Putramentem. Tylko Miłosz pozostał. Chwalił dobrą opiekę w chorobie i wciąż marzył i tęsknił, i opowiadał o swoim Chrobrzu...”.
 
Pisarz zmarł 24 października 1994 roku w Warszawie. Pochowany został w rodzinnym Chrobrzu.
 
Pogrzeb Józefa Mortona
Pogrzeb Józefa Mortona (skan z książki "7 Źródeł") 
 
Za swój dorobek dla kultury polskiej, a także pracę społeczną na rzecz kraju został odznaczony, m.in. Orderem Sztandaru Pracy II klasy, Krzyżem Partyzanckim, Medalem Zwycięstwa i Wolności. Otrzymał także nagrodę III stopnia Ministra Kultury i Sztuki w 1962 roku za powieść „Mój drugi ożenek” oraz dyplom i odznakę Za Zasługi dla Kielecczyzny (1965), Literacką nagrodę miasta Kielce (1966), a także w tym samym roku Medal XXX – lecia PRL.
 
grób Mortona
Sentencja na grobie pisarza "Non omnis moriar" - "Nie wszystek umrę" (fot. autor)
 
W Ośrodku Dziedzictwa Kulturowego i Tradycji Rolnej Ponidzia - Pałac Wielopolskich w Chrobrzu znajduje się „Galeria regionalna” poświęcona lokalnym twórcom. Wśród sylwetek prezentowanych zwiedzającym, jest postać Józefa Mortona. W gablotach wystawiono część dorobku literackiego pisarza, a na ścianie portret Mortona autorstwa Anny Chojnackiej. W 2011 roku w pałacu odbyła się uroczystość upamiętniająca 100 – tną rocznicę urodzin pisarza. W programie uroczystości znalazły się prelekcje, prezentacja filmu „Mój drugi ożenek” oraz odsłonięcie rzeźby nawiązującej do tytułu powieści „Wawrzek, syn Wawrzyńca”. Autorem rzeźby jest działoszycki artysta Wojciech Socha. W roku 2010 przed budynkiem Szkoły Podstawowej w Chrobrzu ustawiono i uroczyście odsłonięto obelisk upamiętniający pisarza.
 
Ekspozycja w Pałacu Wielopolskich w Chrobrzu - Józef Morton Józef Morton - ekspozycja Pałac w Chrobrzu 
Ekspozycja poświęcona Józefowi Mortonowi która znajduje się w Pałacu Wielopolskich w Chrobrzu (fot. autor)
 
Pomnik Mortona
Pomnik poświęcony Józefowi Mortonowi przed Szkołą Podstawową w Chrobrzu (fot. autor)
 
Jest bohaterem licznych prac magisterskich oraz rozpraw naukowych o literaturze Kielecczyzny. Jako pierwszy i jedyny jak do tej pory Chrobrzanin z urodzenia, trafił do Encyklopedii Powszechnej PWN oraz na stałe zapisał się w historii literatury powszechnej jako najwybitniejszy przedstawiciel nurtu pisarstwa o wsi XX wieku. 
 
Wybrana twórczość Józefa Mortona:
- Opowiadanie „Podsłuchanie” („Gazeta Kielecka”) – debiut pisarza.
- Zbiór wierszy „Twarzy spoza mroku”.
- „Klimkowe tamy”.
- „Spowiedź”.
- „Wawrzek syn Wawrzyńca”.
- „Inkluzowe wiano”.
- „Człowiek z gliny” (opublikowana tylko we fragmentach).
- „Wielkie dni”.
- Nowela „Irena”.
- Opowiadanie „Zgniłek”.
- Opowiadanie „Bydlę nie człowiek”.
- „Dziury w płocie”.
- „Zapomniana wieś”.
- Opowiadanie „Bidula”.
- Opowiadanie „Dwie kuropatwy”.
- „Wielkie przygody małego ancykrysta”.
- „Mój drugi ożenek”.
- Dramat „Karola”.
- Dramat „Pan doktor”.
- „Kamila, czyli spowiedź dziewczęcia”.
- „Ucieczka z raju”.
- „Wielkie Kochanie”.
- „Apassionata”.
- „Całopalenie”.
 
Najważniejsze daty z życia pisarza:
1911 r. – urodził się Józef Morton.
1918 r. – podjęcie nauki w szkole powszechnej w Chrobrzu.
1932 r. – Józef zdaje maturę w pińczowskim gimnazjum.
1933 r. – podjęcie pracy w Urzędzie Skarbowym w Olkuszu.
1934 r. -  rozpoczęcie studiów na Uniwersytecie Warszawskim.
1936 r. – Morton przerywa studia.
1937 r. – Nagroda Młodych PAL.
1938 r. – ślub z Wierą Hodorowicz.
1944 r. – wstępuje do PPR i AL.
1945 r. – zostaje redaktorem naczelnym „Gazety Kieleckiej”, zakłada „Chłopską Drogę”.
1947 r. – umiera mama pisarza.
1950 r. – „Inkluzowe wiano” zostaje przetłumaczone na język słoweński.
1955 r. – w wieku 67 lat zmarł tata Józefa.
1961 r. – obejmuje posadę kierownika Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie.
1962 r. – Nagroda Kultury i Sztuki.
1964 r. – ekranizacja powieści „Mój drugi ożenek”.
1966 r. – Medal XXX – lecia PRL.
1968 r. – Wystawiony zostaje dramat Mortona „Pan doktor”.
1969 r. – pisarz rezygnuje z funkcji kierownika muzeum w Czarnolesie. Ślub z Leokadią Wysocką.
1976 r. – ukazała się jedna z największych powieści Mortona „Apassionata”.
1980 r. – pisarz zaczął pracę nad najobszerniejszą swoją powieścią – „Całopaleniem”.
1988 r. – Nagroda „Zielonego Sztandaru” za powieść „Całopalenie”.
1989 r. - umiera Wiera Hodorowicz (11.11). P
ochowana na cmentarzu na Woli w Warszawie (cmentarz prawosławnym. Sektor 97).
1994 r. – umiera Józef Morton.
 

Autor: Paweł Bochniak, 
Autor dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i oparte na faktach oraz aby nie naruszały praw osób trzecich. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości proszę o kontakt pod adresem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów w całości bądź we fragmentach zawartych w artykule bez wiedzy autora zabronione. 

Zwracam się do naszych Internautów o pomoc w zbieraniu informacji dotyczących Chrobrza, jego historii, miejsc i ludzi. Jeśli posiadacie jakieś wiadomości czy też zdjęcia lub dokumenty, to proszę o kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Stwórzmy razem kompendium wiedzy o Chrobrzu!   
 
Dziękuje również osobom, które już się zgłaszają na pewno wzbogaci to naszą wiedzę o Chrobrzu. Jeszcze raz dziękuje! 
Add a comment

Ludzie: Uroczystości odpustowe w Chrobrzu - lata 30-te (3)

  • Drukuj
Szczegóły
Redakcja
Kategoria: Ludzie
Opublikowano: 09 maj 2014
Chroberska parafia jako pierwszy przeżywa majowe uroczystości odpustowe z okazji św. Izydora. Warto z tej okazji przytoczyć jak dawniej (lata 30 - te XX wieku) wyglądały uroczystości odpustowe w naszej parafii. Poniżej opis świętej pamięci Edwarda Tarki (zachowałem oryginalne słownictwo autora).
---------------------------------------------------------------------------------- 
Przypomnijmy jak obchodzono w Chrobrzu ważniejsze święta religijne oraz lokalne święta parafialne, czyli odpusty.[...] 
 
Każde ważniejsze święto czy odpust poprzedzały gruntowne porządki wewnątrz i na zewnątrz domu. Ponieważ nasze nie miało ścian tynkowanych lecz lepione miejsca na ścianach, które „odstały” i wybrzuszenie groziło samoistnym odpadnięciem trzeba było na nowo wylepić odpowiednio spreparowanym błotem. Błoto jak je nazywano stanowiło odpowiednio zmieszaną ilość ziemi, gliny i dodatku plew i odpowiedniej ilości wody. Całość trzeba było odpowiednio uformować deptając mieszaninę tak długo nogami, aż masa stała się odpowiednio plastyczna zapewniająca przyleganie do ściany. Po pierwszym wylepieniu ściany z grubsza, należało ją odpowiednio wygładzić czyli jak to mówiono wymuskać.
 
odpust
Kram na odpuście w Chrobrzu. Lata międzywojenne. Druga z z lewej Janina Michalska, trzeci z lewej Stanisław Michalski. (arch. Małgorzata Judasz)
 
Po wyschnięciu miejsca nowozalepionego należało go zagruntować roztworem wodnym lasowanego wapna. A potem całość bielona była wapnem z dodatkiem lakmusu tzw. niebieskiej farbki dodawanej podczas prania do krochmalonej bielizny. Zapewniało to piękny błyszczący odcień bielonym ścianom. Należało przestrzegać, aby nie nakładać zbyt grubej warstwy wapna, gdyż prowadziło to do łuszczenia się farby i jej „sypania”. [...]
 
Do malowania ścian natomiast używano domowym sposobem własnoręcznie spreparowaną „szczotkę prośnianką”. Stanowiła ją słoma prośniana odpowiednio mocno związana i na odpowiednią długość przyciętą. Tak przygotowana szczotka nie ustępowała w niczym szczotce z włosia, a była bardziej odporna na działanie żrące gaszonego wapna.  W taki sposób wybielone mieszkanie lśniło się jak lustro, a na dodatek wapno miało właściwości odkażające. 
 
Z okazji odpustu Chroberz był odwiedzany przez rzesze  znajomych i krewnych. Świeżo wybielony dom był niejako wizytówką każdej gospodyni. Okazja odpusty stanowiła wielką atrakcję dla ludności wiejskiej pozbawionej rozrywek miejskich. 
 
Dla zapewnienia odpowiedniej sprawnej obsługi wiernych w kościele, miejscowy proboszcz zapraszał na odpust okolicznych księży. Wierni aby dostąpić odpustu kar doczesnych w czyśćcu przystępowali do Spowiedzi i Komunii. Dopuszczano wiernych do całowania relikwiarzu. Za jego szybą znajdowały się fragmenty doczesnych szczątków świętego. 
 
Na odpuście również był ściąg proszalnych dziadów. Uformowani wzdłuż schodów prowadzących do kościoła oferowali krzykliwie swe usługi to jest modły za dusze zmarłych pod warunkiem, że otrzymają odpowiednią jałmużnę. 
 
Po nabożeństwie w kościele wierni udawali się do rozstawionych przed kościołem kramów zawierających rozwieszone i rozłożone dobra wszelakiego rodzaju, począwszy od dewocjonali, zabawek aż na artykułach spożywczych skończywszy (wędliny, słodycze, pieczywo, owoce itd.). Ludność wędrowała od kramu do kramu, aby ucieszyć przynajmniej oczy wszystkim, jeżeli nie miała pieniędzy na ich zakup. [...]
 

Procesja wokół kościoła podczas odpustu św. Jana Kantego w 2013 roku.  
 
Ludność po zaspokojeniu głodu w kramach „spożywczych” szukała różnorakich rozrywek, gier zręcznościowych, hazardowych. Robiono sobie okolicznościowe zdjęcia na tle różnych fantazyjnych makiet. Zdjęcia wykonywali odpustowi fotografowie techniką szybkiego ich wykonawstwa.
 
Przy okazji odpustu organizowane były lokalne loterie, na  których usiłowano wygrać atrakcyjne trofea za niską cenę losu. Organizowane były również zabawy taneczne. Ale przede wszystkim królowały karuzele. Jedna bezpieczniejsza dla małych dzieci, zaś druga dla żądnych wrażeń. Posiadała ona krzesełka podwieszone na łańcuchach na kratowych wysięgnikach umożliwiających wykonywanie różnorodnych ewolucji. Karuzela nie miała siły napędowej innej aniżeli mięśnie podrostków w kopule karuzeli, którzy ją popychali wokół osi nadając jej coraz większą prędkość obrotową. Za swoją prace dostawali prawo do określonej liczby jazd na karuzeli bezpłatnie. 
 
pamiątka
Pamiątka z chroberskiego odpustu (źródło: chroberz.info)
 
Należało do dobrego zwyczaju, ażeby z pobytu na odpuście wynieść jak najprzyjemniejsze i godne zapamiętania wrażenia. Na straganach zakupywano „pamiątki” dla siebie jak również dla nieobecnych. Młodzież przy okazji odpustu zapoznawała atrakcyjne towarzystwo, które w częstych przypadkach prowadziło do kojarzenia się par zakochanych, a nawet w dalszej kolejności do kojarzenia się z nich małżeństw. 
 
Chłopak, który starał się uzyskać względy podobającej mu się dziewczyny próbował jej zaimponować swym zachowaniem oraz fundował jej prezenty, rozrywki, atrakcyjne słodycze, a nawet posiłki.
 
Młodzież po upływie odpusty jeszcze długi czas wspominała i rozpamiętywała jego osobliwości, gdyż nie było tutaj odpowiednich rangą co do znaczenia rozrywek.
  • Zachęcamy również do przeczytania wspomnień pani Zofii Borowiec z Chrobrza dot. odpustów dawniej i dziś w naszej parafii, które ukazały się na stronie Parafii Chroberz: http://parafia.chroberz.info/index.php?option=com_content&view=article&id=287:jakie-byy-odpusty-dawniej-a-jakie-s-dzi-w-naszej-parafii-chroberskiej-&catid=1:latest-news
Spisał: Paweł, chroberz.info 
W przypadku jakichkolwiek wątpliwości proszę o kontakt pod adresem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów w całości bądź we fragmentach zawartych w artykule bez wiedzy autora zabronione. 
Add a comment
  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 142
  • 143
  • 144
  • 145
  • 146
  • 147
  • 148
  • 149
  • 150
  • 151
  • Następny artykuł
  • koniec

Kalendarz wydarzeń

Styczeń 2026
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-02
3
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-03
4
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-04
5
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
Brak grafiki
Zwiedzanie pałacu
09:00
Pałac Wielopolskich w Chrobrzu
Informujemy, że Pałac Wielopolskich będzie udostępniony do zwiedzania w dniach: 5-6.01.2026 r. w
2026-01-05
6
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
Brak grafiki
Zwiedzanie pałacu
09:00
Pałac Wielopolskich w Chrobrzu
Informujemy, że Pałac Wielopolskich będzie udostępniony do zwiedzania w dniach: 5-6.01.2026 r. w
2026-01-06
7
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-07
8
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-08
9
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
Brak grafiki
Spotkanie w sprawie ośrodka zdrowia w Chrobrzu
15:00
Dom Ludowy w Chrobrzu
2026-01-09
10
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
Brak grafiki
Orlicy powalczą o puchar w turnieju Strzelec Cup
09:30
Hala ZPO Złota
Już 10 stycznia 2026 roku hala sportowa ZPO Złota stanie się areną piłkarskich emocji najmłodszych! Przed nami Strzelec Chroberz Cup – turniej
2026-01-10
11
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
Brak grafiki
Zimowy kulig Nieprowice
14:00
Nieprowice
Ochotnicza Straż Pożarna w Nieprowicach organizuje zimowy kulig, który odbędzie się w niedzielę, 11 stycznia 2026 roku,
2026-01-11
12
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-12
13
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-13
14
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-14
15
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-15
16
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-16
17
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-17
18
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-18
19
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-19
20
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-20
21
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Komentuj na facebooku

firmy

dyżury aptekkominiarze

Nasze akcje

  

chroberz w literaturze

Aktualności z okolicy

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poprzedni Następny

Kolejny sukces ucznia ZSCKR w Chrobrzu

To kolejne bardzo dobre wiadomości dla społeczności Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Chrobrzu oraz całego regionu. Krzysztof D...

Wspieramy nasze lokalne firmy

Prezentujemy kolejne lokalne usługi. FTW Car Serwis i naprawa aut:- osobowych- dostawczych Naprawy mechaniczne, zawieszenia, układów hamu...

Rak nie czeka. Badania ratują życie.

Rak nie czeka. Badania ratują życie. Rak szyjki macicy wciąż zabija, choć można mu skutecznie zapobiegać. Kiedyś trzeba było za niego pł...

Harmonogram dyżurów aptek w Pińczowie na rok 2026

Informujemy, że dostępny jest harmonogram dyżurów aptek ogólnodostępnych na rok 2026 w Pińczowie. Dzięki niemu można sprawdzić, która apte...

Uczennica z Chrobrza wśród najlepszych w Polsce

Wiktoria Zardzewiała, uczennica klasy III RAH Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Chrobrzu, znalazła się w gronie najlepszych ucz...

Sport

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poprzedni Następny

Strzelec poznał terminarz rundy wiosennej Klasy B.

Wydział Gier ŚZPN w Kielcach opublikował terminarz rundy wiosennej Klasy B, grupy 2. Piłkarze Strzelca Chroberz sezon wznowią 12 kwietnia wy...

Obronili tytuł! Strzelec górą w turnieju orlików

Zwycięstwem zespołu Strzelca A Chroberz zakończył się turniej piłkarski Strzelec Cup 2025 w kategorii orlik, który był drugim turniejem cykl...

Noworoczny Mecz Strzelca – Starzy znów górą!

W niedzielę odbyła się jubileuszowa, dziesiąta edycja Noworocznego Meczu Strzelca Chroberz, w którym tradycyjnie zmierzyli się Młodzi ze Sta...

Orlicy powalczą o puchar w turnieju Strzelec Cup

Już 10 stycznia 2026 roku hala sportowa ZPO Złota stanie się areną piłkarskich emocji najmłodszych! Przed nami Strzelec Chroberz Cup – turni...

Młodzi piłkarze w akcji. Emocjonujący Strzelec Cup 2025

W minioną sobotę w hali Zespołu Placówek Oświatowych w Złotej odbył się doroczny turniej piłkarski „Strzelec Cup 2025” w kategorii żak. W sp...

Pozostałe informacje

  • Ferie zimowe pod kontrolą – EKUZ oszczędza czas i …

  • Digital Dragons pomaga polskim twórcom gier wejść …

  • Jak wybrać sprzęt komputerowy dla ucznia i student…

  • Fajne miejsca na wakacje w Polsce

  • Jak spędzić weekend w Chrobrzu? Atrakcje, przyroda…

  • Gamingowe startupy, czyli od pasji do biznesu

  • Esport jako kariera: Praca nie tylko dla graczy

  • Jak odpowiednio zaplanować wentylacje w budynkach?…

  • Lampy ogrodowe LED – poznaj ofertę ELED.pl

  • Przekonaj się, ile zarabia esportowiec miesięcznie

  • Wynajem kontenerów - Jak poradzić sobie podczas re…

  • Światłowód czy internet mobilny – co wybrać?

  • Od 1 stycznia 2024 roku na stacjach benzyna E10

  • Od 1 stycznia 2024 r. zakaz sprzedaży energetyków …

  • Informacja

  • Tajna broń przeciwko zimnu - odkryj magię bielizny…

  • OGŁOSZENIE W SPRAWIE LIKWIDACJI STOWARZYSZENIA ZWY…

  • Wykaz punktów kontroli autobusów - wakacje 2023

  • Czym jest witamina K i jakie ma właściwości?

  • Rekordy Bundesligi, dobry start w La Liga i brak g…

  • Smutna informacja...

  • Jak optymalnie dobrać oświetlenie do nowego mieszk…

  • Solidarni z Ukrainą – Koncert Olega Dovgala ze Lwo…

  • Wyprawa do Kijowa - czy warto?

Więcej z tej kategorii
  • 1
  • 2
  • 3
Poprzedni Następny

Artykuły promocyjne

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poprzedni Następny

Digital Dragons pomaga polskim twórcom gier wejść na światow…

Coroczna konferencja Digital Dragons w Krakowie już od dawna jest obowiązkowym punktem na mapie dla profesjonalistów branży gier z Europy Ws...

Jak wybrać sprzęt komputerowy dla ucznia i studenta

Jakie są najważniejsze potrzeby ucznia i studenta przy wyborze komputera? Wybierając komputer dla ucznia lub studenta, warto rozważyć kil...

Fajne miejsca na wakacje w Polsce

W sezonie urlopowym pojawia się odwieczne pytanie: gdzie pojechać, by naprawdę odpocząć? Jeśli marzy Ci się niezapomniana wycieczka, nie mus...

Esport jako kariera: Praca nie tylko dla graczy

Esport jako kariera: Praca nie tylko dla graczy Esport przeszedł długą drogę — od pasji zapalonych graczy do globalnego biznesu wartego mil...

Jak odpowiednio zaplanować wentylacje w budynkach? Zaufaj fi…

Odpowiednio zaprojektowana wentylacja pozwala na skuteczną wymianę brudnego powietrza na takie, które jest czyste i świeże. W ten sposób stw...

Lampy ogrodowe LED – poznaj ofertę ELED.pl

[Artykuł promocyjny] Oświetlenie ogrodowe pozwala na pełne wykorzystanie przestrzeni wokół domu. W ciągu dnia ogród pełni rolę reprezentacyj...

Przekonaj się, ile zarabia esportowiec miesięcznie

Esport zarobki – jakie kwoty zarabiają najwięksi gracze na świecie? 39-letni marka Cristiano Ronaldo wyceniana jest dziś na ok. 800 mln d...

Wynajem kontenerów - Jak poradzić sobie podczas remontu?

Remont to zawsze wyzwanie, niezależnie od skali przedsięwzięcia. Jednym z kluczowych aspektów, o którym często zapomina się podczas planow...

Światłowód czy internet mobilny – co wybrać?

Internet w telefonie to w dzisiejszych czasach standard. Chyba nikt nie wyobraża sobie wyjścia z domu ze swoim smartfonem bez stałej łącznoś...

Dzień Taty 2024: jaki prezent kupić, aby go zaskoczyć?

Kilka klasycznych i mniej standardowych pomysłów na prezent na Dzień Taty przedstawiamy w naszym dzisiejszym wpisie. Co kupić na Dzień Ta...

Dr Bernadette Lelonek-Kuleta o pułapkach cyberświata

Dr Bernadette Lelonek-Kuleta, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, przybliża nam pułapki czyhające na nas w dzisiejszym cyberświecie. Jej badani...

Czym jest witamina K i jakie ma właściwości?

Witamina K to jedna z tych witamin, które są rozpuszczalne w tłuszczach (inne to witamina A, D i E). Jest ona bardzo ważna, szczególnie u ma...

Rekordy Bundesligi, dobry start w La Liga i brak gola na MŚ…

Nikt nie może polemizować z tym, że piłka nożna to sport drużynowy. Jednakże równie ciężko byłoby obalić tezę o tym, iż pierwsze skrzypce we...

Jak optymalnie dobrać oświetlenie do nowego mieszkania?

Wykańczając mieszkanie powinniśmy już na samym początku dokładnie zaplanować jego oświetlenie. Odpowiednie światło do pracy, do czytania, do...

Wyprawa do Kijowa - czy warto?

Jeśli wygraliśmy środki, jakie zapewniają automaty online i szukamy pomysłu na wyprawę, to możemy zdecydować się na wyjazd do Kijowa. Stolic...

Ostatnie komentarze

Klikając reklamy wspierasz serwis

TV Chroberz


Oglądaj | Subskrybuj kanał

Czy wiesz, że...

Czy wiesz, że: Chroberz inspirował malarzy (37)

Ponidzie od lat przyciąga artystów swoim spokojem, zróżnicowanym krajobrazami i klimatem, ...

  • Czy wiesz, że... Partyzancka m…

Zapomniane - znalezione

Zapomniane - znalezione: Legendy z naszej okolicy …

Legendy i opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie są nieodłączną częścią naszej loka...

  • Zapomniane-znalezione: Strachy…

  • Zapomniane-znalezione: Strachy…

Ludzie

Ludzie: Chroberski powstaniec walczył w Meksyku (4…

Grafika ilustracyjna Powstanie Styczniowe było największym i najbardziej heroicznym zrywem ...

  • Ludzie: Narcyza Lesiuk - …

  • Ludzie: Drukarz co nie bał się…

Znalezione

Znalezione: Napad rabunkowy – historia sprzed niem…

W archiwalnym numerze gazety „Express Zagłębia” z 1932 roku odnaleźliśmy ciekawy opis wydarz...

  • Znalezione: Nieodkryta „perła”…

  • Znalezione: Młyn z duszą. Jede…

Ważne kontakty

  • Redakcja: redakcja@chroberz.info
  • Telefon Redakcja: 459 389 887
  • TELEFON ALARMOWY: 112
  • Policja Pińczów: 47 80 53 200
  • Straż Pińczów: 41 357 22 47
  • Urząd Gminy Złota: 41 356 16 33

Serwis

  • Redakcja
  • O serwisie
  • Prawa autorskie
  • Polityka prywatności
  • Archiwalna wersja
  • Forum

Prześlij artykuł/wydarzenie

  • Logowanie
  • Prześlij artykuł
  • Zgłoś wydarzenie

Polecamy

  • Strzelec Chroberz
  • Pałac Wielopolskich w Chrobrzu
  • Parafia Chroberz
  • Zesp. Szkół Cent. Kształcenia Rol.
  • Znajdź lek
feed-image Nasze doniesienia

© 2001 - 2020 Wszelkie prawa zastrzeżone - chroberz.info.

Logo projektuKuźnia Dostępnych Stron

Mapa strony

Wróć na górę

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...