okładka kajaki

Leniwie płynące kajaki po malowniczo wijącej się rzece Nidzie stanowią częsty widok wiosną, latem, a nawet jesienią. Rzeka Nida, położona w urokliwym regionie jakim jest Ponidzie, stanowi doskonałe miejsce do organizacji rekreacyjnych spływów kajakowych. Jej łagodny nurt i niewielka głębokość sprawiają, że zarówno początkujący, jak i doświadczeni kajakarze mogą tu przeżyć niezapomniane chwile aktywnej eksploracji lewego dopływu Wisły. Nida, to jedna z najcieplejszych rzek w Polsce, a temperatura wody w okresie letnim może sięgać nawet 27 °C, co czyni ją idealnym miejscem do relaksu na wodzie.

Choć dzisiejsze spływy kajakowe na Nidzie są niezwykle urokliwym doświadczeniem, warto cofnąć się w czasie i przyjrzeć się początkom kajakarstwa na Ponidziu, zwłaszcza na chroberskim odcinku rzeki.

Kajakarstwo jako formę rekreacji w Europie wiąże się z połową XIX wieku. W Polsce istotnym momentem w historii kajakarstwa jest sierpień 1928 roku, kiedy to Polski Związek Narciarski, mający swoją siedzibę w Krakowie, powołał do życia Komisję Kajakową. Oficjalnie inaugurując zorganizowany ruch kajakarstwa sportowego i turystycznego.

Minęły dwa lata od tego doniosłego momentu, zanim na malowniczych wodach Nidy pojawił się pierwszy kajak.

Historyczne doniesienia na ten temat sięgają artykułu opublikowanego w Gazecie "Sport Wodny" z 15 czerwca 1930 roku. Redaktor Władysław Góral wraz z angielskim kolegą - W. Richardsonem, odbył spływ, którego opis obfituje w detale zarówno czysto informacyjne jak i historyczne.

Jest on na tyle fascynujący, że zasługuje na zacytowanie go w całości:

sport wodny
Gazeta "Sport Wodny" z 15 czerwca 1930 roku.

Wycieczka na Nidę, którą odbyłem składakiem z jednym Anglikiem kol. W. Richardsonem była w ogóle pierwszą wyprawą wioślarską na tej rzece a pokazanie się łodzi naszej wywołało zdziwienie wśród okolicznych mieszkańców.

Przyjechaliśmy nocnym pociągiem od Krakowa do Pińczowa rano o godz. 8,40. Po lekkim posiłku i przygotowaniu łodzi wyruszyliśmy w drogę około godz. 11-tej przed poł. Malowniczość okolicy Pińczowa, śliczny widok na miasto od strony Nidy, która posiada bardzo niskie brzegi, wywarły na nas niezapomniane wrażenie.

W okolicy Pińczowa Nida wije się na wszystkie strony tak, że miasteczko Pińczów przez długi czas ukazywało się nam raz z jednej, raz z drugiej strony, raz przed nami, raz za nami. Brzegi rzeki na odcinku od Pińczowa do Wiślicy są tak rozmaite i tak urozmaicone wszelkiego rodzaju widokami, że mimo małego prądu wody w porównaniu z prądem rzek górskich, wynagradzają wielokrotnie tę niedogodność.

Mijamy miejscowości Krzyżanowice, Chroberz, Żurawniki, Jurków i ukazuje się nam stare historyczne miasteczko Wiślica. Znów widok wspaniały. Tutaj zatrzymaliśmy się dla zwiedzenia tego miasta i resztek murów starego zamczyska. Mieliśmy jeszcze 4 godziny do zmroku, jednakowoż zdecydowaliśmy się tutaj nocować zwłaszcza, że spotkaliśmy bardzo życzliwego gospodarza, który przyjął nas gościnnie, odstępując swoje łóżka dla tak niespodziewanych gość.

Rano wyjazd o godz. 10-tej. Mijamy dalsze miejscowości: Szczytniki, Czarkowy, Stary Korczyn. Charakter brzegów zupełnie odmienny od poprzednich i robi wrażenie nowej rzeki. Dojeżdżamy do Nowego Korczyna, małego miasteczka i tutaj Nida obok mostu zbliża się do Wisły na jakie 300 metrów, by znów zrobić jeszcze dużą pętlicę o długości około 5 kim. i popłynąć jeszcze przez piaszczyste pola, miejscami zarośnięte lasami i połączyć się z Wisłą.

W tern miejscu koło mostu mogą turyści składak wygodnie przenieść, drogą na Wisłę, jeżeli zależy im na czasie i popłynąć wartkim prądem Wisły. Podam kilka danych, które mogą zainteresować turystów. Długość trasy od Pińczowa do ujścia do Wisły wynosi około 50 kim. Można zacząć jazdę od Motkowic, stacji kolejki dojazdowej, powyżej Pińczowa o jakie 28 kim. Prąd wody około Pińczowa jest dość duży, prawie taki jak na Wiśle w okolicy Warszawy.

W dolnym biegu Nidy nieco mniejszy. Dno Nidy piaszczyste i nie posiada żadnych kamieni, co dla początkujących turystów kajakowych jest ważnem.

Od ujścia Nidy jedziemy dalej, by dojechać do stacji kolejowej do Szczucina. Odcinek Wisły wynosi 18 kim. Przybywamy do Szczucina o godz. 6-tej wiecz. Po złożeniu składaka odjeżdżamy pociągiem w stronę Krakowa o godz. 7.30 wiecz. Wycieczka ta jest polecenia godną dla każdego turysty, by poznać te malownicze okolice.

Władysław Góral

kajaki
Tak wyglądały kajaki z okresu międzywojennego. (fot. polona.pl)

Rozwój kajakarstwa miał swoje odzwierciedlenie także w literaturze, która aktywnie promowała nową formę spędzania czasu wolnego. W archiwalnych zbiorach można odnaleźć bogactwo dzieł stworzonych specjalnie dla miłośników kajakarstwa. "Szlaki wodne Polski: oficjalny przewodnik Polskiego Związku Kajakowego", opisywała malownicze rejony kraju, prezentując je jako doskonałe miejsca do spływów kajakowych. Dzięki takiemu podejściu zainteresowanie tą formą rekreacji znacząco wzrosło wśród naszych przodków. 

przewodnik
"Szlaki wodne Polski: oficjalny przewodnik Polskiego Związku Kajakowego".

Okres po II wojnie światowej to czas intensywnej odbudowy infrastruktury kajakowej w Polsce. Wznowienie zawodów sportowych oraz organizacja spływów kajakowych na głównych szlakach wodnych, stały się istotnym elementem tego procesu. Jednym z wyjątkowych wydarzeń tamtych lat, było zorganizowane, w latach 1955-56, przedsięwzięcie o nazwie "Wodami Polski do granic pokoju". Zostało ono zainicjowane przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, Ligę Przyjaciół Żołnierza oraz ZMP, obejmując najważniejsze rzeki Polski, w tym również Nidę.

Takie inicjatywy nie tylko przyciągały uwagę miłośników kajakarstwa, ale także znacząco wpłynęły na rozwój kultury rekreacji wodnej, inspirując kolejne pokolenia do odkrywania uroków polskich rzek i aktywnego spędzania czasu na wodzie.

Stworzono również przewodniki, które nie tylko ukazywały zalety wodnych szlaków, ale również przedstawiały warte uwagi miejscowości leżące nad nimi.

Jednymi z autorów tych przewodników byli Sobański Marian, Plebańczyk Marian i Czarnecki Juliusz. Dzięki ich pracy, czytelnicy mogli w pełni docenić piękno polskich rzek, a przewodniki te stały się cennym źródłem informacji dla entuzjastów kajakarstwa oraz osób zainteresowanych turystyką wodną.

wody polskie
Przewodnik "Wodami Polski do granic pokoju".

W latach sześćdziesiątych XX wieku powstał Klub Wodny Nida, który przez następne kilkanaście lat był jednym z najprężniej działających klubów w Polsce. Jego istnienie przyczyniło się do rozwoju kajakarstwa oraz popularyzacji aktywnego spędzania czasu na wodzie w naszym regionie.

odznaka
Logo Klubu Wodnego Nida.

widok kajaki

W tym czasie szczególnie popularne stały się spływy kajakowe organizowane przez różne zakłady pracy dla swoich pracowników. 6 i 7 maja 1967 roku, z okazji Dnia Budowlanych, Ognisko TKKF (Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej) przy Przedsiębiorstwie Budownictwa Miejskiego Nowa Huta zorganizowało I spływ kajakowy rzeką Nidą na trasie Chroberz — Nowy Korczyn.

Jak podaje gazeta "Głos Nowej Huty":

Zwycięzcami tegorocznego spływu została załoga J. Garbień — T. Skalny. Dalsze miejsca zajęli: J. Łukomski i S. Kamiński oraz Cz. Kostyła i L. Urbaniec. Przy ogólnej punktacji brano m.in. pod uwagę szybkość składania i rozkładania kajaków oraz umiejętności techniczne uczestników.

Rzeka Nida stała się popularnym celem również dla zorganizowanych grup, których spływy były organizowane przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze (PTTK) oddział w Krakowie.

W 1960 roku powołana została Oddziałowa Komisja Turystyki Kajakowej, a w 1966 roku zainicjowano organizację I Spływu Hutników Nidą. Ta cykliczna impreza zyskała dużą popularność i regularnie powtarzała się w kolejnych latach, przyczyniając się do rozwoju turystyki kajakowej w regionie.

Rozpoczęcie nowego sezonu kajakarskiego w 1975 roku zainicjował ostatni spływ "Hutników", który odbył się 22-23 marca.

odznaki
Dedykowane odznaki, świadczące o popularności spływów kajakowych po Nidzie.

"Powitanie Wiosny na Nidzie" było corocznym wydarzeniem organizowanym od 1974 roku aż do 1989 , zyskało ogromną popularność jako jedno z najważniejszych w Polsce wśród miłośników kajakarstwa. Organizowany przez Akademicki Klub Turystyki Kajakowej „Bystrze” przy Studenckim Związku Sportowym Politechniki Krakowskiej, spływ odbywał się głównie na malowniczej trasie z Motkowic przez Pińczów do Chroberza. To nie było tylko sportowe wydarzenie, ale również okazja do integracji studentów i pasjonatów kajakarstwa z różnych miejsc Polski.

karykatura
"Bystrze" na Nidzie w Pińczowie.

Współorganizatorami imprezy był Polski Związek Kajakowy i Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze Oddział w Krakowie, we współpracy z Patronatem Rektora AGH w Krakowie. Gwarantowało to atrakcyjność spływu pod względem sportowym, ale również bezpieczeństwa i profesjonalnej organizacji.

powitanie
Powitanie Wiosny na Nidzie (fot. nk.pl)

Był to nie tylko największy studencki spływ kajakowy w Polsce, ale również jedno z najważniejszych wydarzeń inaugurujących sezon turystyczny. W trakcie swojej historii impreza zyskała uznanie nie tylko ze względu na liczbę uczestników, ale również dzięki atmosferze pełnej entuzjazmu, rywalizacji i wspólnoty.

W najlepszych latach udział w "Powitaniu Wiosny na Nidzie" brało aż tysiąc kajakarzy, co dowodzi nie tylko ogromnej popularności wydarzenia, ale także potwierdza jego status jako jednego z najważniejszych punktów kalendarza kajakowego w Polsce.

Spływ relacjonowały liczne gazety:

Tego jeszcze nie było
"Kajakiem w góry"
[...] Niezawodną wizytówką „Bystrza”, która pozwoli zidentyfikować klub wielu sympatykom kajakarstwa jest „Powitanie wiosny” na Nidzie. Ogólnopolski spływ kajakowy pod protektoratem rektora AGH prof. dr hab. inż. Henryka Filcka, którego organizatorem jest „Bystrze”, staje się z roku na rok coraz popularniejszą' imprezą. Motkowice, Pińczów i Chroberz nad Nidą przez dwa dni w roku są „postawione na głowie” przez kajakarzy. Przebywa ich tu przeszło siedmiuset. Spływ ma specyficzny charakter - punktacja dotyczy nie tylko, zawodów, lecz także występów kabarecików wodniackich. Na te występy władze Pińczowa 'udostępniają kajakarzom scenę. Zainteresował mnie wybór - dlaczego właśnie Nida? -Przede wszystkim to piękny, w miarę spokojny szlak. Po drugie — mało znany. „Powitanie wiosny” przywróciło Nidę kajakarstwu. W trakcie pierwszej rozmowy z organizatorami spływu dyrektor Szkoły Podstawowej w Motkowicach wykrzyknął: „Panowie! Ostatni raz gościłem u nas Broniewskiego i Wańkowicza! [...]

artykuł skan gazeta
(kliknij aby powiększyć artykuł)

Nida 84
W najbliższą sobotę i niedzielę odbędzie się inaugurujący sezon kajakowy X Ogólnopolski Studencki Spływ Kajakowy ,,Powitanie wiosny’’ Nida 84. Organizatorami spływu są Akademicki Klub Turystyki Kajakowej ,,Bystrze’’,działający przy Akademii Górrniczo-Hutniczej, Polski Zwiazek Kajakowy i PTTK.

Spływ w którym weźmie udział ok. 500 uczestników ze wszystkich środowisk akademicki w kraju, odbędzie się na liczącej 40 kilometrów trasie Motkowice-Pińczów-Chroberz. Dla uczestników spływu rywalizujących ze sobą w dwóch kategoriach: sportowej i na najlepszy program rozrywkowy przewidziano szereg nagród których fundatorami są sponsorzy. /Dziennik Polski", 29.II.1984 r./

artykuł skan gazeta
(klknij aby powiększyć artykuł)

Spływy kajakowe, w ramach "Powitania Wiosny na Nidzie", były organizowane do końca lat 80-tych XX wieku, kończąc tym samy pewien etap w historii spływów królową Ponidzia.

KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ

Autor: Rafał Bochniak, chroberz.info
Autor dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i oparte na faktach oraz aby nie naruszały praw osób trzecich. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości proszę o kontakt pod adresem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów w całości bądź we fragmentach zawartych w artykule bez wiedzy autora zabronione.
 
Zwracam się do naszych Internautów o pomoc w zbieraniu informacji dotyczących Chrobrza, jego historii, miejsc i ludzi. Jeśli posiadacie jakieś wiadomości czy też zdjęcia lub dokumenty, to proszę o kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Stwórzmy razem kompendium wiedzy o Chrobrzu!

Zachęcam do zapoznania się z pozostałymi artykułami z cyklu "Czy wiesz, że..."