Gdy ktoś wspomni o pomniku partyzanckim w Kozubowie, większość z nas ma na myśli – monument u stóp Góry Byczowskiej. Tymczasem w samej miejscowości znajduje się inne, mniej znane, lecz niezwykle ważne miejsce pamięci. Przy drodze prowadzącej do przysiółka Teresów, stoi pomnik-mogiła, w którym pochowano siedmiu partyzantów – w tym dwóch zidentyfikowanych, wśród nich partyzanta, komendanta Dzielnicy Gwardii Ludowej Kozubów Józefa Witkosia, pseudonim "Nida".

pomnik Kozubów
Pomnik - mogiła w Kozubowie, przy drodze do Teresowa (fot. Agnieszka Markiton, PiK Kielce)

Pomnik z kamienia pińczowskiego

Pomnik wykonano z charakterystycznego kamienia pińczowskiego. Ma on formę obelisku ustawionego na podstawie i trzech stopniach, otoczonego kamiennymi słupkami połączonymi łańcuchami. Pomnik przypomina o dramatycznych wydarzeniach, jakie rozegrały się w Kozubowie podczas II wojny światowej.

Na tablicy wyryto napis:


Ś. P.
DCA. DZIELNICY
Nida Józek
Witkoś Józef

PAMIĘCI PIĘCIU BOHATERÓW
GWARDII LUDOWEJ POLEGŁYCH
4.VI.1944 NA POLACH KOZUBOWA


Tło historyczne

Na początku 1943 roku władze niemieckie w dystrykcie radomskim powołały do życia Oddział Pościgowy Policji (Jagdkomando), którego celem było zwalczanie rozwijającego się ruchu oporu na terenach powiatów pińczowskiego i miechowskiego. Formacja ta szybko zasłynęła z brutalności – tropiąc żołnierzy podziemia, dokonywała licznych egzekucji ludności cywilnej, w tym kobiet i dzieci.

4 czerwca 1943 roku hitlerowcy otoczyli Kozubów, gdzie miejscowa organizacja Polskiej Partii Robotniczej spodziewała się ataku. W obronie wsi stanęli żołnierze Gwardii Ludowej z okolicznych miejscowości, a do walki przyłączyli się także członkowie lokalnych placówek Batalionów ChłopskichArmii Krajowej.

Po kilku godzinach zaciętych starć Niemcy wycofali się ze wsi. Zginęło czterech partyzantów (inna relacja mówi o 3 poległych), a jeden został ciężko ranny. Wśród poległych znalazł się komendant Dzielnicy Gwardii Ludowej Kozubów – Józef Witkoś „Nida”. Straty po stronie niemieckiej nie zostały ustalone.

Fragment wspomnień Józefy Szczepanek: Pierwsza walka w której brałam udział odbyła się w czerwcu 1943 r. we wsi Kozubów. Tego dnia Niemcy przyjechali do wsi na tzw. „łapankę” .Partyzanci przygotowali się do walki zbrojnej, która miała być zaskoczeniem dla wroga. Tymczasem Niemcy wiedzieli o przebywaniu partyzantów we w si, gdyż mieli w oddziale swojego szpiega . Walka była nierówna, chłopcy walczyli dzielnie, nie mieli jednak doświadczenia, przy tym byliśmy bardzo słabo uzbrojeni. Zginęło trzech partyzantów, w tym dowódca Józef Witkoś, jeden został ciężko ranny.

Pamięć, która trwa

Pomnik przy drodze do Teresowa dla lokalnej społeczności stanowi ważny symbol odwagi i ofiary ludzi, którzy w trudnych czasach okupacji nie wahali się stanąć do walki o wolność. To także przypomnienie, że historia Kozubowa to nie tylko piękne pejzaże Ponidzia, ale i dramatyczne wydarzenia, które na zawsze wpisały się w dzieje regionu.


Źródła

- Longin Kaczanowski, Bogusław Paprocki, Miejsca pamięci narodowej 1939–1945 w województwie kieleckim, Biuro Dokumentacji Zabytków, Kielce 1989.
- Wspomnienia Józefy Szczepanek. 


Jeśli posiadasz archiwalne fotografie pomnika lub wspomnienia związane z wydarzeniami z 1943 roku – zachęcamy do kontaktu z naszą redakcją (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.) lub podzielenia się w komentarzu. Razem zadbajmy o to, by nasza lokalna historia nie zgasła.

Autor: Paweł Bochniak, chroberz.info

Zachęcam do zapoznania się z pozostałymi artykułami z cyklu "Czy wiesz, że..."

pomnik Kozubów
Pomnik - mogiła w Kozubowie, przy drodze do Teresowa (fot. Agnieszka Markiton, PiK Kielce)