To jedna z tych informacji, które trudno przyjąć bez emocji. Po latach niesienia pomocy dzikim zwierzętom, Ptasi Azyl Pana Tadeusza Ptaka ze Złotej kończy swoją działalność. Powodem jest poważnie pogarszający się stan zdrowia osoby, która od lat była jego sercem i siłą napędową.

W opublikowanym dziś komunikacie poinformowano, że działalność azylu została zawieszona, a w najbliższym czasie zostanie całkowicie zakończona. To decyzja trudna, ale – jak podkreślono – konieczna.

Jednocześnie przekazano, że podjęto już pierwsze kroki, aby miejsce to nie zniknęło całkowicie z mapy instytucji niosących pomoc naszym Braciom Mniejszym. Trwają działania związane z przekazaniem azylu osobie, która – w ocenie dotychczasowych opiekunów – będzie w stanie kontynuować rozpoczętą kilka lat temu misję. Więcej informacji ma pojawić się w najbliższym czasie.

Historia tego miejsca nierozerwalnie związana jest z osobą Tadeusza Ptaka – człowieka, dla którego pomoc zwierzętom była czymś więcej niż pasją. To właśnie on od najmłodszych lat rozwijał w sobie miłość do ptaków i dzikiej przyrody. Jak sam przyznawał, wszystko zaczęło się w rodzinie – tradycja opieki nad zwierzętami była przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Korzenie tej pasji sięgają Stawiszyc, gdzie jego dziadek Bronisław oraz ojciec Józef zajmowali się hodowlą gołębi i kur. Z czasem Tadeusz Ptak przeniósł się do Złotej, gdzie nie tylko rozwijał swoje zainteresowania, ale przede wszystkim zaczął pomagać rannym i osłabionym dzikim zwierzętom, dając im schronienie i szansę na powrót do natury.

– Chyba mam to we krwi – mówił kiedyś z uśmiechem, nawiązując do swojego nazwiska i rodzinnych tradycji.

Dla wielu mieszkańców regionu azyl był miejscem wyjątkowym – symbolem bezinteresownej pomocy i troski o przyrodę. Przez lata udało się uratować wiele zwierząt, które bez tej pomocy nie miałyby szans na przeżycie.

Zamknięcie tej działalności to ogromna strata dla lokalnej społeczności i środowiska miłośników przyrody. Pozostaje jednak nadzieja, że dzięki przekazaniu azylu w dobre ręce, jego idea będzie mogła być kontynuowana.

Do tematu będziemy wracać.

Autor: Paweł Bochniak, chroberz.info

Tadeusz Ptak