Chroberz - chroberz.info serwis informacyjny miejscowości
  • Czcionka
  • A- A A+
  • kontrast
  • Przełącz się na tryb domyślny. Wysoki kontrast - tryb czarny i biały Wysoki kontrast - tryb czarny i żółty Wysoki kontrast - tryb żółty i czarny
  • Widok
  • Stały układ Szeroki układ
  • Ikonka mail

  • Start
  • Aktualności
    • Aktualności
    • Sport
    • Ogłoszenia
    • Znalezione
    • Nasze akcje
    • Kalendarz wydarzeń
    • Kronika 1995 - 2001
  • Historia
    • Historia Chrobrza
    • Czy wiesz, że...
    • Ludzie
    • Gwara - słownik
    • Zapomniane - znalezione
    • Znalezione
    • Publikacje
    • Odkrywamy na nowo
  • Niezbędnik
    • Rozkład jazdy
    • Mapa Chrobrza
    • Kalendarz wydarzeń
    • Ważne telefony
    • Instytucje, sklepy, stacje paliw, banki, bankomaty, poczta, apteki, zdrowie
    • Znajdź lek
    • Dyżury aptek
    • Nasze Firmy
  • Dla mieszkańca
    • Harmonogram odpadów
    • Władze
    • Ośrodki zdrowia
    • Instytucje
    • Osobowość Chrobrza
    • Szkoły
    • Dyżury aptek
    • Zamów kominiarza
    • Biblioteka
    • Parafia Chroberz
    • OSP Chroberz
    • Policja/Dzielnicowy
    • Kluby sportowe
    • Klub Seniora
    • KGW Chrobrzanki
    • Zespoły artystyczne
    • Statut sołectwa
    • Nasze Firmy
  • Dla turysty
    • Przewodnik
    • Mapa Chrobrza
    • Noclegi, agroturystyka
    • Gastronomia
    • Winnica Złota Wieś
    • Atrakcje
    • Zabytki
    • Pałac Wielopolskich
    • Przystań kajakowa
    • Kajaki
  • Okolica
    • Wiadomości z okolicy
    • Wojsławice
    • Aleksandrów
    • Zawarża
    • Nieprowice
    • Rudawa
    • Gacki
    • Wola Chroberska
    • Młodzawy
    • Zagorzyce
    • Mozgawa
  • Ogłoszenia
  • Redakcja
    • Redakcja
    • O serwisie
    • Prawa autorskie
    • Logowanie
    • Forum
    • Archiwalna strona
  • Start
  • Aktualności
    • Aktualności
    • Sport
    • Ogłoszenia
    • Znalezione
    • Nasze akcje
    • Kalendarz wydarzeń
    • Kronika 1995 - 2001
  • Historia
    • Historia Chrobrza
    • Czy wiesz, że...
    • Ludzie
    • Gwara - słownik
    • Zapomniane - znalezione
    • Znalezione
    • Publikacje
    • Odkrywamy na nowo
  • Niezbędnik
    • Rozkład jazdy
    • Mapa Chrobrza
    • Kalendarz wydarzeń
    • Ważne telefony
    • Instytucje, sklepy, stacje paliw, banki, bankomaty, poczta, apteki, zdrowie
    • Znajdź lek
    • Dyżury aptek
    • Nasze Firmy
  • Dla mieszkańca
    • Harmonogram odpadów
    • Władze
    • Ośrodki zdrowia
    • Instytucje
    • Osobowość Chrobrza
    • Szkoły
    • Dyżury aptek
    • Zamów kominiarza
    • Biblioteka
    • Parafia Chroberz
    • OSP Chroberz
    • Policja/Dzielnicowy
    • Kluby sportowe
    • Klub Seniora
    • KGW Chrobrzanki
    • Zespoły artystyczne
    • Statut sołectwa
    • Nasze Firmy
  • Dla turysty
    • Przewodnik
    • Mapa Chrobrza
    • Noclegi, agroturystyka
    • Gastronomia
    • Winnica Złota Wieś
    • Atrakcje
    • Zabytki
    • Pałac Wielopolskich
    • Przystań kajakowa
    • Kajaki
  • Okolica
    • Wiadomości z okolicy
    • Wojsławice
    • Aleksandrów
    • Zawarża
    • Nieprowice
    • Rudawa
    • Gacki
    • Wola Chroberska
    • Młodzawy
    • Zagorzyce
    • Mozgawa
  • Ogłoszenia
  • Redakcja
    • Redakcja
    • O serwisie
    • Prawa autorskie
    • Logowanie
    • Forum
    • Archiwalna strona
search
galeria archiwalna

Wiadomości

Wspieramy nasze lokalne firmy

15-01-2026 Aktualności

Prezentujemy kolejne lokalne usługi. FTW Car Serwis i naprawa aut:- osobowych- dostawczych Naprawy mechaniczne, zawieszenia, układów hamulcowych, ogólny serwis. Auta zastępcze. Pomoc drogowa 24...

Czytaj więcej

Rak nie czeka. Badania ratują życie.

15-01-2026 Aktualności

Rak nie czeka. Badania ratują życie. Rak szyjki macicy wciąż zabija, choć można mu skutecznie zapobiegać. Kiedyś trzeba było za niego płacić. Dziś test HPV HR jest bezpłatny na NFZ w ramach progra...

Czytaj więcej

Harmonogram dyżurów aptek w Pińczowie na rok 2026

15-01-2026 Ogłoszenia

Informujemy, że dostępny jest harmonogram dyżurów aptek ogólnodostępnych na rok 2026 w Pińczowie. Dzięki niemu można sprawdzić, która apteka pełni dyżur w godzinach nocnych, w weekendy oraz w dni św...

Czytaj więcej

Uczennica z Chrobrza wśród najlepszych w Polsce

14-01-2026 Aktualności

Wiktoria Zardzewiała, uczennica klasy III RAH Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Chrobrzu, znalazła się w gronie najlepszych uczniów szkół rolniczych w Polsce. Podczas uroczystej ceremonii...

Czytaj więcej

Zimowa integracja w Nieprowicach – kulig OSP przyc…

14-01-2026 Aktualności

11 stycznia 2026 roku Ochotnicza Straż Pożarna w Nieprowicach zorganizowała kulig dla mieszkańców wioski oraz okolicznych miejscowości. Początkowo wydarzenie miało mieć kameralny charakter — w planach...

Czytaj więcej

Paczki żywnościowe dla mieszkańców – ważna informa…

14-01-2026 Ogłoszenia

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Złotej informuje o możliwości uzyskania nieodpłatnej pomocy w formie artykułów żywnościowych, przekazywanych przez Świętokrzyski Bank Żywności. Pomo...

Czytaj więcej

Szkolenie o Krajowym Systemie e-Faktur dla mieszka…

14-01-2026 Ogłoszenia

W związku ze zbliżającym się obowiązkiem korzystania z Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF), władze Gminy Złota zapraszają mieszkańców na bezpłatne szkolenie poświęcone nowym zasadom wystawiania i odbier...

Czytaj więcej

„Ferie 2026” – zasady kontroli autokarów w powieci…

13-01-2026 Ogłoszenia

W związku ze zbliżającymi się feriami zimowymi Policja podejmie działania ukierunkowane na kontrole autobusów i kierowców autobusów przewożących dzieci i młodzież na zimowy wypoczynek. Kontrole będą...

Czytaj więcej

Sytuacja na drogach. Uwaga kierowcy!

13-01-2026 Aktualności

Wtorek, 13.01.2026 r., Godz. 15:20: Droga nieprzejezdna na wzniesieniu za Gackami w kierunki Bogucic. Godz. 14:40: Wjazd do Gacek od strony stacji paliw nieprzejezdny. Sytuacja dynamiczna.  Godz. 1...

Czytaj więcej

OSP Chroberz na 4. miejscu w województwie pod wzgl…

12-01-2026 Aktualności

Rok 2025 był bardzo intensywny dla Ochotniczych Straży Pożarnych w województwie świętokrzyskim. Dzięki danym udostępnionym, redakcji chroberz.info, przez Komendę Wojewódzką PSP w Kielcach przedstawiam...

Czytaj więcej

FERIE Z WOT 2026” – START JUŻ W NAJBLIŻSZĄ SOBOTĘ!

12-01-2026 Aktualności

Wojska Obrony Terytorialnej zapraszają wszystkich zainteresowanych do udziału w wyjątkowym programie szkoleniowym „Ferie z WOT 2026”. To doskonała okazja, aby zimową przerwę wykorzystać nie tylko na o...

Czytaj więcej

Par. Chroberz: Intencje mszalne, ogłoszenia 11.01 …

11-01-2026 Ogłoszenia

Ogłoszenia parafialneNiedziela Chrztu Pańskiego11 stycznia 2026 r. 1. W tym tygodniu patronują nam: we wtorek, 13 stycznia, św. Hilary (ok. 310- 367), biskup i doktor Kościoła, wybitny teolog i pisar...

Czytaj więcej

Uwaga kierowcy. Trudne warunki na drogach regionu …

11-01-2026 Aktualności

12.01.2026 r.: Godz. 12:00: Droga Niegosławice - Jurków - Koniecmosty, przejezdna. Lekkie utrudnienia jedynie na łuku drogi za Jurkowem. Godz. 11:50: Droga Chroberz - Wola Chroberska jest PRZEJEZDNA...

Czytaj więcej

Obronili tytuł! Strzelec górą w turnieju orlików

11-01-2026 Sport

Zwycięstwem zespołu Strzelca A Chroberz zakończył się turniej piłkarski Strzelec Cup 2025 w kategorii orlik, który był drugim turniejem cyklu. W finale gospodarze pokonali Spartę Kazimierza Wielka 6:2...

Czytaj więcej

ZSCKR w Chrobrzu rozpoczyna rekrutację na zagranic…

11-01-2026 Aktualności

Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Chrobrzu ogłosił rozpoczęcie rekrutacji uczniów na zagraniczne praktyki zawodowe. Wyjazd odbędzie się w ramach projektu „ZSCKR w Chrobrzu kształci uczniów...

Czytaj więcej

Chroberz: Mieszkańcy rozmawiali o przyszłości Ośro…

10-01-2026 Aktualności

Dużym zainteresowaniem cieszyło się piątkowe spotkanie poświęcone funkcjonowaniu Ośrodka Zdrowia w Chrobrzu, zorganizowane przez mieszkańców Chrobrza. Popołudniowe zebranie mieszkańców Chrobrza oraz o...

Czytaj więcej

Chroberz: Rekrutacja na kwalifikacyjne kursy zawod…

10-01-2026 Ogłoszenia

Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego im. Bolesława Chrobrego w Chrobrzu ogłasza nabór na kwalifikacyjne kursy zawodowe, które rozpoczną się w lutym 2026 roku. Placówka, działająca nieprzerwanie...

Czytaj więcej

Zaginęła Monika Kaleta z Jurkowa

09-01-2026 Ogłoszenia

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Busku – Zdroju prowadzą poszukiwania zaginionej Moniki Kalety. 37-letnia mieszkanka miejscowości Jurków w gminie Wiślica w dniu 8 stycznia 2026 roku okoł...

Czytaj więcej
Czytaj więcej artykułów

Nekrologi - Styczeń

Stanisława Klepka z Żurawnik
(1930 - 2026).

     

 


Nekrologii 2024-2026 |Nekrologii 2020 - 2023| Nekrologii z 2019 roku.
Nekrologi z lat 2016 - 2018 | Nekrologi z lat 2014 - 2015 | Nekrologi z lat 2012 - 2013

Darmowe ogłoszenia drobne

Usługi rolnicze
( / Sprzedam/ Kupię)

Usługi rolnicze
12-11-2024

Sprzedam
( / Sprzedam/ Kupię)

Sprzedam
12-11-2024

Zespół muzyczny
( / Sprzedam/ Kupię)

Zespół muzyczny
05-07-2024

Nasze nagrody

(Czytaj więcej)

Nasze nagrody

(Czytaj więcej)

Nasze nagrody




(Czytaj więcej)

Czy wiesz, że... Żyli wśród nas (10)

  • Drukuj
Szczegóły
Redakcja
Kategoria: Czy wiesz, że...
Opublikowano: 09 styczeń 2014

Byli unicestwiani bez względu na płeć czy wiek. Zabijano całe rodziny. Jedna z najtragiczniejszych historii w dziejach Chrobrza dotyczy 30 letniego mężczyzny i jego około 10 letniej córki.


grafugrafika do artykułu
[Aktualizacja artykułu 26.11.2017r.]
 
Do tematu historii społeczności żydowskiej w Chrobrzu podchodziłem w ostatnim roku dwukrotnie. Niestety za każdym razem bezowocnie. Dokończenie go utrudniało wiele rzeczy, ale głównie fragmentaryczność zebranych informacji. Trzecie podejście postanowiłem zakończyć bez względu na to czy uda się zgromadzić więcej informacji czy też nie. Stwierdziłem, że i tak nie ma żadnych publikacji traktujących o społeczności żydowskiej w naszej miejscowości, a więc publikacja zebranych przeze mnie danych może kiedyś posłużyć do rozwinięcia wątku.
 
Mimo, iż żyli obok nas przez kilka wieków zniknęli z naszego krajobrazu w „mgnieniu oka” jakim dla historii jest okres około 5 lat. Chroberz nie był jednolity pod względem wyznaniowym czy też narodowościowym, tak jak to jest obecnie. Obok katolików którzy stanowili główną część mieszkańców miejscowości mieliśmy także sąsiadów wyznania prawosławnego, a także ewangelickiego. Mieszkały w naszej miejscowości również katolickie rodziny romskie, Litwini, obywatele francuscy, Rosjanie oraz rodziny żydowskie. Do tej pory temat Żydów w Chrobrzu i okolicy nie był praktycznie poruszany, prawdopodobnie ze względu na ubóstwo materiałów źródłowych. Tak mi się przynajmniej wydaje. Chociaż powody mogą być też inne. Nie zawsze dla nas miłe.
 
Pierwszy związek Chrobrza ze starozakonnymi nie był zbyt fortunny. Na przełomie XIV i XV wieku właściciele wsi mieli spore problemy związane z długami zaciągniętymi u krakowskich Żydów. 10 lutego 1400 roku, Żyd Kanaan z Krakowa pozwał m.in. Jakuba z Chrobrza, z rodu Pałuków herbu Topór, o dług zaciągnięty przez jego ojca, nieżyjącego już Stanisława. Otton z Miławczyc oraz Żegota herbu Topór z Łękawy posiadali prawa do części Chrobrza. W 1400 roku w rozliczeniu długu, przekazali prawa do tej części Żydowi Osmanowi (lub jak podaje ksiądz J.Wiśniewski - Hosmanowi). Ten natomiast przekazał swoją część w zarząd Janowi z Tęczyna, kasztelanowi krakowskiemu.
 
Nagrobek Stanisława Tarnowskiego w kościele parafialnym w Chrobrzu (fot. Teresa Spychała, panoramio.com)
 
Również rycerz pasowany Gaweł z Chrobrza miał problemy natury finansowej. Jego wierzycielami byli... nie inaczej- krakowscy Żydzi. Problemy związane z zadłużeniem współwłaścicieli Chrobrza trwały prawdopodobnie do połowy XV wieku. Scalanie Chrobrza jako swoich dóbr, ród Tęczyńskich zakończył około 1535 roku. W 1536 roku zmarł bezpotomnie Andrzej Tęczyński, a w 1541 r. jego brat Jan. Około 1552 roku Chroberz i Kozubów kupił za 70 000 florenów Stanisław Tarnowski. Niestety brak jakiejkolwiek wzmianki czy w tym czasie mieszkali u nas wyznawcy judaizmu.
 
Ciężko określić kiedy zaczęli się osiedlać ale najpewniej związani byli ściśle z Żydami pińczowskimi i działoszyckimi. Już w 2 poł. XVII istniała w Pińczowie gmina żydowska, a miasto na przestrzeni wieków stało się jednym z ważniejszych ośrodków żydowskich na mapie naszego kraju. Związane to było z szeregiem przywilejów, którymi obdarzani byli Żydzi przez kolejnych dziedziców Pińczowa. Oczywiście nie licząc kilku wyjątków. Jak choćby ten z 1843 roku, kiedy to margrabia Aleksander Wielopolski, właściciel klucza pińczowskiego z siedzibą w Chrobrzu, wszedł w spór z czterema starozakonnymi. Spór zaognił się do tego stopnia, że w marcu 1843 roku, czterej pijani chłopi z Chrobrza napadli na dom Żyda Kochena i pobili domowników. Nie wiadomo jaki obrót przyjęłyby wydarzenia gdyby nie interwencja mieszkańców miasta oraz miejscowych urzędników. Nie zrażeni tym chroberscy chłopi stawiali dalszy opór i wykrzykiwali, że są ludźmi hrabiego Wielopolskiego i nic im nikt nie zrobi. Wydarzenia te znalazły finał w sądzie. Wyrokiem którego (z września 1851 roku) margrabia Aleksander Wielopolski uznany został winnym naruszenia porządku publicznego i skazany na karę grzywny oraz pokrycie kosztów śledztwa i procesu.

Młyn Lejbusia na Mirowie (obecnie dzielnica Pińczowa) - lata międzywojenne XX wieku (źródło internet)
 
Niefortunny konflikt z lat 40-tych XIX wieku nie rzutował na przyszłe stosunki, na linii Wielopolscy – Żydzi, o czym przekonać się można było już w listopadzie 1853 roku. Margrabia podpisał umowę z introligatorem Dawidem Kasztanem na oprawę książek dla chroberskiej biblioteki, której siedzibą miał zostać nowobudowany pałac. Kasztan na czas wykonywanej pracy przeniósł się do Chrobrza i mieszkał tu do roku 1859.
 
W 1862 roku margrabia Wielopolski jako cywilny Namiestnik Królestwa Polskiego wydał rozporządzenie uchylające dotychczas obowiązujące ograniczenia dla Żydów, m.in. dotyczące miejsca zamieszkania, zakupu nieruchomości, pełnienia funkcji publicznych, a co najważniejsze zniesione zostały też odrębne podatki dla Żydów.
 
Margrabia Aleksander Wielopolski (źródło internet)
 
Nic więc dziwnego, że podczas pogrzebu margrabiego w Młodzawach Małych obecna była bardzo liczna delegacja żydowska. Natomiast rodzina Wielopolskich uczestniczyła w nabożeństwie żałobnym odprawianym w synagodze.
 
W dokumentach Urzędu Stanu Cywilnego w Pińczowie oraz Działoszycach zachowały się informacje o Żydach z gminy Chroberz. W księgach zmarłych z Pińczowa pod pozycją 48 widnieje zmarła Rude Fayner, której ojcem był Hoim Fayner, a matką Mindla Chroberska. W rejestrze zmarłych mieszkańców działoszyckiej gminy żydowskiej z lat 1856 – 1861 odnajdujemy mieszkańców gminy Chroberz: w 1856 roku zmarła 5 letnia Zyśla Spyro z Ksawerowa oraz Marya Bruner z Mozgawy, lat 55, córka Lewki oraz Ruchli Jaskoel. W roku 1857 zmarł zaraz po urodzeniu (w 15 dniu) Aron Księżar z Mozgawy, syn Jakoba i Ruchli. W tym samym roku odnotowano zgon 7 miesięcznego Fiszela Szyj Bajgelmachera z Byczowa, syna miejscowego gospodarza o imieniu Mosiek oraz Lai. Również w 1857 roku zmarła 2 letnia Ruchla Spokojny z Byczowa, dziecko gospodarza Joska oraz Sury. W szóstej godzinie życia zmarło dziecko Majera i Szajndly Zabner z Ksawerowa w ówczesnej gminie Chroberz. Rodzice nie zdążyli nadać dziecku imienia i ta rubryka jest z oznaczeniem płci dziecka („M”) jako potomka męskiego.Ten rok był niezwykle tragiczny dla mieszkańców Byczowa. Rejestr odnotowuje kolejne zgony wśród dzieci – Lewkowicz Zelman, żył 14 dni, syn wyrobnika Izraela oraz Kajli Rajzla z Byczowa. Niedługo potem śmierć kolejnego dziecka Izraela i Kajli, 2 letniej Szandli Jachety. Również 2 lata miał Josek Kafel z Byczowa, syn wyrobnika Majorza i Brandli. W 1858 roku wyrobnik Majer Fajner i jego żona Sura zgłosili śmierć 6 miesięcznego syna Arona. W tym roku również zmarła 22 letnia Ryfka Słomnicki z Ksawerowa. W 1859 roku w spisie odnotowano zgon 24 - latka Lewka Prajsa, a także rocznego Siapsi Holtzbergera z Ksawerowa (syn Izraela oraz Gitli) oraz 3 dniowej dziewczynki Zabner (Żabner) z Ksawerowa . W 1860 odnotowano zgon Żydówki z Chrobrza – 61 letniej Ruchli Fiszliński (jej synem był Abrama Fiszliński) oraz 85 letniej wdowy Margules Mouszaj z Ksawerowa. W 1861 roku pod numerem pierwszym znajdujemy dziecko płci męskiej, które żyło tylko 6 dni. Ojciec zmarł przed jego narodzinami, a matka Gołda Zułty z Ksawerowa nie nadała mu jeszcze imienia. W tym roku odnotowano jeszcze 3 zgony z Ksawerowa – 4 letniego Szyj Kazimierskiego, 2 letniej Anny Spiry oraz 6 miesięcznej Fajgli Rotman.
 
Sprzedaż karpi na rynku pińczowskim - okres międzywojenny (źródło internet)
 
Rejestr zawartych małżeństw przez obywateli wyznania mojżeszowego w latach 1869 – 1884 w gminie żydowskiej w Działoszycach wymienia nazwiska z gminy Chroberz: Hana Prajs (Chroberz), Limka Żabner (Ksawerów), Szmul Mechanik (Ksawerów), Joska Fiszliński (Byczów), Abel Zabner (Ksawerów).
 
Dane statystyczne z 1909 roku podają, że gminę Chroberz zamieszkiwało 6 269 mieszkańców, w tym 158 Żydów. Trzeba jednak pamiętać, że w skład ówczesnej gminy Chroberz wchodziła miejscowość Byczów – żydowska kolonia rolnicza, którą założyli Wielopolscy. Pierwszy spis powszechny przeprowadzony w 1921 roku przynosi nam odpowiedź, co do liczb z tego okresu. Gmina Chroberz liczyła 6 318 mieszkańców, w tym 107 wyznania mojżeszowego. W samym Chrobrzu mieszkało 21 Żydów, z czego 20 podawało narodowość żydowską, a jeden polską. W sąsiednich Wojsławicach żyło 14 wyznawców judaizmu, w Zawarży 7 – miu, którzy na pytanie o narodowość odpowiadali, że są Polakami. W Byczowie mieszkało 20 Żydów, którzy w przeciwieństwie do chroberskich Żydów podawali się za Polaków. W Nieprowicach natomiast we wsi, jak i w folwarku było w sumie 12 Żydów. W Woli Chroberskiej, i Rudawie nie było rodzin tego wyznania. Oprócz tego w naszej miejscowości mieszkał jeden Rosjanin, Francuzka (guwernantka u Wielopolskich – przyp. Redakcji) oraz jeden Litwin.
 
Wykaz dzieci z klasy IV z 1916 roku Szkoły Powszechnej w Chrobrzu informuje, że uczęszczało 10 dzieci wyznania rzymsko-katolickiego, 1 ewangelickiego i 1 prawosławne. Żadnego natomiast żydowskiego.
 
W późniejszych latach byli to pojedynczy uczniowie. W latach 30 -tych do szkoły w Chrobrzu chodził np. Szmul (Szmulewicz?) Abram, z rodziny żydowskiej która prowadziła sklep spożywczy w naszej miejscowości. Uczęszczał na wszystkie lekcje z wyjątkiem, jak łatwo się można domyślać, religii.
 
W dokumentach archiwalnych znajdujemy informacje o Żydach pochodzących z Chrobrza i piastujących różne stanowiska w gminach żydowskich. W miasteczku Janów, leżącym w powiecie częstochowskim, w latach 20 – tych XX wieku, rzezakiem był Moszek Chroberski (rzezak - rzeźnik dokonujący uboju zgodnie z żydowskimi zasadami religijnymi). W 1927 roku Moszek interweniował nawet w Ministerstwie Wyznań II RP o podwyższenie poborów. Za ubój wołu lub krowy pobierał 5 zł, cielęcia, kozy, owcy – 1,50 zł, indyka, gęsi – 75 gr, kury – 30 gr, kurczęcia – 15 gr. Moszkowi wydawało się, że były to ceny niewygórowane. Dla porównania siły nabywczej złotówki: w latach 30-tych za 1 kg bochenek chleba trzeba było zapłacić średnio 30 gr, czyli za ubój krowy rzezak mógł sobie kupić w tamtym okresie 16 bochenków. Natomiast obecnie średnio 1 kg bochenek kosztuje około 3,30 zł, czyli mnożąc to razy 16 bochenków, to dzisiaj zarobiłby za taką usługę około 53 zł. Wydaje się, że to faktycznie trochę mało. W 1927 roku budżet janowskiej gminy żydowskiej przewidywał po stronie wydatków pobory dla Moszka Chroberskiego w wysokości 1200 zł. Spory z rzezakami (oprócz Moszka był rzezak Mordek Lustiger) trwały jednak nadal, o czym dowiadujemy się z oceny pracy zarządu gminy żydowskiej z 1931 roku.
 
W 1925 roku władze szkolne miasta Kielce zatwierdziły istnienie 12 chederów, czyli szkół żydowskich o charakterze religijnym. Jedną z takich szkół prowadził Żyd o nazwisku Chroberski.
 
Żydzi z własnym językiem, religią i kulturą stanowili bardzo hermetyczną grupę. W okresie międzywojennym w Chrobrzu działało kilka organizacji społecznych, wspomnę tylko te najliczniejsze: Ochotniczą Straż Pożarną, Związek Strzelecki „Strzelec”, teatr amatorski, itp. W żadnej z wymienionych organizacji nie było mieszkańców wyznania mojżeszowego. Mimo, że w niedalekim Pińczowie angażowali się oni np. w działalność straży pożarnej, zasiadali też we władzach miejskich (50% składu osobowego rady miejskiej Pińczowa stanowili Żydzi).
 
1 lipca 1920 roku Sejm RP powołał do życia Radę Obrony Państwa, która miała ponad podziałami partyjnymi zmobilizować społeczeństwo do walki z bolszewikami. Wkrótce powołano wojewódzkie, powiatowe, gminne i lokalne struktury. W powiecie pińczowskim na jej czele stanął Aleksander Erwin Wielopolski, dziedzic chroberski. Przewodniczącym struktur gminnych w Chrobrzu został Maj. Mimo czynnego wspierania kraju w walce z Bolszewikami, w strukturach powiatowych w Pińczowie czy też na poziomie gminy Chroberz, w składzie Komitetu Obrony Państwa nie znalazł się żaden Żyd.
 
Chroberscy Żydzi z tego co udało mi się ustalić, stanowili w większości ubogą warstwę społeczną naszej miejscowości. Chociaż oczywiście zdarzały się wyjątki.
 
W okresie międzywojennym Żydzi mieszkali na ulicy Staropolskiej – na odcinku od obecnego budynku w którym mieści się m.in. sklep spożywczy GS - do zabudowań Pana Ochenduszki. Domy oraz budynki gospodarcze stanowiły bardzo zwartą zabudowę i zbudowane były z drewna oraz gliny i pokryte strzechą. Niestety jeśli chodzi o nazwiska czy też imiona bardzo ciężko je ustalić. Na pewno na Staropolskiej mieszkał Josek i jego syn Walek – rocznik 1919, w podobnym wieku do Walka był Szymek. Na pewno Walek miał siostrę Helenę (Hanę?), o której napiszę w dalszej części materiału. Na przeciwko wspomnianych zabudowań mieszkała rodzina Tarków, w tym samym domu jedno z pomieszczeń wynajmował Żyd Herszel Fajner, który prowadził w nim sklepik. We wrześniu 1939, wraz z wybuchem wojny, Herszel zamknął sklepik z obawy przed Niemcami. Dom w którym mieszkali Tarkowie znajdował się w miejscu gdzie mieszka teraz Lozia.
 
Widok na "Podzamcze" w Chrobrzu. U dołu zdjęcia widzimy ulicę Podzamcze na której znajdowało się getto (1),
w lewej części zdjęcia gospodarstwo (2) w którym ukrywali się Żydzi u Klemensa Bani.
Górna część zdjęcia, prawa strona - tam mieszkały rodziny żydowskie na przeciwko był sklepik Herszela (3). (źródło fot. chroberz.info)
 
Kolejna rodzina (rodziny) żydowska mieszkała na tzw. Olszyku. Jeden z zamieszkujących tam Żydów był szklarzem. Kolejna rodzina mieszkała na Podzamczu. W Chrobrzu mieszkali też Sura i Lejba. Sklepik „drobny handel towarów spożywczych i łokciowych”, istniejący od 1931 roku prowadziła Żydówka Chaja Joskowicz. Sklepy spożywcze mieli jeszcze w Chrobrzu Żydzi M. Fajner oraz M. Szmulewicz, a także kilku katolików.
 
Pochówki zmarłych z małej wspólnoty żydowskiej w Chrobrzu odbywały się na cmentarzach w Pińczowie (w samym Chrobrzu nigdy nie było kirkutu). Do czasów nam współczesnych żaden się nie zachował. Zasługa w tym nie tylko Niemców ale także władz PRL. Pierwszy cmentarz żydowski w Pińczowie zlokalizowany był nad Nidą, przy drodze w kierunku Działoszyc. Wzmiankowany już pod koniec XVI wieku. W 1 poł. XVII wieku założony został drugi cmentarz przy obecnej ulicy Słabskiej (obecnie znajduje się tam m.in. wylęgarnia drobiu). W 2 poł. XIX wieku założono najmłodszy z pińczowskich kirkutów – przy obecnej ulicy Grodziskowej, vis-à-vis cmentarza rzymsko-katolickiego. Obecnie na jego miejscu znajduje się Zespół Szkół Zawodowych. Część macew została sprzedana przez Niemców jeszcze w czasie trwania wojny, część wykorzystano do regulacji Nidy (umocniono brzegi), kolejne posłużyły do wyłożenia dziedzińca młyna zwanego Amerykanką. W 1964 roku ostatecznie zlikwidowano pozostałości po cmentarzach. Niewiele osób o tym wie ale ziemia z pińczowskiego kirkutu (a wraz z nią pozostałości macew, a także fragmenty szkieletów) została wywieziona jako podbudowa pod płyty, którymi wyłożona została obecna ulica Chrobrego, na wysokości budynku szkoły podstawowej i ośrodka zdrowia. Ulicę tą przygotowywano w ten sposób do przewożenia materiałów budowlanych ze stacji kolejki wąskotorowej na budowę nowej szkoły.
 
Cmentarz żydowski w Pińczowie - przed I wojną światową (źródło internet)
 
W okresie międzywojennym nie notowano niesnasek między mieszkańcami Chrobrza, ale oczywiście były wzajemne złośliwości. Na przykład na początku lat 30 – tych odbywało się wesele żydowskie przy obecnej ulicy Staropolskiej. Dzieci i młodzież pozbawione na wsi jakiejkolwiek rozrywki tłumnie zjawiły się, żeby zobaczyć jak taka uroczystość wygląda. Tak zwana kawalerka chroberska, mając latarkę na baterię, postanowiła spłatać figla biesiadnikom. Zaczęli świecić po strzechach żydowskich budynków. Widząc to stara Żydówka, która nie znała takiego urządzenia jak latarka, wszczęła alarm, że budynki się palą! Chłopcy, autorzy „kawału” mieli dużo uciechy, a weselnicy dużo strachu.
 
Młodzi Żydzi nie zawsze trzymali się surowych reguł judaizmu. Ciekawość i chęć zabawy niekiedy przeważała i ciężko było utrzymać zakazy, co do picia alkoholu, czy też koszernego jedzenia. Młodzież katolicka i żydowska mieszkająca w Chrobrzu przyjaźniła się, a niekiedy te przyjaźnie przetrwały piekło II wojny światowej.
 
Furka żydowska z okolic Jędrzejowa - okres międzywojenny (źródło internet)
 
Sądny dzień dla chroberskich Żydów nastąpił wraz z wybuchem II wojny światowej. W pierwszych dniach września 1939 roku do Chrobrza wkroczyli Niemcy – była to obsada dwóch motorów z przyczepkami. Tak zapamiętali to wydarzenie najstarsi mieszkańcy naszej miejscowości. Nie wiadomo dokładnie jak ten początkowy okres wojny wyglądał dla chroberskich Żydów, ale z tego co udało mi się ustalić Niemcy wykorzystywali ich m.in. do roznoszenia znienawidzonych przez Polaków kart z nakazem wyjazdu „na roboty” do Rzeczy. Karty takie roznosił m.in. Żyd na którego mówiono Srulek. Wiadomo też, że w 1942 roku utworzono w naszej wsi swoiste getto. Zlokalizowane było na północnym odcinku ulicy Podzamcze, u podnóża tzw. Zamczyska. Wydzielony został obszar na wysokości obecnej posesji Wojtasika do posesji Stępnia i Kamińskiego. Na tym krótkim odcinku (około 200 m) znajdowało się kilka budynków mieszkalnych, w których zgromadzono Żydów z Chrobrza i okolicznych wiosek. Getto miało charakter otwarty, tzn. że jego mieszkańcy mogli wychodzić poza jego obręb, byle nie opuszczali miejscowości. Mieszkali w nim także uciekinierzy (jeszcze sprzed wojny) z różnych części kraju, którzy liczyli że na wsi represje okupanta będą zdecydowanie łagodniejsze. Do Chrobrza zbiegli pochodzący z Łodzi, przyrodni bracia Dawid Medel (Mendel?) oraz Lejzor Pitesztaj (? nazwisko zniekształcone w przekazie ustnym). Dawid był utalentowanym muzykiem. Skrzypkiem, który przed wojną ukończył w Łodzi konserwatorium muzyczne. Wraz ze swoim bratem, w czasie pobytu w Chrobrzu, grali z miejscowymi muzykantami, ucząc ich nowych utworów, a także techniki gry.
 
Kolumna Żydów (ulica 3 Maja) prowadzona w październiku 1942 roku w kierunku Jędrzejowa
(fot. ze zbiorów Jana Góreckiego, źródło internet)
 
Getto w Chrobrzu było przejściowym miejscem pobytu Żydów, przed wywózką do Pińczowa, a następnie do Treblinki (październik 1942 roku). Niektórym z nich, jakimś cudem udało się uciec. Przed transportem do Pińczowa uciekł zarówno Dawid jak i Lejzor. Nie wiadomo jakie były dalsze losy Dawida. Lejzor natomiast ukrywał się z grupą rodzin żydowskich w ziemiankach, które znajdowały się w lasach chroberskich. We wrześniu 1943 roku zdemaskował ich miejscowy gajowy (za co zresztą po wojnie był sądzony). W asyście granatowej policji, około 18 dorosłych osób oraz niewiadoma liczba dzieci, została przyprowadzona do Chrobrza i osadzona w tzw. kozie, która znajdowała się przy miejscowym urzędzie gminy. Powiadomiono również gestapo w Busku Zdroju. Niemcy mieli przyjechać nazajutrz. W tymczasowym więzieniu rozgrywały się dantejskie sceny. Żydzi zdawali sobie sprawę co ich czeka jak przyjadą Niemcy, pilnujący ich również wiedzieli co im grozi za umożliwienie Żydom ucieczki o co usilnie błagali. Mimo wszystko miejscowe kobiety przynosiły pod kozę żywność i wsuwały przez okratowane okienko. Na drugi dzień hitlerowcy całą grupę poprowadzili przez Olszyk, pod skarpę u podnóża gorzelni. Oprawcy rozstrzelali wszystkich, a miejscowym chłopom kazali pozbierać ciała i ułożyć w wykopanym dole. Po chwili jeden z gestapowców odpalił ładunek, a skarpa osunęła się w dół grzebiąc zabitych oraz tych którym udało się przeżyć egzekucję.
 
Relację o tragicznych losach tej grupy przekazał Władysław Szwedo syn Jana, urodzony w 1932 roku, który do jesieni 1943 roku mieszkał w Chrobrzu. Wspomnienia dla Muzeum Historii Żydów spisała 29 października 2013 roku Agnieszka Wieczorek Z racji jej unikatowego charakteru oraz zgody Muzeum Historii Żydów, postanowiłem przytoczyć ją w całości:
 
„Nie pamiętam dokładnie daty tego wydarzenia. To było dawno, może przed sierpniem 1943 roku. Wtedy zabito mojego wuja Wojciecha Kwaśniewskiego, a niedługo po jego śmierci wynieśliśmy się z Chrobrza. Byłem jeszcze rozbieganym brzdącem, razem z kolegami podsłuchiwałem i podglądałem, co się dało, a Niemcy nas tylko odganiali.
 
Miałem może z 10 lat, gdy widziałem, jak strzelali do Żydów. Mieszkałem tuż obok, na Olszyku. Ludzie mówili, że Niemcy wyłapali ich w pobliskich lasach. Przyprowadzili do Chrobrza, wsadzili do „kozy” przy Gminie i postawili do pilnowania mojego ojca i kilku chłopów. Całą noc słyszałem płacz zatrzymanych.
Chłopi wykopali przy gorzelni dół wielkości niedużego pokoju, szeroki na 4 m i głęboki na 3 m. Stałem kawałek dalej, nie wolno nam było podejść.
 
Widziałem, jak Żydzi – mężczyźni, kobiety i dzieci – szli od „kozy” przez Olszyk w stronę wykopanego dołu. Nie wiem, ilu ich było: może czterdziestu, może mniej. Idąc jeden za drugim zajmowali może około 50 m. Pojedynczo podchodzili do krawędzi. Niemcy kazali im zajrzeć do środka. Wtedy strzelali im w plecy. Strzelających było przynajmniej trzech, ubranych w ciemnozielone mundury. Kiedy już skończyli, chłopi zasypali ciała. Nigdy nie zapomnę widoku unoszącej się i opadającej ziemi. To konali zakopani pod nią ludzie. Potem ziemia przestała się ruszać.
 
Zbiorowa mogiła chyba nigdy nie była oznakowana. Pewnie nie ma już nikogo w moim wieku, kto pamiętałby to wydarzenie.
 
Pamiętam też, jak przy Nidzie rozstrzelano mężczyznę z dwoma synami. Nie była jeszcze zimy, ale mieli na sobie swetry, może marynarki. Ojciec i młodszy z synów zostali zastrzeleni od razu. Wpadli do wody, a starszy syn – może 16-letni – zaczął uciekać. Raz w prawo, raz w lewo. Mężczyźni na brzegu strzelali do niego jak do kaczki. Było ich dwóch lub więcej w granatowych, chyba policyjnych mundurach. Zostawili ciała tak, jak upadły i nikomu nie wolno było ich ruszać. Jednak rano już ich nie było. Nieco dalej, za mostem, znaleźliśmy świeżo usypany grób.
 
Pamiętam jeszcze jedno wydarzenie. Któregoś dnia usłyszeliśmy, że złapali kogoś na polu sąsiadów. Byliśmy ciekawskimi dzieciakami, pobiegliśmy tam od razu. Wśród kopców z ziemniakami leżała młoda Żydówka. W ramionach trzymała dziecko – może ośmio- lub dziewięcioletniego chłopca z kręconymi włosami. Obydwoje nie żyli.”
 
Podczas okupacji Żydzi byli unicestwiani bez względu na płeć czy wiek. Zabijane były całe rodziny. Jedna z najtragiczniejszych historii dotyczy wspominanego już wcześniej szklarza z Olszyka. Do lipca 1943 roku ukrywał się on wraz ze swoją około 10 letnią córeczką gdzieś na terenie Chrobrza. Na kilka tygodni przed zdemaskowaniem musieli z jakiegoś powodu zmienić kryjówkę na tzw. lodownię na terenie chroberskiego parku. Tragedia rozegrała się pewnego deszczowego, lipcowego dnia. Janusz Kucharski (syn ogrodnika z pałacu), który był naocznym świadkiem zdarzenia tak relacjonuje: „W pewnej chwili w stronę lodowni, od strony pałacu biegnie Niemiec z karabinem w ręku. Dobiegł do lodowni, obszedł wokoło budynek, uderzał kolbą karabinu w szczytową ścianę poddasza. Wykrzykiwał po niemiecku. [...] Nagle, ze strychu lodowni z wysokości około 2 m wyskoczył młody Żyd z małą dziewczynką. Niemiec krzyczy - <>. Kobiety stojące pod drzewami mówią po cichu do siebie: „to Żyd z Chrobrza spod Olszyka z córką”.
 
Niemiec kopie i uderza kolbą karabinu nieszczęsnego Żyda. Dziewczynka rozpaczliwie krzyczy, obejmując za nogi katowanego ojca. Staliśmy w milczeniu pod drzewami obserwując ze łzami w oczach rozgrywający się dramat żydowskiej rodziny.
 
W tym momencie aleją lipową idzie mój ojciec (Edward Kucharski był ogrodnikiem u Wielopolskich – przyp. Redakcji). Widząc poczynania Niemca zatrzymał się. [...] zwrócił się do niego po niemiecku: <> [...] Niemiec początkowo nie zwracał uwagi na prośby ojca. Nagle, odskoczył od Żyda i kierując karabin w stronę mojego ojca krzyczy: <>. [...] Mężczyzna (Żyd – przp. chroberz.info) miał około 30 lat, był średniej budowy ciała, miał czarne, kręcone włosy i kilkudniowy zarost. Ubrany był w bardzo zniszczone ubranie i trzewiki. Dziewczynka miała około 10 lat, czarne włoski i śliczne, duże oczy. Ubrana była w granatowe paletko z kołnierzem ze skórki królików, czerwone rajstopy oraz bardzo zniszczone buciki.
 
Niemiec zaprowadził Żyda z córką do pałacu na wartownie. Lokaj pałacowy Antoni Rudzicki opowiadał ojcu, że dziewczynka bardzo płakała. Prosiła o wodę i pytała swojego ojca czy zostaną zastrzeleni. [...] W tym samym dniu, w którym Niemiec odnalazł Żydów zostali oni rozstrzelani przy drodze idąc w stronę Nidy, obok gorzelni pod skarpą. Rozkaz rozstrzelania otrzymał żołnierz niemiecki w randze sierżanta. Podobno odmówił on wykonania rozkazu. Oświadczył, że mała Żydówka przypominała mu jego małą córeczkę. Za odmowę wykonania rozkazu Niemiec został wysłany karnie na front wschodni. Zginął na froncie w parę tygodni później. O wydarzeniu tym opowiadał lokajowi Antoniemu Rudzickiemu [...] Niemiec z pałacu – Kazimierz Edelhof”.
 
Ciała młodego Żyd i jego córeczki spoczywają do dnia dzisiejszego u podnóży ruin gorzelni, czyli nie daleko od grupy Żydów rozstrzelanych w 1943 roku. Miejsce to powinno zostać zbadane i w przynajmniej symboliczny sposób upamiętnione. Jako miejsce kaźni obywateli polskich.
 
Jak pisze Janusz Kucharski w swojej książce „Wspomnienia z Chrobrza z lat 1938 -1948”: „Pamiętam jak w czasie okupacji Niemcy przywieźli grupę Żydów z okolicznych wiosek do Chrobrza. Nad rzeką Nidą, tuż obok mostu postanowili ich rozstrzelać. Niemiec wręczył karabin Komendantowi Posterunku Policji Państwowej z Chrobrza – Kwietniowi, rozkazał zastrzelić młodego Żyda. Komendant strzelał do skazańca, ale go nie zastrzelił. Jeden z Niemców wyrwał karabin policjantowi bijąc go w twarz, posądzając że w sposób celowy nie dokonał egzekucji. W kilka dni później Komendant Kwiecień został wywieziony do obozu do Niemiec.”
 
Podczas II wojny światowej do Chrobrza przybył z Kielc niejaki Żabczyński, który podawał się za „spalonego” na tamtym terenie AK-owca. Działająca w Chrobrzu siatka AK, umożliwiła Żabczyńskiemu zakonspirowanie się i pracę w Urzędzie Gminy w Chrobrzu. Zamieszkał on jako sublokator u Jana Wojtasika przy obecnej ulicy Staropolskiej. W pierwszej połowie 1942 roku Niemcy prowadzili akcje represyjne za nieoddane kontyngenty płodów rolnych, mleka i mięsa. Pewnego dnia z Buska – Zdroju, gdzie siedzibę miało Gestapo, przyjechali SS-mani pod dowództwem Mannteufel i udali się wprost do Wojtasika. Otworzył im młody chłopak Stanisław Wojtasik, do którego zaczęli coś mówić w języku jidysz, jednocześnie świecąc latarką po oczach. Widząc, że ten nic nie rozumie, zapytali czy tu mieszka Jan Wojtasik. Chłopak powiedział, że to po sąsiedzku. Jeden z SS-manów został przy chłopcu, trzymając go „na muszce”, pozostali udali się do domu Jana. Po chwili rozległ się wystrzał. Na drugi dzień okazało się, że Niemcy po wejściu do pokoju zajmowanego przez Żabczyńskiego sprawdzili jego dokumenty. Po upewnieniu się, że jest obrzezany, zastrzelili w łóżku, a Wojtasikowi kazali pochować ciało. Problemy miał Wójt Gminy Chroberz Ciepliński, ale dzięki temu, że jego żona była Czeszką (a więc z kraju który był sojusznikiem Trzeciej Rzeszy) udało się uniknąć represji. Żabczyński okazał się Żydem, który uciekł z obozu w Niemczech. Pochowany został na cmentarzu w Chrobrzu, a w pogrzebie uczestniczyli znajomi Żabczyńskiego z naszej miejscowości.
 
Z kieleckiego getta udało się zbiec Rozalii Goździńskiej wraz ze swoim 6 letnim synkiem. Schronienie znaleźli w miejscowości Byczów w gminie Chroberz. Niestety Rozalia wraz z synem została zastrzelona przez Ekspedycje Karną, która stacjonowała w naszej miejscowości.
 
Były jednak i historie ze szczęśliwym zakończeniem. Jednym z takich przypadków były losy młodej Żydówki, którą wykupił zakochany w niej chłopak – katolik z Chrobrza (nazwisko do wiadomości Redakcji chroberz.info). Ożenił się z nią, a następnie dla jej bezpieczeństwa odprawił do swojej rodziny do Krakowa (była już wtedy w ciąży). Niestety na krakowskim dworcu trafiła na „łapankę”. Dzięki „dobrym papierom” oraz nie żydowskiej urodzie została z innymi złapanymi osobami wywieziona na roboty do Niemiec. Udało jej się tam przeżyć i wrócić po wojnie do męża, a następnie wyjechać z Chrobrza.
 
Niektórzy znaleźli schronienie u swoich katolickich sąsiadów. Nie są to u nas powszechnie znane fakty, ale mamy w swojej społeczności rodziny, które mogą być dumne ze swoich przodków. Ludzie Ci nie zwracając na grożące im niebezpieczeństwo, wznieśli się na wyżyny ludzkiej odwagi i człowieczeństwa. Za samą pomoc Żydom groził wyrok śmierci, a nie mówiąc o ich ukrywaniu, tym bardziej „pod nosem” Karnej Ekspedycji Niemieckiej stacjonującej w chroberskim pałacu
 
Wspomniany wcześniej Walek rocznik 1919 wraz ze swoją siostrą Heleną oraz jej córką, w wieku około 4- 5 lat ukrywani byli przez rodzinę Klemensa Bani i jego żonę Zofię z domu Dobaj. Mieszkający w pobliżu getta, nad rzeką Nidą, Baniowie mieli dwójkę małych dzieci. W tym samym czasie, jak już wspominałem, w Chrobrzu stacjonowali Niemcy. Nie trudno się domyśleć co mogło czekać rodzinę Klemensa jeśli odkryto by u nich ukrywających się Żydów. Walek wraz z siostrą i jej dzieckiem szczęśliwie doczekali zakończenia wojny. W maju 1945 roku, jeden z rówieśników i kolegów Walka kąpał się w rozlewiskach rzeki Nidy na chrobreskich łąkach.

 

 
W pobliżu zobaczył zaniedbanego mężczyznę z dużym zarostem. Ten widząc jego pytający wzrok, odparł rozbawiony: „Co Ty nie poznajesz?? To ja Walek!” Wkrótce potem Walek wraz ze swoimi najbliższymi wyjechał na Ziemie Odzyskane. We Wrocławiu otworzył restaurację, gdzie kilka razy odwiedzili go znajomi z Chrobrza (nazwiska znane redakcji). Gościł ich przez kilka dni nie żałując jedzenia oraz mocniejszych trunków. W związku z wystąpieniami antysemickimi, które miały miejsce w latach 50 i 60 – tych, nasiliła się fala emigracji Żydów z Polski Ludowej. Walek nosił się z zamiarem wyjazdu do Palestyny lub jednego z krajów Ameryki Południowej. Ostatnie spotkanie Walka z kolegą z Chrobrza miało miejsce w Katowicach. Później kontakt się urwał. Do Państwa Baniów przyszła wprawdzie paczka z pomarańczami z zagranicy jednak jej opakowanie, w tym i adres nadawcy, zostały zniszczone albo podczas transportu albo w urzędzie pocztowym.
 
Niestety nie zawsze Polacy byli tymi dobrymi. Dużo Żydów ukrywających się np. w lasach chroberskich straciło życie z rąk zarówno katolików jak i swoich żydowskich pobratymców. Nie zawsze oferta przechowania była podyktowana humanitaryzmem.
 
Wystarczy przyjrzeć się aktom Instytutu Pamięci Narodowej. Dowiadujemy się z nich o osobach wyznania mojżeszowego, które zginęły/zmarły w Chrobrzu lub lasach chroberskich w tamtym okresie:
1. Jankiel Liberman s.Uszera, ur. 13.05.1892r. – 31.01.1943r. Chroberz
2. Ruda Liberman córka Jankla, ur. w 1918 r. – 27.12.1944r. Chroberz
3. Szaja-Hersz Krzeszewer syn Chemi, ur. 02.04.1918r. – 31.12.1944r. Chroberz
4. Szlama Dawid Minc s. Joska, ur. 1868, zabity przez Niemców w lasach chroberskich 30.11.1942r.
5. Chaja Perla Grinfeld córka Szlamy Dawida, ur. 1890 r., zabita przez Niemców w lasach chroberskich w grudniu 1942.
6. Fajgla Zielony córka Szai, ur. 11.07.1874 r. – 28.02.1943r.
 
Akta te to jedynie wspomnienie o kilku Żydach uśmierconych w naszej okolicy, których rodziny ocalałe z zagłady, zgłosiły się do Sądów Grodzkich czy też Powiatowych o uznanie swoich bliskich za zmarłych.
 
Kilka osób, które dopuściły się zbrodni na żydowskich obywatelach naszego kraju udało się postawić przed wymiarem sprawiedliwości. Alina Skibińska z Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie w swojej publikacji z 2011 roku przedstawia m.in. fragmenty powojennych zeznań i dokumentów urzędowych z procesów wytoczonych sprawcom zadenuncjowania ukrywających się Żydów. Niestety jest także fragment, który dotyczy bezpośrednich okolic Chrobrza. Żydzi ukrywali się w bunkrach stworzonych w kompleksie lasów chroberskich, w których upływało ich całe codzienne życie. Niemcy bardzo rzadko, nie zapuszczali się w te niebezpieczne rejony, z racji aktywnie działającej w naszych rejonach partyzantki czy też band rabunkowych. Obławy hitlerowców w naszych lasach były głównie spowodowane następstwem wydawania kryjówek okupantowi przez miejscowych. Szczególną aktywność w tym prowadził wspominany już gajowy (dane do wiadomości redakcji). Był on do tego stopnia gorliwy, że szantażował sołtysów oraz zastępców z wiosek które były położone wśród lasów aby informowali oni Niemców lub bezpośrednio jego o miejscach ukrywania się Żydów. Gajowemu udawało się też znajdować pomocników w zamian za obietnice dobrego zarobku. Przy ich pomocy oraz zastraszonych władz danej wioski wyszukiwał ukrywających się w ziemiankach Żydów. Nie wiadomo ile osób brało w tym udział, ale 10-ciu było po wojnie sądzonych. Sąd w Kielcach skazał gajowego na 15 lat więzienia, później kara została obniżona do 10 lat. Sołtys otrzymał wyrok 6 lat, a jego zastępca 1 rok, pozostali uczestnicy łapanek dostali wyroki do 2 lat.
 
Tak wyglądały ulice wiosek w latach międzywojennych i po zakończeniu II wojny światowej (fot. internet)
 
11 działoszyckich Żydów uciekło w kompleks lasów chroberskich. Jedna z nich, 22 letnia dziewczyna o nazwisku Zajerman, z zawodu szwaczka, została schwytana przez żandarmów. Za informacje o miejscach gdzie ukryli kosztowności oraz broń obiecano jej, że będzie mogła wrócić do swojego zawodu. Jednak po przeszukaniu bunkrów i znalezieniu dwóch wiader wody, dwóch garnków oraz kawałków chleba zastrzelono ją na miejscu.
 
Jak podaje Skibińska w swojej pracy, dziesięć lub trzynaście osób, w tym dzieci, zostało zastrzelonych przez żandarmerię niemiecką. Ukrywali się w lesie na tzw. podplebanku niedaleko miejscowości Wola Chroberska. Chłopi i gajowy również brali udział w tej akcji. Jeden z ukrywających się Żydów, Walek Jarkiewicz, uciekł i przeżył wojnę.
 
Kolejnym przypadkiem związanym z haniebnym demaskowanie żydowskich kryjówek w lasach chroberskich była działalność leśniczego i jego współpracowników (nazwiska znane redakcji). Za jeden z takich czynów byli po wojnie sądzeni. W czasie wojny poinformowali jednego z mieszkańców Młodzaw Dużych, który był niemieckim informatorem, o tym gdzie ukrywają się Żydzi. Hitlerowcy urządzili obławę, a do uczestniczenia w niej zmusili wspomnianych leśników. Po odnalezieniu bunkrów okupanci wrzucili do nich granaty, a osoby, które jakimś cudem przeżyły były dobijane. Leśniczy na rozprawie sądowej tłumaczył się, że postąpił tak a nie inaczej ponieważ obawiał się reakcji Niemców jeśliby sami znaleźli kryjówki wraz z ich mieszkańcami na jego terenie.
 
Nie dziwią więc próby podejmowania walki zbrojnej przez Żydów, którzy nie chcieli być prowadzeni jak baranki na rzeź. W lasach chroberskich działał żydowski oddział partyzancki Zygmunta – Zejmana Fajnsztajna, którym dowodził również Michał Majtek. Oddział istniał do lata 1943 roku.
 
Po blisko 60 latach od zakończenia II wojny światowej nie ma już w Chrobrzu charakterystycznych mieszkańców. Nie ma śpiewów w jidysz oraz wesel na które przychodziła popatrzeć dzieciarnia z całej wioski. Pozostało jedynie coraz słabsze wspomnienie wśród najstarszych mieszkańców Chrobrza o żydowskich sąsiadach, których dotknęła tragedia holocaustu, ludzkiej nietolerancji i nienawiści.

UZUPEŁNIENIE Nr.1
 
Kiedy w styczniu 2014 roku publikowałem artykuł „Żyli wśród nas”, dotyczący historii społeczności żydowskiej w Chrobrzu i okolicy, nie myślałem że uda się jeszcze coś nowego wnieść do tego tematu w stosunkowo krótkim czasie. Jednak dzięki m.in akcji „Zbieramy archiwalne fotografie” oraz pomocy Czytelników serwisu chroberz.info było możliwe uzupełnienie tego materiału o nowe, dość istotne treści.

Udało się m.in. rozpoznać na archiwalnych zdjęciach dzieci żydowskie z Chrobrza. Niezwykle cenne informacje dotyczyły tragicznych wydarzeń z okresu II wojny światowej, a także o Żydach z Wojsławic.

Na jednym ze zdjęć, udostępnionych dzięki uprzejmości Pani Małgorzaty Judasz z Wojsławic, Pan Janusz Peroń z Wrocławia, dzięki zebranym przez siebie informacjom, rozpoznał żydowskiego chłopca -Aleksandra Kluskę. Jego rodzina mieszkała na Olszyku, a ojciec z zawodu był szklarzem. Tragiczną historię śmierci ojca Aleksandra oraz jego siostry opisałem w jednym z akapitów styczniowego artykułu [Czytaj].
 
Nabijanie tytoniu u Peroniów w Chrobrzu (obecna ulica Ogrodowa, wyjazd w kierunku Wojsławic). Zdjęcie wykonane w latach międzywojennych.
Od lewej: Żyd Aleksander Kluska (ojciec był szklarzem, mieszkali na Olszyku, zginął podczas wojny zabity przez Niemców), Michalska, Stefania Peroń (z męża Gołpyś), za nią stoi Zygmunt Peroń, Franciszka Peroń, Michalska, Michalska. (Za identyfika
cję dziękuje Panu Januszowi Peroniowi z Wrocławia) (arch. Małgorzata Judasz)
 
Ze zdjęcia spogląda na nas 8-9 letni chłopiec, który zarobkowo pomagał rodzinie Peroniów z Chrobrza podczas nabijania tytoniu. Fotografia została wykonana w latach 30-tych XX wieku, przy obecnej ulicy Ogrodowej.
 

Szkoła Podstawowa w Chrobrzu, rok około 1935. Górny rząd od lewej: Zofia Magdziarz, Zofia Grzywna, ??, Zofia Kurczyna, Ryfka (Żydówka), Zofia Marczewska. Drugi rząd od góry, siedzą od lewej: ? Brela z Mozgawy, ??, ??, ??, ??. Trzeci rząd od góry, od lewej strony siedzą: Nauczyciel Stanisław Orliński z synkiem na kolanach, dyrektor szkoły Jan Kocieliński, nauczycielka Dobrzańska, ksiądz Walenty Kański, nauczycielka Orlińska, ??, nauczycielka Stefania Gil. siedzą na podłodze od lewej: ? Bogdanowicz, Natalia Bogdan, Zofia Kowalska, Pelagia Bogdan. (arch. Zofia Koza).
 
Kolejne zdjęcie na którym rozpoznano dziewczynkę żydowską z Chrobrza o imieniu Ryfka, to fotografia z około 1935 roku przedstawiające uczniów jednej z klas miejscowej szkoły podstawowej wraz z gronem pedagogicznym. Niestety nic więcej o Ryfce nie wiemy.

W Wojsławicach mieszkała rodzina Mortki (jeszcze przed wybuchem II wojny światowej przenieśli się z kolonii rolniczej w Byczowie) i do czasu wojennej zawieruchy prowadziła mały sklepik w budynku Łacha. Z wiadomych przyczyn jednak musieli swój biznes zlikwidować. Jak pisze Stefan Sokołowski w swojej książce „Dzielnica Nida” – Oprócz starego małżeństwa Mortków, był jeszcze dwudziestokilkuletni syn Hunek (Heniek) … Córka (Mortka) o imieniu Bolka – piękna blondyna – była mężatką i miała małe dziecko. Oboje z mężem prowadzili ten sklepik … Szymek – mąż Bolki został zmobilizowany na wojnę i już nie powrócił.

W drugiej połowie 1941 roku rodzina ta ukrywała się gdzieś na terenie Wojsławic, ale nie są znane jej dalsze losy.
 
W Wojsławicach mieszkała również rodzina Chaimów, która dzierżawiła miejscowy młyn. Głowa rodziny, stary Chaim odstąpił młyn Wójcikowi i wyjechał w celach zarobkowych do Ameryki. Natomiast część rodziny została w Wojsławicach. Jeden z synów Chaima ukrywał się we wsi. Niestety nie dane mu było dożyć końca wojny. Jego ciało znaleziono na początku 1943 roku niedaleko od brzegów rzeki Nidy, na wysokości Wojsławic.
 
Wiosna 1944 roku również przyniosła tragiczne odkrycia. Po pierwszych roztopach, na jednej z wojsławickich łąk wypłynęło ciało młodego Żyda o imieniu Romek. Jego rodzina mieszkała w Wojsławicach, a on jako jedyny z rodu nie zgłosił się do pińczowskiego getta. Miał nadzieję przeczekać wojnę na wsi. Zginął z rąk osoby, która po wojnie została osądzona i z wyrokiem 7 lat trafiła do więzienia.
 
Dokumenty Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce z końca lat 40-tych i 60 – tych przynoszą kolejne tragiczne informacje o bezprecedensowej eksterminacji ludzi, którzy do niedawna byli ważną częścią społeczeństwa polskiego.
 
W październiku 1943 roku rozstrzelano w Chrobrzu 15 Żydów, prawdopodobnie jest to zbrodnia zrelacjonowana przez Władysława Szwedo [Przeczytaj relację]. Zbrodni tej dokonał Oddział SS z Buska – Zdroju. Wśród zabitych znajdowali się mężczyźni, kobiety i dzieci. Zbiorowy grób znajduje się w pobliżu ruin gorzelni.
 
W listopadzie 1943 roku w pobliżu gorzelni oraz na miejscowym cmentarzu Karna Ekspedycja SS stacjonująca w Pałacu Wielopolskich rozstrzelała 18 osób wyznania mojżeszowego.
 
W roku 1944 żandarmi niemieccy z Buska – Zdroju zamordowali obok mostu na Nidzie (w Chrobrzu) matkę z dwójką dzieci, których złapano w okolicznych lasach. Ciała ich zakopano na miejscu egzekucji i spoczywają tam do dnia dzisiejszego.
 
W tym samym roku na łąkach obok gorzelni Niemcy rozstrzelali 12 Żydów, w tym dwie kobiety i troje dzieci. Osoby dorosłe były w wieku 30 – 40 lat.
 
Tak jak już pisałem w styczniowym artykule, relacje świadków oraz dokumenty świadczą o tym, że Żydzi próbowali stawiać czynny opór niemieckim zbrodniarzom oraz zbrojnym bandom które napadały na ukrywających się w lasach Żydów. Na naszym terenie działał zbrojny oddział „Zygmunta” - Zejmana Fajnsztajna [Czytaj we wcześniejszym artykule]. Jego grupa składał się z kilkunastu uzbrojonych Żydów, wśród których były cztery kobiety. Pod koniec 1943 roku oddział został rozbity w okolicach Michałowa, prawdopodobnie przez policję granatową z Pińczowa. Zginęło trzynastu partyzantów, w tym trzy kobiety i dowódca oddziału - „Zygmunt”. Przeżyło jedynie trzech mężczyzn i jedna kobieta.
 
I tak oto kończy się kolejny rozdział z tragicznej historii społeczności żydowskiej z okolic Chrobrza. Czy uda się ją wzbogacić o kolejne wiadomości? Historia pokazuje, że trzeba być cierpliwym, a ostatnia kropka w artykule nie oznacza zawsze końca tematu.
 
UZUPEŁNIENIE Nr.2

Na nasz redakcyjny adres poczty elektronicznej przyszedł e-mail od p. Artura Szczepanka, który uzupełnia artykuł z cyklu „Czy wiesz, że …”, pt. Żyli wśród nas, o nowe fakty. Serdecznie dziękujemy za to dopełnienie wiedzy, a treść wiadomości przytaczamy w całości.

Z ogromną przyjemnością i zaciekawieniem przeczytałem artykuł "Żyli wśród nas", w nawiązaniu do miejsc kaźni Żydów w Chrobrzu. Chciałbym uzupełnić informację o Dawidzie Mendlu, muzyku z Łodzi. Był on jak wspominasz nauczycielem i aktywnym uczestnikiem życia muzycznego przed wojną w Chrobrzu.

Obraz.jpgPierwszy z lewej Zygmunt Szczypiór z Rudawy, Zygmunt Gil z Chrobrza, Kazimierz Krawczyk, Stanisław Mucha, NN. Lata 60 - te lub 70 - te. (arch. A.Rasińska) 

Mój dziadek Zygmunt Gil - rocznik 1920 był jego uczniem. Mimo, iż Dawid z wykształcenia był skrzypkiem, potrafił również przekazać niezbędną wiedzę i technikę gry na instrumentach dętych. Dziadek mój uczył się u niego gry na klarnecie. Z przekazu dziadka wiem, że ów Żyd usłyszał grę (lub może lepiej dźwięki) jakie dziadek wydobywał na własnoręcznie zrobionej piszczałce. Żyd szedł dzisiejszą ul.Gliniki w kierunku "Olszyka" i na wysokości stodoły mieszczącej się na posesji p.Urbańskiej (dom rodzinny dziadka), usłyszał jak ćwiczy i próbuje wydobywać dźwięki. Zatrzymał się i wstąpił do stodoły, gdzie pochwalił niewielkie wówczas umiejętności gry dziadka, proponując mu jednocześnie aby przyszedł do niego "pod Olszyk" gdzie dokładnie nauczy go grać na klarnecie, który nieodpłatnie przekazał dziadkowi. Był to rok 1936, dokładnie wiem gdyż dziadek zawsze wspominał, że zaczął się uczyć grać u Żyda w wieku 16 lat.

Także dziadek zaczął regularnie przychodzić do Dawida na lekcje, dodam że zarówno instrument (klarnet) jak i same nauki były nieodpłatne (dość rzadka sytuacja). Dawid stworzył kapelę, która od roku 1936 do 1939 grała bardzo aktywnie w Chrobrzu i okolicach na wszelkiego rodzaju zabawach i uroczystościach szczególnie w wynajętej izbie w domu p.Ochenduszko i w karczmie "u Klepki", aż do wybuchu wojny.

d9.jpgZdjęcie wykonane na obecnym skrzyżowaniu ulic Chrobrego ze Staropolską. W tle budynek w którym znajdowała się "karczma" u Klepki w Chrobrzu. Z lewej strony zdjęcia droga do parku - ul. Staropolska przecinająca Gliniki. Stoją od lewej: Józef Koza, Jan Koza, Stanisław Maj, Józef Domagała, Stanisław Koza. Zdjęcie wykonano na przełomie lat 20-tych i 30-tych (arch. Łukasz Domagała)
 

W skład kapeli wchodzili jeszcze dwaj bracia Szczypiór z Rudawy; Zygmunt rocznik 1920, grający na kornecie i Stanisław grający na drugich skrzypcach jako sekund do prymu Dawida. Klarnet był szczególnie docenianym instrumentem wśród Żydów ze względu na specyficzną barwę dźwięku i możliwości wykonawcze idealnie oddające charakter zarówno religijnej jak i rozrywkowej muzyki żydowskiej. Do dnia dzisiejszego jestem w posiadaniu instrumentu jaki dziadek dostał od Żyda który przywiózł go z Łodzi. Dawid pokazał mojemu dziadkowi profesjonalne i nietypowe chwyty i technikę gry pozwalające wydobywać b.wysokie dźwięki podobne do rejestru skrzypiec, gdzie w późniejszych latach, powojennych, podczas "konfrontacji" z okolicznymi muzykantami, dziadek zawsze był pytany jak to się dzieje że oni nie potrafią grać tak wysoko, a dziadek umie. Relacja ta jest potwierdzona przeze mnie u ś.p. Stanisława Muchy który przez lata współpracował z moim dziadkiem w różnego rodzaju kapelach.

Niezwykle cieszę się że dzięki Twojemu artykułowi mogłem poznać personalia pierwszego nauczyciela gry mojego dziadka i jego dalsze losy, gdyż z przekazu dziadka zawsze istniał on jako nauczyciel – „Żyd spod Olszyka”. 

Pozdrawiam serdecznie,
Artur Szczepanek

UZUPEŁNIENIE Nr.3

  • - Chroberz: Oznaczyli miejsce kaźni (audio)
 
Autor: Paweł Bochniak,
Autor dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i oparte na faktach oraz aby nie naruszały praw osób trzecich. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości proszę o kontakt pod adresem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów w całości bądź we fragmentach zawartych w artykule bez wiedzy autora zabronione.
 

Zwracam się do naszych Internautów o pomoc w zbieraniu informacji dotyczących Chrobrza, jego historii, miejsc i ludzi. Jeśli posiadacie jakieś wiadomości czy też zdjęcia lub dokumenty, to proszę o kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. , tel. kom. 692 427 281. Stwórzmy razem kompendium wiedzy o Chrobrzu!

Zachęcam do zapoznania się z pozostałymi artykułami z cyklu "Czy wiesz, że..."

Add a comment

Czy wiesz, że... Rekrut poszukiwany...(9)

  • Drukuj
Szczegóły
Redakcja
Kategoria: Czy wiesz, że...
Opublikowano: 03 listopad 2013

Prymitywne ziemianki, groszowy żołd i służba nawet przez 25 lat. Nic dziwnego, że kilku naszych chroberskich krajanów poszukiwanych było przez władze wojskowe i cywilne w XIX i na początku XX wieku za niestawienie się do odbycia służby w armii.

Ostatni pobór do Wojska Polskiego odbył się w roku 2008 roku, a dyskusja o jego przywróceniu trwa nadal. Powstały nawet specjalne strony internetowe podejmujące ten temat, a także profile w serwisach społecznościowych, a jedna z ogólnopolskich partii zadeklarowała, że po objęciu przez siebie władzy przywróci zasadniczą służbę wojskową.  Czas jej trwania był różny w różnych okresach istnienia naszego państwa (oraz pod zaborami), np. w latach dwudziestych – było to od 24 do 27 miesięcy, natomiast w ostatnim okresie istnienia ZSW wynosił on 9 miesięcy (oczywiście pomijając służbę np. w marynarce wojennej).

Jednak długość czy choćby warunki służby wojskowej w czasach nam współczesnych są niczym w porównaniu ze służbą w Armii Imperium Rosyjskiego w XIX wieku, w której służyć musieli Polacy z zaboru rosyjskiego.

Na początku XIX wieku rosyjska armia należała do największych na kontynencie. Służba w rosyjskiej armii trwała 25 lat. Dopiero car Mikołaj I 28 czerwca 1834 roku skrócił ją do 20 lat! Jak szacują historycy na 17-25 tysięcy żołnierzy do końca służby dożywało w najlepszym razie do 300 poborowych.


Car Mikołaj I Pawłowicz (fot. by George Shuklin)

Niestety dla tych którzy przeżyli, nie oznaczało to końca „przygody” z armią, ponieważ większość z nich dowództwo przenosiło do jednostek rezerwowych, które zapewniały cesarstwu zabezpieczenie  doświadczonej kadry. Na mocy reformy wprowadzonej przez Mikołaja I po 20 latach służby wojak kierowany była na 5 lat tzw. nieograniczonego urlopu. Dopiero po upływie tego czasu był on całkowicie wolny od służby.

Najcięższa sytuacja panowała wśród oddziałów stacjonujących na Kaukazie. Brzmi to niewiarygodnie, ale między 1830, a 1840 rokiem praktycznie żaden żołnierz nie dożył wspomnianego nieograniczonego urlopu.

Nic dziwnego, że do tych oddziałów kierowano Polaków, szczególnie po powstaniu listopadowym. Władze carskie przestrzegały, żeby ich liczebność w oddziale nie przekraczała 20-25%, co było swoistym wentylem bezpieczeństwa przed wybuchem buntu.

Polaków wykorzystywano do tłumienia wszelkich przejawów nieposłuszeństwa narodów zamieszkujących tereny obecnego Kazachstanu czy też Syberii Zachodniej.  W latach 1832-1873 do wojska rosyjskiego wcielono ponad 300 tys. poborowych z Królestwa Polskiego, z których około 75% zmarło. Z kolei około 13% pozostało w Rosji, a tylko 12% wróciło do kraju.

Nic więc dziwnego, że broniono sie przed służbą w wojsku carskim wszelkimi sposobami. Od obowiązku można się było wykupić. Jednak mało kogo było na to stać. Jeśli już ktoś się dostał w „kamasze” to po odbyciu 20 lat służby zostawał bez „grosza przy duszy”.  Ciężko było więc wrócić w rodzinne strony z odległych krańców Imperium. Niektórzy woleli nie ryzykować i przeczekać gdzieś bezpiecznie 5 lat, aby powtórnie nie być wcielonym do wojska.

Na kartach historii zapisało się wielu naszych obywateli po których zgłosiła się ponownie Armia Imperium Rosyjskiego. Jednak w rodzinnych miejscowościach urzędnicy nie byli w stanie ich „namierzyć”. Wśród tej grupy wymaniony został mieszkaniec ówczesnej gminy Chroberz (najprawdopodobniej samego Chrobrza) – Józef Duda. Urodzony w 1814 roku, w wieku około 21 – 24 lat został powołany do wojska carskiego. Przydzielony został  do jednego z najcięższych oddziałów w Armii Imperium, czyli 26 Kaukaskiego Batalionu Liniowego. Dzięki reformie z 1834 roku odsłużył nie 25, a 20 lat i przeniesiony został na wspomniany już nieograniczony urlop. Wszystko wskazuje na to, że Józef wrócił w swoje rodzinne strony (gmina Chroberz). Jednak, najprawdopodobniej w poszukiwaniu pracy, dość szybko wybył w „świat”.

W 1859 roku Wydział i Sekcja Wojskowa Rządu Gubernialnego Radomskiego poszukiwała Józefa Dudy, którego ponownie powołano do czynnej służby w swojej macierzystej jednostce. Jak wynika z „Dziennika Urzędowego Guberni Radomskiej” w listopadzie 1859 roku Józef Duda w Chrobrzu (gminie) już nie mieszkał „...wydaliszwy się z miejsca swego zamieszkania, z pobytu wiadomem nie jest...”.

Podano nawet szczegółowy rysopis poszukiwanego „lat 45, wzrost arsz.2 wersz. 6 i 4/8, twarz ściągła, nos średni, włosy ciemno – blond, oczy siwe”. 

Wzrost poborowych opisywany był w rosyjskich jednostkach miary tj. arszynach i werszkach. Józef miał przeliczając na centymetry około 171,13 wzrostu. Na marginesie dodajmy, że  minimalny wzrost rekruta aby mógł zostać zakwalifikowany do służby wojskowej wynosił 2½ werszka, czyli  około 153 centymetrów.  

W związku z nieustaleniem miejsca pobytu byłego mieszkańca gm. Chroberz,  Rząd Guberni polecił władzom administracyjno – policyjnym zarządzić śledztwo m.in. w sprawie naszego krajana i w razie odnalezienia bezzwłocznie sporządzić raport.

Przypadek Józefa Dudy nie jest odosobniony jeśli chodzi o problemy ze stawiennictwem do służby wojskowej mieszkańców Chrobrza czy też okolic.

W 1834 roku Komisja Województwa Krakowskiego zamieściła imienną listę zbiegłych sprzed „Delegacji zaciągowej”. Spotykamy na niej Antoniego Pieterwasa, lat 22 z gminy Chroberz.

Natomiast 2 września 1936 roku Wojewoda Kielecki dr Władysław Dziadosz wydał Zarządzenie „o poszukiwaniu osób, uchylających się od powszechnego obowiązku wojskowego”. Na liście widnieje nazwisko Władysława Kwietniowskiego z Chrobrza – urodzonego 18 grudnia 1913 roku.


Lata 30 - te XX wieku, żołnierze podczas manewrów (fot. Miejska Biblioteka Publiczna w Hrubieszowie)

Co kierowało wspomnianymi trzema mieszkańcami gminy Chroberz? W przypadku pierwszych dwóch rekrutów z XIX wieku, na pewno powodem były wspominane na początku artykułu: długość służby i tragiczne warunki bytowe w których przyszło ją sprawować przez najlepsze lata swojego życia. Dziwi jednak uchylanie się od wojska w latach 30-tych, kiedy to warunki koszarowania żołnierzy były nieporównywalnie lepsze, a także długość zasadniczej służby wojskowej trwała tylko 2 lata.

Niestety nie posiadam informacji jak ułożyły się dalsze losy bohaterów mojego artykułu. Pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi. Może nasi Internauci mogą pomóc? Prośba o ewentualny kontakt np. poprzez komentarz do artykułu.

Autor: Paweł Bochniak, 
Autor dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i oparte na faktach oraz aby nie naruszały praw osób trzecich. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości proszę o kontakt pod adresem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów w całości bądź we fragmentach zawartych w artykule bez wiedzy autora zabronione. 
 

Zwracam się do naszych Internautów o pomoc w zbieraniu informacji dotyczących Chrobrza, jego historii, miejsc i ludzi. Jeśli posiadacie jakieś wiadomości czy też zdjęcia lub dokumenty, to proszę o kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. , tel. kom. 692 427 281. Stwórzmy razem kompendium wiedzy o Chrobrzu.!

 Zachęcam do zapoznania się z pozostałymi artykułami z cyklu "Czy wiesz, że..."

Add a comment

Czy wiesz, że... Złotnik z Chrobrza który podbił Kraków (8)

  • Drukuj
Szczegóły
Redakcja
Kategoria: Czy wiesz, że...
Opublikowano: 16 grudzień 2012

złotnik ilustracja

Chroberz to nie tylko zabytki i ciekawe miejsca, ale także ludzie, którzy od wieków wyrastali z naszej społeczności. Do takich osób należał Daniel Chroberski, który w przeciwieństwie do prezentowanego już w naszym cyklu Mikołaja Chroberskiego, był człowiekiem z „krwi i kości”, który odniósł sukces. 

Postać Daniela jest o tyle ciekawa, co równie tajemnicza. Materiały źródłowe milczą na temat dokładnej daty jego urodzin. Wiemy, że na świat przyszedł w Chrobrzu. Również tutaj się wychowywał. Jak na owe czasy i warunki z których „wyszedł”, zrobił niemałą karierę. Ale po kolei.

Jak wspomniałem nasz bohater urodził się w Chrobrzu, w pierwszej połowie XVI wieku. Najprawdopodobniej w jednej z bogatszych rodzin, które w tym czasie zamieszkiwały naszą miejscowość. Świadczyć o tym może choćby dobre wykształcenie, które zdobył Daniel i nabyte umiejętności w tak elitarnym rzemiośle jakim było (i nadal zresztą jest) złotnictwo.


Kościół w Chrobrzu z połowy XVI wieku 

Środowisko z którego pochodził było typowo katolickie, otoczone symboliką, budowlami i ludźmi umacniającymi tą religię. Wspominam o jego wyznaniu nie bez powodu. W dokumentach z 1570 roku spotykamy go jako „starszego” zboru kalwińskiego w Krakowie. Dlaczego zmienił wyznanie? To też da się wyjaśnić. W XVI wieku przez Europę przeszła fala reformacji. Ruchu zapoczątkowanego  przez Marcina Lutra, który miał odmienić nie tylko strukturę kościelną ale także doktrynę. Reformacja objęła również Polskę, a jednym z centrów religijnych zmian był Pińczów. Miasteczko położone 15 kilometrów od Chrobrza, które z kolei ściśle powiązane było z Krakowem i Małopolską – centrum polskiego ruchu reformackiego.

Widok XVI wiecznego Krakowa (fot. atticus.pl) 

Przejście Daniela na kalwinizm nie było bez znaczenia w jego karierze. Piął się w hierarchii wspólnoty ewangelickiej w Małopolsce. 14 kwietnia 1570 roku w Sandomierzu podpisano tzw. zgodę pomiędzy luteranami, kalwinami oraz braćmi czeskimi. Porozumienie miało na celu obronę przed kontrreformacją.  Zawarto w niej zapisy o wzajemnym uznaniu sakramentów oraz duchownych. Historycy uznają zgodę sandomierską za najstarszy akt ekumeniczny w Europie! A jednym z jego sygnatariuszy był... Daniel z Chrobrza.


Początek Inter Sendomiriense - autograf Szymona Teofila Turnowskiego
(Akta synodów różnowierczych w Polsce, opr. Maria Sipayłło, t. II: 1560-1570, Warszawa 1972, fot. 8)  

Chrobrzanin miał nie tylko dobrą passę w sprawach związanych z religią, ale także w interesach i życiu społecznym. Był w Krakowie bardzo cenionym rzemieślnikiem, którego wyroby były na najwyższym poziomie. Jak można przeczytać w dziejach złotnictwa w Polsce: kunszt i rozmaitość wyrobów z wieku XVI i XVII przewyższał nam współczesnych. Dziełami sztuki złotniczej, które wytwarzał Daniel, zwany w Krakowie Danielem Złotnikiem, miasto Kraków obdarowywało najznamienitszych gości. W 1572 miał już tak ugruntowaną pozycję w cechu złotników, że został wybrany na starszego cechu.

To jednak nie koniec zaszczytów dla „Złotnika”. Od 1573 roku pełnił funkcję członka Rady Miejskiej w Krakowie. Ukoronowaniem pracy na rzecz samorządu krakowskiego była funkcja burmistrza, którą pełnił w roku 1580, 1583 – 1584, 1587. Posłował też do króla w imieniu Miasta Krakowa, był także posłem na sejmiki szlacheckie. Podczas sejmiku, który odbył się w Proszowicach w  1586 roku bronił praw Krakowa.

Daniel był dwukrotnie żonaty. Jego pierwszą towarzyszką życia była Elżbieta Przewłocka. Urodziła mu dwójkę dzieci: syna Krzysztofa oraz córkę Zuzannę. Drugą żoną Daniela była Katarzyna Nonhartówna z którą miał syna Daniela (zmarł w 1595r.), syna Jana oraz córkę Annę, która wyszła za mąż za Francuza Antonia du Bois.

Złotnik rodem z Chrobrza zgromadził w Krakowie nie mały majątek. Z tego co udało mi się ustalić posiadał na pewno dwie kamienice w ścisłym centrum miasta. Pierwsza położona była na rogu ulic Brackiej i Gołębiej. Od strony ulicy Gołębiej sąsiadowała z kamienicą należącą do rodziny Czernych. Natomiast od ulicy Brackiej sąsiadowała z budynkiem, który należał do Uniwersytetu (uczelnia była jego właścicielem do 1776 roku).

 
Faustyn Socyn (fot. omen.aplus.pl)

Daniel Chroberski kupił wspomnianą kamienicę między rokiem 1561, a 1564 od rodziny Bonerów. Z budynkiem tym związana jest ciekawa historia. Okazuje się, że mieszkał w niej Faust Socyn – zwany „apostołem arianizmu”. Z pochodzenia Włoch,  który stworzył doktrynę religijną Braci Polskich (ich stolicą był Pińczów). W latach 80 – tych XVI wieku sytuacja materialna włoskiego teologa była trudna. Ratował się „oddawaniem niewielkich swych kapitałów na procent, przyczem procent pobiera nie tylko gotówką, ale także pod postacią wiktu lub mieszkania”.

W 1590 roku Socyn udzielił pożyczki Danielowi Chroberskiemu, prawdopodobnie na zakup kolejnej kamienicy. Była to kwota 250 zł pożyczona na okres 3 lat. Jako zysk od tej sumy Włoch zastrzegł sobie bezpłatne mieszkanie w kamienicy krakowskiego rzemieślnika. Wcześniej pomieszkiwał w niej inny Włoch i arianin – Paweł Alciata.


Kamienica na rogu ul. Gołębiej i ul. Brackiej (fot. Rafał Bochniak) 

W 1593 roku Socyn wyprowadził się z kamienicy Chroberskiego. W 1597 roku wrócił na Gołębią po raz drugi. Jednak 30 kwietnia 1598 roku doszło do napadu na kamienicę Daniela, a celem napastników był właśnie Faustyn. Agresorami byli ... studenci pobliskiej Akademii Krakowskiej. Nietolerancyjni wobec różnowierców. Mimo, iż Socyn zorientował się że grozi mu niebezpieczeństwo (być może ktoś go ostrzegł), to ze względu na swoją chorobę nie mógł uciec. Bano się, że rozwścieczony tłum zniszczy kamienicę, dlatego otwarto bramy. Jak pisze Włodzimierz Budka, krakowski historyk „Socyna wyciągnięto chorego z łóżka i w samym tylko płaszczu bosego i bez czapki poprowadzono Bracką ulicą pod ratusz, plądrując przytem mieszkanie”.  Włocha uratował profesor Akademii Marcin Wadowita, który ukrył go Collegium Maius. Następnie wieczorem zaprowadzono go do Collegium Iuridicum przy ulicy Grodzkiej. Akademicy dowiedzieli się jednak o kryjówce Socyna i próbowali go ponownie uprowadzić, jednak na przeszkodzie stanęła potężna ulewa, która rozszalała się nad Krakowem. W takiej scenerii katolik Wincenty Ligante zabrał go do siebie i przenocował. Następnego dnia przewieziono go do Igołomi. Skąd, po podreperowaniu zdrowia, wyjechał z dala od nieprzyjaznego mu Krakowa.


Kamienica przy ul. Grodzkiej 25 (fot. Maatex, wikipedia.pl)

Druga kamienica „Złotnika” znajdowała się przy ulicy Grodzkiej 25. Nie była jednak świadkiem tak burzliwych zajść jak kamienica z Gołębiej. Daniel nabył ją około roku 1580. Po jego śmierci w 1607 właścicielem został Jakub Litniak. Budynek istnieje do dnia dzisiejszego i jest własnością państwową. Mieści się w nim m.in. salon z biżuterią Red Rubin.

Daniel Chroberski zmarł 16 października 1598 roku, jako ważna postać XVI wiecznego Krakowa. Jednak całkowicie zapomniana w ówczesnym Chrobrzu i Ponidziu.

Autor: Paweł Bochniak, chroberz.info
Grafika: Rafał Bochniak.
Autor dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i oparte na faktach oraz aby nie naruszały praw osób trzecich. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości proszę o kontakt pod adresem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów w całości bądź we fragmentach zawartych w artykule bez wiedzy autora zabronione. 
 

Zwracam się do naszych Internautów o pomoc w zbieraniu informacji dotyczących Chrobrza, jego historii, miejsc i ludzi. Jeśli posiadacie jakieś wiadomości czy też zdjęcia lub dokumenty, to proszę o kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. . Stwórzmy razem kompendium wiedzy o Chrobrzu!

Zachęcam do zapoznania się z pozostałymi artykułami z cyklu "Czy wiesz, że..."

Add a comment

Czy wiesz, że... to zakrawa na cud (7)

  • Drukuj
Szczegóły
Redakcja
Kategoria: Czy wiesz, że...
Opublikowano: 01 grudzień 2012

Fakt, że przetrwał do czasów nam współczesnych zakrawa na cud. Ocalał dzięki grupie ludzi, którzy ryzykowali własnym życiem. Funkcjonuje obok nas, a mało kto zdaje sobie z tego sprawę. O kim, a raczej o czym mowa? O tym w kolejnym artykule z cyklu „Czy wiesz, że...”.

Przedmiot mojego kolejnego artykułu zaliczany jest do najstarszych pamiątek kultury materialnej na Ponidziu. „Pamięta” czasy Jagiellonów. Co ciekawe mało osób go widziało, natomiast prawie każdy z mieszkańców Chrobrza, czy z odwiedzających naszą miejscowość go słyszał. Bohaterem dzisiejszego artykułu jest XVI wieczny dzwon, który znajduje się w drewnianej dzwonnicy w Chrobrzu.

Chroberska dzwonnica w obecnym kształcie datowana na XIX wiek 

Zgodnie z tradycją i zapisami m.in. w kronice Długosza oraz Marcina Kromera, parafia w Chrobrzu  powstała na początku XI wieku, kiedy to Bolesław Chrobry wracał z wyprawy kijowskiej. Drewniany kościół przetrwał do XVI wieku, wtedy to uległ spaleniu. Na jego miejscu wojewoda zawichojski i sandomierski Stanisław Tarnowski ,ówczesny właściciel dóbr chroberskich, ufundował murowaną świątynie. Konsekrował ją sufragan krakowski Marcin Białobrzeski w 1576 r.

Wraz z budową nowego kościoła nie zapomniano o ważnych elementach wyposażenia jakim były dzwony. Znajdowały się najprawdopodobniej w drewnianej dzwonnicy, która wymieniana jest już w dokumentach lustracyjnych z 1595 roku. Jak udało się ustalić nasza parafia posiadała wtedy 3 piękne dzwony. Dwa wykonane zostały przez zakład ludwisarski Sebaldusa Kenncza. Jeden w 1568 roku, a drugi w 1569. Natomiast trzeci z datą 1590.

Jak pisze ksiądz Siarkowski w swojej publikacji „Dzwony guberni kieleckiej” z 1878 roku,  odlewaniem dzwonów dla kościołów w naszym regionie zajmowali się Niemcy, którzy osiedlali się w naszym kraju. Dopiero od XV wieku spotykamy się z wyraźnym oznakowywaniem sprzętów kościelnych poprzez umieszczanie na nich nazwisk twórców. Za przykład ksiądz Siarkowski podaje właśnie Chroberz i dwa miejscowe dzwony opatrzone nazwiskiem ludwisarza „Sebaldus Kenncz”. Duchowny milczy o trzecim, największym dzwonie, opatrzonym datą 1590 oraz inskrypcjami: na jednej stronie inicjałami Piotra Myszkowskiego – dziedzica majątku Chroberz, a na drugiej herbami „Łodzia” oraz herbem „Jastrzębie”, a także inicjałami Tomasza Borzykowskiego ówczesnego proboszcza parafii.


Dzwon z datą 1590 rok. 

Dlaczego ostatni, najbardziej okazały dzwon został pominięty przez księdza w swojej publikacji? Z tym pytaniem spotkałem się w nieocenionej pracy innego duchownego, księdza Jana Wiśniewskiego „Historyczny opis kościołów, miast, zabytków i pamiątek w pińczowskiem, skalbmierskiem, wiślickiem” (1927r.). Być może powodem jest fakt, że ksiądz Władysław Siarkowski nie inwentaryzuje w swojej pracy dzwonów, tylko wymienia charakterystyczne, będące potwierdzeniem jego tez. Tak jak choćby tej związanej z udokumentowaniem początków zamieszczania nazwisk ludwisarzy na swoich dziełach – przypadek dwóch dzwonów z Chrobrza (z 1568 i 1569 roku). Trzeci dzwon nie ma nazwy zakładu w którym został odlany i pewnie dlatego nie znalazł się w publikacji.

Los chroberskich dzwonów, na przestrzeni wieków był dramatyczny i tylko największy z nich cieszy nas swoim czystym dźwiękiem po dziś dzień.

W 1916 roku władze austriackie zarekwirowały dwa najstarsze dzwony z 1568 i 1569 roku. Były one zdecydowanie mniejsze od tego z 1590 roku, łatwiej można je było zdemontować i przetransportować. Parafii pozostawiono ten z inicjałami proboszcza Borzykowskiego.

Na nic zdały się protesty, że są one „starożytne, przedstawiające historyczną wartość”.  Austriacki Komendant Obwodu Pińczowskiego Zygmunt Dobiecki - Grzymała odpisał 20 października 1916 roku, że „Dzwony nie mogą być zwrócone gdyż w całej Monarchji również o historycznej wartości dzwony dla celów wojskowych zabrano”. Parafrazując powiedzenie, można powiedzieć, że „ręka podniesiona na chroberskie dzwony została odrąbana” - pułkownik Dobiecki – Grzymała  zmarł w niecałe 30 dni po napisaniu tej odpowiedzi. Dokładnie 17 listopada 1916 r. Został pochowany na cmentarzu w Pińczowie.

Ocalał trzeci dzwon, który szczęśliwie przetrwał zawieruchę I wojny światowej oraz okres międzywojenny. 1 września 1939 roku wybuchła II wojna światowa, najtragiczniejszy konflikt zbrojny w dziejach świata. Działania wojenne nie oszczędzały nikogo i niczego. Każda próba sprzeciwu wobec okupanta w większości przypadków kończył się tragicznie dla obywateli państw okupowanych.

Już 15 marca 1940 roku, kilka miesięcy po napadzie hitlerowców na Polskę, Hermann Göring kazał sporządzić szczegółową ewidencję wszystkich dzwonów, które znajdowały się na terenach okupowanych.  Hitlerowska machina również w tym przypadku była doskonale zorganizowana i niezwykle skuteczna w sukcesywnym i planowym rabunku dzwonów.

Kwestią czasu było kiedy chroberska parafia będzie musiała oddać swój cenny zabytek. Mieszkańcy Chrobrza podjęli jednak próbę ratowania dzwonu. Mimo grożącego niebezpieczeństwa, z karą śmierci włącznie, grupa kilku osób dotarła do Niemca, który za „łapówkę” zgodził się wypisać fałszywe zaświadczenie o zarekwirowaniu dzwonu. Kolejnym krokiem było jego zdjęcie, co nie było prostą sprawą. Zbudowano specjalne rusztowanie, zamontowano przekładnie i spuszczono dzwon na łańcuchach do dołu wykopanego w podłodze dzwonnicy. Akcją ratunkową kierował m.in. Józef Górecki (szofer hrabiego Wielopolskiego), kowal Władysław Bogdan oraz Stanisław Zając. Dzięki poświęceniu tych osób dzwon ocalał i zaraz po wojnie wrócił na swoje miejsce.

Z zawieszaniem dzwonu związana jest tragiczna historia. Prace przy jego mocowaniu prowadzono w niezwykle ciepłe dni. Młodzież chłodziła się kąpiąc w Nidzie. Gdy mocowano go na szczycie dzwonnicy,  drogą przechodził chłopiec, który rzucił retorycznie: „Ciekawe komu zabije pierwszemu?”. Po kilku godzinach okazało się, że chłopak, syn miejscowej aptekarki, utonął w Nidzie i to właśnie na jego pogrzebie dzwon zabił po raz pierwszy. Chłopiec pochowany został na miejscowym cmentarzu, a jego matka wyjechała z Chrobrza nie mogąc pogodzić się z tragiczną śmiercią jedynaka.

W dobie wszechogarniającej nas nowoczesności i wkraczającym w nasze życie nowinkom technicznym, nadal możemy się cieszyć dźwiękiem XVI wiecznego dzwonu, a nie nagraniem z płyty CD jak w niektórych kościołach.

Pamiętajmy również o ludziach dzięki odwadze których kolejne pokolenia będą mogły podziwiać XVI wieczny dzwon. 

Nagranie z pogrzebu mieszkańca Chrobrza. Dzwon w trakcie przemarszu konduktu pogrzebowego z kościoła na cmentarz parafialny - 23.12.2021 r.

Dźwięk chroberskiego dzwonu nagranego przez Panią Teresę (2005 r. Boże Ciało)

Autor: Paweł Bochniak, 
Autor dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i oparte na faktach oraz aby nie naruszały praw osób trzecich. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości proszę o kontakt pod adresem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów w całości bądź we fragmentach zawartych w artykule bez wiedzy autora zabronione.
 
Zwracam się do naszych Internautów o pomoc w zbieraniu informacji dotyczących Chrobrza, jego historii, miejsc i ludzi. Jeśli posiadacie jakieś wiadomości czy też zdjęcia lub dokumenty, to proszę o kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.  Stwórzmy razem kompendium wiedzy o Chrobrzu!
 
Zachęcam do zapoznania się z pozostałymi artykułami
z cyklu "Czy wiesz, że..."
Add a comment

Czy wiesz, że ... Zagadkowy obelisk (6)

  • Drukuj
Szczegóły
Redakcja
Kategoria: Czy wiesz, że...
Opublikowano: 06 maj 2012

Chroberz pełen jest ciekawych miejsc, obiektów i zjawisk, które przyciągają do tej miejscowości turystów, archeologów, przyrodników czy też eksploratorów.

Dla rodowitego Chrobrzanina większość z nich to codzienność, na którą nie zwraca dużej uwagi. Dopiero jakiś impuls, proste z pozoru pytanie, nakazuje zastanowić się ile tak naprawdę wiemy o Chrobrzu, jego zabytkach i historii.

Add a comment

Więcej o: Czy wiesz, że... Zagadkowy obelisk (6)

Czy wiesz, że... Bohaterski ułan z Chrobrza (3)

  • Drukuj
Szczegóły
Redakcja
Kategoria: Czy wiesz, że...
Opublikowano: 26 styczeń 2012

W trzecim odcinku z serii „Czy wiesz, że...” przedstawiam mało znany, a właściwie w ogóle nie znany w naszym regionie i samym Chrobrzu fakt, iż z naszej miejscowości pochodził człowiek, który walczył w Legionach Piłsudskiego i zginął śmiercią bohatera w legendarnej szarży polskiej kawalerii pod Rokitną (obecnie Ukraina). Szarży nazywanej drugą Samosierrą.

Michał Majda

Michał Majda, bo o nim będzie mowa, według dokumentów pochodził z Chrobrza. Pracował w stajniach należących do Wielopolskiego, które znane były z hodowli wspaniałych koni różnej maści.

Nie wiadomo skąd dokładnie wywodziła się jego rodzina. Nie natrafiłem jak na razie na żadne ślady w metrykach urodzenia parafii Chroberz (chociaż poszukiwania trwają).

 

Szarża pod Rokitną (Wojciech Kossak)
 
Wielopolscy gro pracowników sprowadzali z różnych części naszego kraju. Mieszkali oni w tzw. czworakach, które usytuowane były w części Chrobrza zwanej „Bobrowa”. Czy Michał Majda tam właśnie mieszkał? By może. W Chrobrzu i okolicy nazwisko Majda nie występuje, nie słyszeli o nim również najstarsi mieszkańcy Chrobrza, sięgający pamięcią do lat 30-tych XX wieku.
 
Lokalizacja czworaków Chroberz
Chroberz z zaznaczeniem (przybliżonym) lokalizacji "czworaków"
 
Początek służby
Pod koniec 1914 lub na początku 1915 roku zgłosił się na ochotnika do oddziałów tworzonych przez Józefa Piłsudskiego. Z przydziału trafił do 2 szwadronu ułanów przy 3 Pułku Piechoty Legionów w ramach II Brygady Legionów Polskich. Dowódcą II Brygady był Ferdynand Küttner - pułkownik armii austriackiej. 
 
Wojna z Imperium Rosyjskim
Latem 1915 roku II Brygada Legionów Polskich zwana także Karpacką (wraz z kawalerią) znalazła się w okolicach Czerniowców (obecnie Ukraina). Stąd właśnie ruszyła ofensywa XI Korpusu Austriackiego, w skład którego wchodziły polskie jednostki. 12 czerwca oddziały Brygady dotarły do granicznej miejscowości Rarańcza. 
 
Szarża na obrazie Kossaka
Szarża pod Rokitną (Wojciech Kossak)
 
Po wejściu na tereny Rosji, znalazły się w okolicach miejscowości Rokitno (obecnie Ukraina, w latach 20-tych XX wieku terytorium Rumuni) gdzie napotkały zaciekły opór wojsk rosyjskich. 
 
Dzień szarży
W niedzielę 13 czerwca dywizjon został przesunięty bliżej pozycji zajmowanych przez piechotę. Kawalerzyści zgrupowani w niecce terenowej oczekiwali na rozkazy. Około godziny 11:00 dołączył do nich dowódca dywizjonu rotmistrz Zbigniew Dunin-Wąsowicz, który na własną prośbę kazał się wypisać ze szpitala. W południe tego samego dnia otrzymał on od pułkownika Kuttnera rozkaz brzmiący"Szarżą zdobyć przedni skraj okopów rosyjskich". W praktyce oznaczało to wysłanie dywizjonu na pewną śmierć.
 

Wojciech Dunin-Wąsowicz
 
Okopy, które miał zdobyć rotmistrz Dunin-Wąsowicz, były bardzo dobrze umocnione i zamaskowane. Przecinały drogę, osłaniały je kozły hiszpańskie. Na skrzydłach okopów ustawiono karabiny maszynowe, a przed nimi wykopano mniejsze rowy strzeleckie mające ubezpieczać główne stanowiska.
 
Po przejściu rzeczki Rokitnej, Dunin-Wąsowicz wysłał patrol na rozpoznanie, 3 szwadron zostawił w obwodzie. Natomiast 2 szwadron, w którym był Michał Majda,  rozwinął w tyralierę. Po ocenie sytuacji w terenie, nakreślił cel szarży i wydał komendę. Plutony prowadzili:  I pluton (w którym był Majda) -  wachmistrz Stanisław Sokołowski, II pluton -  wachmistrz Zygmunt Jagrym-Maleszewski, III pluton - plutonowy Jerzy Świdziński, IV pluton wachmistrz Bolesław Dunin-Wąsowicz (brat rotmistrza). 
 
Jak relacjonują świadkowie ułani pędzili w stronę wzniesienia, przejechali linię własnej piechoty, która patrzyła na nich z zaskoczeniem i niedowierzaniem. Widmo drugiej Samosierry stawało się coraz bardziej realne. Za wzniesieniem rozciągały się rosyjskie okopy. 
 

Płk Zygmunt Zieliński dekoruje uczestników szarzy pod Rokitną - 24 czerwca 1915 roku
(zdjęcia ze zbiorów Krakowskiego Towarzystwa Fotograficznego). 
 
Dwutygodnik ilustrowany „Panteon Polski” tak oto opisywał w 1924 roku moment szarży i okoliczności bohaterskiej śmierci Chrobrzanina Michała Majdy.
 
Strona tytułowa Panteonu
Szarże oraz okoliczności śmierci Michała Majdy opisywał w 1924 roku
"Panteon Polski", dwutygodnik z siedzibą we Lwowie. 
 
„Kule moskiewskie biły w szarżujących, konie pędziły z całych sił, szable błyszczały z dala, a rozwiane ułanki powtórzyły wizerunek dawnej, skrzydlatej husarji.
 
Pierwszy padł Kubik Bolesław, a klacz jego Mucha poszła dalej w rzędzie naprzód.
 
Przeszli rów pierwszy, dochodzą do drugiego, kule lecą coraz gęściej i trafiają częściej. Pada ranny Brinken; koń jego Faust ginie od kul, pada Stachura, ginie Janiszyn, Rawski Szczepan; pod Polańskim ginie koń.
 
Pod Sokołowski koń pada, ranny zostaje Rotkael, kapral Sperber, por. Fąfara. Konie ich ubite. Trafiony w czoło wachmistrz Adamski pada ze swojej „Gergany”, usunął się ranny Garbaczewski, plut. Świdziński, którego Murzyn pada, ginie siwka kaprala Liszki – lecz reszta pędzi i wpada w okopy i zasieki.
 
Moskali całe mrowie […] Padł tam tylko młody Łuszczewski.
Nagle z prawej strony ogień się wzmógł, pada Hochla rotmistrza Wąsowicza, a on sam trafiony w bok.
 
Wnet pada Włodek, trafiony w usta, ginie koń jego, ranny zostaje Jagrym.
 
Nasi atakują okopy od tyłu i biorą jeńca, jednak wróg nie spoczywał również; następuje piechota bagnetami, pada koń Topora, wreszcie ginie on sam, ugodzony dziesięcioma kulami. Obok ginie Rakowski. W tem z góry pada szrapnel w środek rosyjskiego okopu i od razu giną: kapral Karasiński, Tworkowski, Starczewski, Zwatszke i Majda.
 
Pada wachmistrz Nowakowski, ranny kapral Bokalski, który udając zabitego przeleżał do nocy, wyszedł z okopu, ubił kolbą placówkę wroga i powrócił do swoich z dokładnym meldunkiem. […]
 
...dano im zginąć – szli jednak w tej myśli, że czynią to dla sławy i imienia Ojczyzny.”
 
Cała szarża trwała 13 do 15 minut. Z ponad 60 – ciu ułanów biorących w niej udział, do ostatniej linii rosyjskich okopów dotarło tylko 6-ściu!
 
Jak pisze Piotr Wiesław Jakubiak - Bezpośrednim skutkiem szarży było całkowite złamane morale Rosjan i ich wycofanie się  z zajmowanych pozycji w nocy po bitwie.
 
Tak więc szarża była zwycięska nawet w realnym znaczeniu taktycznym. Przyniosła wynik, którego nie mogły dać długotrwałe wysiłki licznych pułków polskich, węgierskich i austriackich: linia frontu została przesunięta z granicy o kilka kilometrów w głąb terytorium rosyjskiego.
 
Jednak jeszcze większe, wręcz nieporównywalne znaczenie miała ta szarża dla morale II Brygady i całego narodu polskiego. Oto wreszcie II Brygada dokonała czynu, który był bezpośrednim udziałem I Brygady już 6 sierpnia ubiegłego roku: uderzyła na Rosję i przeszła jej granicę. Z tego wiekopomnego symbolicznego znaczenia szarży doskonale zdawał sobie sprawę Wąsowicz, kiedy krzyknął „Dla polskiej kawalerii nie ma przeszkód!”  i przeskoczył graniczną rzeczkę.
 
To nie dwumetrowej szerokości strumyk stanowił przeszkodę. On był granicą rosyjską, za którą stała cała potęga niezwyciężonego dotąd imperium. Przeszkoda była wyłącznie moralna: chodziło o pokonanie lęku, który dotąd trzymał w zniewoleniu wielką część społeczeństwa polskiego.

Pogrzeb w Rarańczy
15 czerwca bohaterów pochowano w Rarańczy. Piętnaście drewnianych trumien ustrojono w kwiaty, na każdej, w tym Michała Majdy, był orzełek legionowy i ułańska furażerka. Nabożeństwo odprawił kapelan 3 pułku ksiądz Panaś. Ranny w bitwie wachmistrz Stanisław Sokołowski powiedział nad trumnami swoich kolegów: „niech wiedzą wszyscy wrogowie Polski, do jakich czynów żołnierz – Polak jest zdolny!” 


Pogrzeb ułanów poległych podczas szarzy pod Rokitą - Rarańcza 16 czerwca 1915 roku
(zdjęcia ze zbiorów Krakowskiego Towarzystwa Fotograficznego).
 

Pogrzeb w Krakowie
Po odzyskaniu niepodległości, Polska podpisała z Rumunią (na terytorium którego leży Rarańcza) porozumienie na mocy którego ekshumowano 15 ułanów, w tym Majdę. 26 lutego 1923 roku odbył się w Krakowie uroczysty pogrzeb z udziałem najważniejszych osób w Państwie, m.in. Józefa Piłsudskiego, biskupa Adama Sapiehy, generała Stanisława Szczeptyckiego czy też pułkownika Wieniawy-Długoszewskiego. Nie zabrakło również udziału delegacji zaprzyjaźnionych armii rumuńskiej oraz francuskiej. 
  • Materiały filmowy z 1923 roku relacjonujący przebieg uroczystości [Oglądaj - relacja z Krakowa od 58 sekundy filmu] 
Aby określić atmosferę i podniosłość krakowskich uroczystości pogrzebowych ułanów spod Rokitna, można ją porównać do pogrzebu tragicznie zmarłej pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich. Janusz Tadeusz Nowak, pracownik naukowy Muzeum Historycznego Miasta Krakowa taką oto je opisuje:
 
„<<posterunki żandarmerii energicznie odpierają napór zebranych tłumów, usiłujących przerwać kordon>>

Po krótkich modłach biskup Sapieha pokropił trumny wodą święconą. Teraz nastąpił podniosły moment uroczystości. Marszałek Piłsudski podchodził do każdej trumny i kładł na niej Srebrny Krzyż Virtuti Militari. Wraz z nim podchodzili do lawet ppłk Wieniawa- Długoszowski oraz adiutant, który przykładał gwoździe do wstążek orderowych i przybijał je młotkiem do wieka. Po okolicznościowych mowach […] kondukt wyruszył na dalszą trasę.

Podczas pieśni "Gaude Mater Polonia" intonowanej przez chór "Echo" lawety z trumnami opuszczały Rynek i kierowały się ul. Floriańską w stronę Barbakanu. (Michał Majda został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari Nr. 6007 – o czym możemy  przeczyta m.in. w „Dzienniku Personalnym” z 1923 roku. - przypadek chroberz.info)
[...]
Następnie skręcono w ul. Rakowicką i ok. godz. 15 kondukt stanął na cmentarzu. Nad otwartą mogiłą, po modłach żałobnych, przemówił były kapelan II Brygady Legionów ks. Władysław Antosz, a po .nim ppłk Jagrym-Maleszewski. Rozpoczął się ostatni akt uroczystości na cmentarzu. Po kolei spuszczano trumny do wspólnego grobu. Rotmistrza Wąsowicza umieszczono pośrodku, po lewej stronie spoczął ppor. Włodek, po prawej ppor. Kisielnicki, a dalej ustawiono rzędem z obu stron po sześć trumien. Mogiłę pokryły liczne wieńce. Na zakończenie odbyła się na ul. Rakowickiej defilada wojskowa przed gen. Szeptyckim.
 
Miejsce wiecznego spoczynku bohaterów spod Rokitna upamiętniono okazałym pomnikiem nagrobnym projektu rektora Akademii Sztuk Pięknych prof. Józefa Gałęzowskiego. 
 
Postument zwieńczony jest stylowym sarkofagiem. Na frontowej ścianie postumentu, poniżej płaskorzeźbionego ułańskiego czaka i szabli oplecionej wawrzynem wyryte zostały nazwiska poległych:

TU SPOCZYWAJĄ
POLEGLI W SZARŻY POD ROKITNA DN. 13. 6. 1915
ś. p.
RTM. ZBIGNIEW DUNIN-WĄSOWICZ
PPR. JERZY TOPÓR-KISIELNICKI
WCHM. TADEUSZ ADAMSKI
KRP. KAROL KARASIŃSKI
UŁ. EUGENIUSZ ŁADA
UŁ. MICHAŁ MAJDA
UŁ. TADEUSZ STARCZEWSKI
UŁ. WŁADYSŁAW TWORKOWSKI
PPR. ROMAN WŁODEK
WCHM. WŁADYSŁAW NOWAKOWSKI
UŁ. BOLESŁAW KUBIK
UŁ. BRONISŁAW ŁUSZCZEWSKI
UŁ. JERZY RAKOWSKI
UŁ. MIKOŁAJ SZYSZ
UŁ. ANTONI ZWATSCHKE
 
Na prawym boku umieszczono napis poświęcony czterem ułanom, rannym w szarży, którzy zmarli w niewoli rosyjskiej:
"ZMARLI Z RAN ODNIE- / SIONYCH W SZARZY /POD ROKITNA / I LEŻĄ NA OBCEJ ZIEMI Ś. P. / ST. UŁ. EMIL GARBARCZYK / UŁ. BAZYLI JANISZYN / UŁ. KAZIMIERZ PROKOP / UŁ. WŁ. SIERHIEJEWICZ". Z kolei na lewym boku wyryto napis autorstwa, wtedy już pułkownika, Jagryma-Maleszewskiego: "BŁYSKAWICE ICH SZABEL / BYŁY JUTRZENKĄ WOLNOŚCI / WIDZIAŁY ICH / I ŚNIEŻNE SZCZYTY KARPAT / I SREBRZYSTE WODY CISY / I BRZEGI PRUTU / I BŁONIA NADDNIESTRZAŃSKIE / I BESARABSKIE STEPY / I DZIKIE POLA / PADLI NA POLACH ROKITNY / AD MAXIMAM POLONIAE / GLORIAM".
 
Pomnik na Cmentarzu Rakowickim
Pomnik na Cmentarzu Rakowickim (fot.internet)
 

Tablica z nazwiskami poległych Ułanów na Cmentarzu Rakowickim 
 
W okresie II Rzeczypospolitej, w każdą rocznicę szarży gromadzili się pod pomnikiem mieszkańcy Krakowa, weterani czy też przyjeżdżające z całego kraju delegacje, aby oddać hołd bohaterom spod Rokitny.
 
W wolnej Polsce, szarża bohaterskich ułanów pod Rokitnem została zapomniana. Naszym obowiązkiem jest przypominać o takich wydarzenia aby pielęgnowane przetrwały w pamięci Narodu.
 
Pamiętajmy również o Michale Majdzie, ułanie rodem z Chrobrza, który oddał życie walcząc o wolną i niepodległą Polskę!
 
Apel: Jeśli ktoś z naszych szacownych Internautów posiada jakiekolwiek informacje na temat Michała Majdy lub jego rodziny, prosimy o kontakt z Redakcją pod adresem email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
 
Do tematu jeszcze wrócimy...


 
Autor: Paweł Bochniak  
(W materiale wykorzystałem publikacje z okresu międzywojennego, a także opracowanie Pawła Zaręby z Lublina.)
 
Zachęcam do zapoznania się z pozostałymi artykułami z cyklu "Czy wiesz, że..."
http://chroberz.info/serwis/index.php/historia/czy-wiesz-ze
Add a comment
  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 141
  • 142
  • 143
  • 144
  • 145
  • 146
  • 147
  • 148
  • 149
  • 150
  • Następny artykuł
  • koniec

Kalendarz wydarzeń

Styczeń 2026
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-02
3
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-03
4
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-04
5
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
Brak grafiki
Zwiedzanie pałacu
09:00
Pałac Wielopolskich w Chrobrzu
Informujemy, że Pałac Wielopolskich będzie udostępniony do zwiedzania w dniach: 5-6.01.2026 r. w
2026-01-05
6
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
Brak grafiki
Zwiedzanie pałacu
09:00
Pałac Wielopolskich w Chrobrzu
Informujemy, że Pałac Wielopolskich będzie udostępniony do zwiedzania w dniach: 5-6.01.2026 r. w
2026-01-06
7
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-07
8
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-08
9
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
Brak grafiki
Spotkanie w sprawie ośrodka zdrowia w Chrobrzu
15:00
Dom Ludowy w Chrobrzu
2026-01-09
10
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
Brak grafiki
Orlicy powalczą o puchar w turnieju Strzelec Cup
09:30
Hala ZPO Złota
Już 10 stycznia 2026 roku hala sportowa ZPO Złota stanie się areną piłkarskich emocji najmłodszych! Przed nami Strzelec Chroberz Cup – turniej
2026-01-10
11
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
Brak grafiki
Zimowy kulig Nieprowice
14:00
Nieprowice
Ochotnicza Straż Pożarna w Nieprowicach organizuje zimowy kulig, który odbędzie się w niedzielę, 11 stycznia 2026 roku,
2026-01-11
12
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-12
13
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-13
14
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-14
15
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-15
16
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-16
17
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-17
18
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-18
19
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-19
20
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-20
21
Brak grafiki
PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ 2025/2026
00:00
Parafia Chroberz
https://chroberz.info/serwis/index.php/aktualnosci/ogloszenia/6752-plan-wizyty-duszpasterskiej-2025-2026 
2026-01-21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Komentuj na facebooku

firmy

dyżury aptekkominiarze

Nasze akcje

  

chroberz w literaturze

Aktualności z okolicy

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poprzedni Następny

Wspieramy nasze lokalne firmy

Prezentujemy kolejne lokalne usługi. FTW Car Serwis i naprawa aut:- osobowych- dostawczych Naprawy mechaniczne, zawieszenia, układów hamu...

Rak nie czeka. Badania ratują życie.

Rak nie czeka. Badania ratują życie. Rak szyjki macicy wciąż zabija, choć można mu skutecznie zapobiegać. Kiedyś trzeba było za niego pł...

Harmonogram dyżurów aptek w Pińczowie na rok 2026

Informujemy, że dostępny jest harmonogram dyżurów aptek ogólnodostępnych na rok 2026 w Pińczowie. Dzięki niemu można sprawdzić, która apte...

Uczennica z Chrobrza wśród najlepszych w Polsce

Wiktoria Zardzewiała, uczennica klasy III RAH Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Chrobrzu, znalazła się w gronie najlepszych ucz...

Zimowa integracja w Nieprowicach – kulig OSP przyciągnął tłu…

11 stycznia 2026 roku Ochotnicza Straż Pożarna w Nieprowicach zorganizowała kulig dla mieszkańców wioski oraz okolicznych miejscowości. Pocz...

Sport

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poprzedni Następny

Obronili tytuł! Strzelec górą w turnieju orlików

Zwycięstwem zespołu Strzelca A Chroberz zakończył się turniej piłkarski Strzelec Cup 2025 w kategorii orlik, który był drugim turniejem cykl...

Noworoczny Mecz Strzelca – Starzy znów górą!

W niedzielę odbyła się jubileuszowa, dziesiąta edycja Noworocznego Meczu Strzelca Chroberz, w którym tradycyjnie zmierzyli się Młodzi ze Sta...

Orlicy powalczą o puchar w turnieju Strzelec Cup

Już 10 stycznia 2026 roku hala sportowa ZPO Złota stanie się areną piłkarskich emocji najmłodszych! Przed nami Strzelec Chroberz Cup – turni...

Młodzi piłkarze w akcji. Emocjonujący Strzelec Cup 2025

W minioną sobotę w hali Zespołu Placówek Oświatowych w Złotej odbył się doroczny turniej piłkarski „Strzelec Cup 2025” w kategorii żak. W sp...

ZSCKR w Chrobrzu z dwoma tytułami Mistrzów Polski!

Uczniowie Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego im. Bolesława Chrobrego w Chrobrzu odnieśli ogromny sukces podczas Finałów V Mistrzos...

Pozostałe informacje

  • Ferie zimowe pod kontrolą – EKUZ oszczędza czas i …

  • Digital Dragons pomaga polskim twórcom gier wejść …

  • Jak wybrać sprzęt komputerowy dla ucznia i student…

  • Fajne miejsca na wakacje w Polsce

  • Jak spędzić weekend w Chrobrzu? Atrakcje, przyroda…

  • Gamingowe startupy, czyli od pasji do biznesu

  • Esport jako kariera: Praca nie tylko dla graczy

  • Jak odpowiednio zaplanować wentylacje w budynkach?…

  • Lampy ogrodowe LED – poznaj ofertę ELED.pl

  • Przekonaj się, ile zarabia esportowiec miesięcznie

  • Wynajem kontenerów - Jak poradzić sobie podczas re…

  • Światłowód czy internet mobilny – co wybrać?

  • Od 1 stycznia 2024 roku na stacjach benzyna E10

  • Od 1 stycznia 2024 r. zakaz sprzedaży energetyków …

  • Informacja

  • Tajna broń przeciwko zimnu - odkryj magię bielizny…

  • OGŁOSZENIE W SPRAWIE LIKWIDACJI STOWARZYSZENIA ZWY…

  • Wykaz punktów kontroli autobusów - wakacje 2023

  • Czym jest witamina K i jakie ma właściwości?

  • Rekordy Bundesligi, dobry start w La Liga i brak g…

  • Smutna informacja...

  • Jak optymalnie dobrać oświetlenie do nowego mieszk…

  • Solidarni z Ukrainą – Koncert Olega Dovgala ze Lwo…

  • Wyprawa do Kijowa - czy warto?

Więcej z tej kategorii
  • 1
  • 2
  • 3
Poprzedni Następny

Artykuły promocyjne

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poprzedni Następny

Digital Dragons pomaga polskim twórcom gier wejść na światow…

Coroczna konferencja Digital Dragons w Krakowie już od dawna jest obowiązkowym punktem na mapie dla profesjonalistów branży gier z Europy Ws...

Jak wybrać sprzęt komputerowy dla ucznia i studenta

Jakie są najważniejsze potrzeby ucznia i studenta przy wyborze komputera? Wybierając komputer dla ucznia lub studenta, warto rozważyć kil...

Fajne miejsca na wakacje w Polsce

W sezonie urlopowym pojawia się odwieczne pytanie: gdzie pojechać, by naprawdę odpocząć? Jeśli marzy Ci się niezapomniana wycieczka, nie mus...

Esport jako kariera: Praca nie tylko dla graczy

Esport jako kariera: Praca nie tylko dla graczy Esport przeszedł długą drogę — od pasji zapalonych graczy do globalnego biznesu wartego mil...

Jak odpowiednio zaplanować wentylacje w budynkach? Zaufaj fi…

Odpowiednio zaprojektowana wentylacja pozwala na skuteczną wymianę brudnego powietrza na takie, które jest czyste i świeże. W ten sposób stw...

Lampy ogrodowe LED – poznaj ofertę ELED.pl

[Artykuł promocyjny] Oświetlenie ogrodowe pozwala na pełne wykorzystanie przestrzeni wokół domu. W ciągu dnia ogród pełni rolę reprezentacyj...

Przekonaj się, ile zarabia esportowiec miesięcznie

Esport zarobki – jakie kwoty zarabiają najwięksi gracze na świecie? 39-letni marka Cristiano Ronaldo wyceniana jest dziś na ok. 800 mln d...

Wynajem kontenerów - Jak poradzić sobie podczas remontu?

Remont to zawsze wyzwanie, niezależnie od skali przedsięwzięcia. Jednym z kluczowych aspektów, o którym często zapomina się podczas planow...

Światłowód czy internet mobilny – co wybrać?

Internet w telefonie to w dzisiejszych czasach standard. Chyba nikt nie wyobraża sobie wyjścia z domu ze swoim smartfonem bez stałej łącznoś...

Dzień Taty 2024: jaki prezent kupić, aby go zaskoczyć?

Kilka klasycznych i mniej standardowych pomysłów na prezent na Dzień Taty przedstawiamy w naszym dzisiejszym wpisie. Co kupić na Dzień Ta...

Dr Bernadette Lelonek-Kuleta o pułapkach cyberświata

Dr Bernadette Lelonek-Kuleta, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, przybliża nam pułapki czyhające na nas w dzisiejszym cyberświecie. Jej badani...

Czym jest witamina K i jakie ma właściwości?

Witamina K to jedna z tych witamin, które są rozpuszczalne w tłuszczach (inne to witamina A, D i E). Jest ona bardzo ważna, szczególnie u ma...

Rekordy Bundesligi, dobry start w La Liga i brak gola na MŚ…

Nikt nie może polemizować z tym, że piłka nożna to sport drużynowy. Jednakże równie ciężko byłoby obalić tezę o tym, iż pierwsze skrzypce we...

Jak optymalnie dobrać oświetlenie do nowego mieszkania?

Wykańczając mieszkanie powinniśmy już na samym początku dokładnie zaplanować jego oświetlenie. Odpowiednie światło do pracy, do czytania, do...

Wyprawa do Kijowa - czy warto?

Jeśli wygraliśmy środki, jakie zapewniają automaty online i szukamy pomysłu na wyprawę, to możemy zdecydować się na wyjazd do Kijowa. Stolic...

Ostatnie komentarze

Klikając reklamy wspierasz serwis

TV Chroberz


Oglądaj | Subskrybuj kanał

Czy wiesz, że...

Czy wiesz, że: Chroberz inspirował malarzy (37)

Ponidzie od lat przyciąga artystów swoim spokojem, zróżnicowanym krajobrazami i klimatem, ...

  • Czy wiesz, że... Partyzancka m…

Zapomniane - znalezione

Zapomniane - znalezione: Legendy z naszej okolicy …

Legendy i opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie są nieodłączną częścią naszej loka...

  • Zapomniane-znalezione: Strachy…

  • Zapomniane-znalezione: Strachy…

Ludzie

Ludzie: Chroberski powstaniec walczył w Meksyku (4…

Grafika ilustracyjna Powstanie Styczniowe było największym i najbardziej heroicznym zrywem ...

  • Ludzie: Narcyza Lesiuk - …

  • Ludzie: Drukarz co nie bał się…

Znalezione

Znalezione: Napad rabunkowy – historia sprzed niem…

W archiwalnym numerze gazety „Express Zagłębia” z 1932 roku odnaleźliśmy ciekawy opis wydarz...

  • Znalezione: Nieodkryta „perła”…

  • Znalezione: Młyn z duszą. Jede…

Ważne kontakty

  • Redakcja: redakcja@chroberz.info
  • Telefon Redakcja: 459 389 887
  • TELEFON ALARMOWY: 112
  • Policja Pińczów: 47 80 53 200
  • Straż Pińczów: 41 357 22 47
  • Urząd Gminy Złota: 41 356 16 33

Serwis

  • Redakcja
  • O serwisie
  • Prawa autorskie
  • Polityka prywatności
  • Archiwalna wersja
  • Forum

Prześlij artykuł/wydarzenie

  • Logowanie
  • Prześlij artykuł
  • Zgłoś wydarzenie

Polecamy

  • Strzelec Chroberz
  • Pałac Wielopolskich w Chrobrzu
  • Parafia Chroberz
  • Zesp. Szkół Cent. Kształcenia Rol.
  • Znajdź lek
feed-image Nasze doniesienia

© 2001 - 2020 Wszelkie prawa zastrzeżone - chroberz.info.

Logo projektuKuźnia Dostępnych Stron

Mapa strony

Wróć na górę

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...