Uroczystość Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny to dni kiedy tłumy wiernych zmierzają na cmentarze aby zapalić symboliczną lampkę na grobach rodziny, znajomych, sąsiadów. W naszym doczesnym życiu, cmentarz uważamy za pewien constans – coś trwałego, co zawsze będzie w miejscu do którego chodziliśmy wraz z rodzicami i dziadkami. Tymczasem miejsca spoczynku setek, a nawet tysięcy osób dosłownie znikały z powierzchni ziemi. Nie potrzeba było konfliktów zbrojnych, klęsk żywiołowych, czy też zmiany dominującej religii na danym terenie. Ot, niekiedy prozaiczna z perspektywy czasu przyczyna powodowała, że cmentarz grzebalny przechodził do historii. Nie inaczej było w Chrobrzu.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, ale w naszej miejscowości funkcjonowały cztery cmentarze grzebalne związane z obrządkiem chrześcijańskim.

wstawionezdjeciedogalerii052015.jpg
Pogrzeb Jana Sokołowskiego z Wojsławic. Obowiązkowo w pogrzebie brali udział uczniowie klasy VI, VII, VIII szkoły podstawowej w Chrobrzu. Rok 1970. Świecki pogrzeb na cmentarzu w Chrobrzu. Na czele sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w tle orkiestra.

Zamczysko

Pierwszym, o którym dowiadujemy się z badań archeologicznych przeprowadzonych w latach 1959 – 1961 przez Elżbietę Dąbrowską z Polskiej Akademii Nauk, był cmentarz z okresu wczesnego średniowiecza, który położony był na tzw. Zamczysku (w północnej jego części). Świadczą o tym odnalezione tam pochówki o orientacji wschód – zachód, czyli takiej samej jak na obecnym cmentarzu przy ul. Staropolskiej i takiej samej jak orientacja naszego kościoła. Jeden z grobów zawierał szkielet kobiety, która w chwili śmierci miała ponad 40 lat. Datuje się go na XII-XIII wiek. Niestety jak przyznają sami naukowcy, informacje uzyskane z wykopalisk, są bardzo skąpe. Pochówki odnalezione na terenie średniowiecznego grodziska świadczą o prawdopodobnej lokalizacji w tym miejscu kościoła, ponieważ grzebanie zmarłych w obrębie grodów należało we wczesnym średniowieczu do rzadkości.

ks_ponidzie14 001.jpg
Widok na "Zamczysko" i kościół w Chrobrzu od strony mostu. Na "Zamczysku" widać obelisk J.Piłsudskiego. Skan zdjęcia z albumu "W dorzeczu Nidy" wydanego w 1972 roku przez Wydawnictwo "Sport i Turystyka" Warszawa.

Przykościelny

W XV wieku i na początku XVI, funkcjonował cmentarz przy drewnianym kościele, który miał się znajdować w miejscu obecnej, murowanej świątyni. W mur okalający przykościelny plac, podczas jego remontu w latach 80-tych XX wieku, wstawiono zachowany fragment kamiennego krzyża z 1566 roku. Być może pochodził ze wspomnianego cmentarza przy kościółku.

skanowanie00012.jpg
Kościół w Chrobrzu od strony północnej. Widać mur okalający przykościelny plac przed remontem. Zdjęcie wykonane przez Jana Siudowskiego na potrzeby albumu "Ziemia Pińczowska" na początku lat 70-tych XX wieku.


Fragment z 1566 roku osadzony w murze przykościelnym (fot. rb)

W późniejszych wiekach zacniejszych parafian chowano w podziemiach XVI wiecznej chroberskiej świątyni. Sprawa tych pochówków nie jest do końca wyjaśniona. Z dzieła ks. J. Wiśniewskiego „Historyczny opis kościołów, miast, zabytków i pamiątek w pińczowskiem, skalbmierskiem i wiślickiem” (Marjówka 1927), dowiadujemy się, że pod boczną kaplicą św. Jana Kantego (północna część kościoła) pochowano w 1666 r. Krzysztofa Sebastjanowicza; „męża uczonego, rektora miejscowej szkoły”. Natomiast w 1689 r. pod tą samą kaplicą złożono zwłoki Agnieszki z Myszkowskich Tomickiej z Wojsławic; „żony Konstantego kasztelana wieluńskiego”. Dalej ksiądz Wiśniewski pisze, że w 2 poł. XVII wieku pod amboną spoczęły zwłoki Michała Gołuchowskiego, dziedzica Rudawy i Niegosławic.


Drewniana trumna w podziemiach chroberskiego kościoła (fot.autor)

13183098_1152690401460618_158540336_n.jpg
Kościół parafialny w Chrobrzu, zdjęcie z około 1917 roku (arch, Ziemia Kielecka).

Kierując się opisem księdza, możemy stwierdzić, że w podziemiach chroberskiego kościoła pochowane są 3 osoby (2 pod kaplicą św. Jana Kantego - północna część kościoła i pod amboną – circa centralna część kościoła). Tymczasem naocznie możemy stwierdzić, że pod prezbiterium (czyli w części wschodniej kościoła) znajduje się przynajmniej 1 trumna, o której ks. Wiśniewski nie wspomina. Nasuwają się więc pytania; ilu pochówków dokonano w podziemiach chroberskiego kościoła? I kto jest pochowany pod prezbiterium? Jeśli chodzi o pierwsze pytanie, to ciężko na nie odpowiedzieć nie schodząc do podziemi (wejście zamurowano kilkadziesiąt lat temu, nie badając katakumb), ale na drugie pytanie możemy pokusić się o odpowiedź. Na podstawie literatury źródłowej, można założyć że pod prezbiterium pochowano pierwszego proboszcza który objął nowowybudowany kościół – Zbigniewa Ziółkowskiego, być może złożono tu też doczesne szczątki fundatora świątyni, wojewody Stanisława Tarnowskiego. Obydwaj w naszym  kościele posiadają monumentalne nagrobki, które należą do jednych z najcenniejszych renesansowych rzeźb w Polsce.

2t5t.jpg
Widok na kościół w Chrobrzu od strony południowej - rok 1915.

Niemalże vis-à-vis wspominanego wcześniej fragmentu kamiennego krzyża, bezpośrednio przy murze świątyni, znajduje się murowany nagrobek (w kształcie piramidy) Wojciecha Prus Danieckiego zmarłego w 1815 roku (D.O.M, Pamiątka od wdzięcznych dzieci cieniom śp. Wojciecha Prus Danieckiego dnia 27 lu. 1815 r. położona). Czyżby były to znaki graniczne pochówków na przykościelnym cmentarzu?

W archiwum parafialnym znajduje się akt z 1856 r. przypominający proboszczom: „Dla utrwalenia w pamięci jeszcze przepis rządowy, iż w grobach pod kościołami, klasztorami będących nie wolno pod ciężkimi karami chować […] żadnych osób wyjąwszy Biskupów, Zakonników i Zakonnice…”.

Obecny cmentarz parafialny przy ul. Staropolskiej powstał na początku XIX wieku. Najstarsze zachowane nagrobki na naszym cmentarzu, pochodzą z 1 poł. XIX wieku. Groby księdza Tomasza Winczakiewicza z 1826 r. i ks. Antoniego Kubackiego z 1843 r. Natomiast, jak pisałem wcześniej, najmłodszy zachowany nagrobek z cmentarza przykościelnego pochodzi z 1815 roku. Niestety do tej pory nie natrafiono na żadne dokumenty potwierdzające te przypuszczenia, ale innej możliwości po prostu nie ma.

Drugi w kolejności?

Sprawę nieco komplikuje fakt, że drugi (?) co do wielkości cmentarz parafialny w Chrobrzu znajdował się w północnej części „Zamczyska” (i obejmował swoim obszarem również część przywoływanego już w tekście cmentarzyska wczesnośredniowiecznego). Informacje o tym cmentarzu zachowały się w pamięci najstarszych mieszkańców naszej miejscowości. A potwierdzeniem przekazów miejscowej ludności były wyniki badań archeologicznych z przełomu lat 50-tych i 60 tych XX wieku oraz z 1998 roku. Chociaż już w okresie międzywojennym Konserwator Zabytków Przedhistorycznych na zachodnią Małopolskę i Śląsk Józef Żurowski, podczas swoich badań rekonesansowych na chroberskim zamczysku zanotował; „wzgórze to stanowiło pozycję w czasie wojny i powierzchnię jego widziałem poprzecinaną rowami strzeleckiemi. W profilu rowów sporo kości ludzkich, pochodzących z cmentarza, który, jak mnie objaśniono, tu się przez długi czas znajdował.

chroberz_1959_2.png
Widok na Zamczysko od strony obecnej ulicy Podzamcze (od strony północnej) - rok 1959. Skan z książki "Sprawozdanie z badań wykopaliskowych prowadzonych na grodzisku "Zamczysko" w Chrobrzu".

Nowożytne badania określiły ramy czasowe cmentarza na XVIII – XIX wiek. Stwierdzono, że warstwy profilu z Zamczyska pokrywają się z analogicznymi, uzyskanymi z badań sondażowych przeprowadzonych bezpośrednio przy obecnym kościele. Na tej podstawie prof. Elżbieta Dąbrowska potwierdziła, że kościół parafialny ufundowany przez Tarnowskiego znajdował się w obrębie średniowiecznego grodziska. Jednak na skutek eksploatacji wzgórza wyodrębniły się dwa wyniesienia. Pierwotnie jednak grodzisko zajmowało teren wzgórza na którym stał obelisk Józefa Piłsudskiego (pozostała jedynie płyta, pomnik przeniesiony na plac przy szkole podstawowej) oraz część poprzecinaną obecnie drogą gruntową i zabudowaną budynkami mieszkalnymi, a także część na której stoi kościół. Fragment „Zamczyska”, gdzie wznosił się średniowieczny zamek, później zamek Tarnowskich, a jeszcze później siedziba Myszkowskich, po ostatecznej rozbiórce tej ostatniej budowli (druga połowa XVII wieku oraz pierwsze lata 1700 roku), został wyrównany i przeznaczony pod cmentarz parafialny (liczne zgony spowodowane powracającymi epidemiami wymusiły powiększenie ówczesnego miejsca pochówków parafian). O przygotowaniu terenu pod cmentarz i jego lokalizację, potwierdzają profile odsłonięte przez archeologów i odnajdywane w jednej z płytszych warstw ślady pochówków nowożytnych. Dość powiedzieć, że nadal na „Zamczysku” oraz u jego podnóża np. od strony północnej czy północno-zachodniej można natrafić na szczątki ludzkie.

Lokalizację cmentarza na Zamczysku potwierdzają również relacje powstańców styczniowych, którzy opisują, że obsadzali pozycje na cmentarzu mając widok na dolinę Nidy i most. Przypuszczalnie cmentarz parafialny rozciągał się poza obecne mury kościelne, w kierunku północnym, ale nic nie wskazuje na to, że cały teren na północ od kościoła był cmentarzem. Wiemy przecież, że w XIX wieku fragment wzgórza był pokryty zabudową mieszkalną i gospodarczą. W 1864 roku wybudowano nawet drewniany budynek szkoły powszechnej, na miejscu którego w 1909 roku pobudowano murowany (istnieje do dziś), a więc obydwa cmentarze nie stanowiły jednej (połączonej) nekropolii.

wstawione_podzamcze.jpg
Widok z "Zamczyska" na północno - zachodnią część Podzamcza. Po lewej stronie widać zabudowania Cieplińskiego (obecnie Pruś), na wprost wysoki drewniany budynek ówczesnej rzeźni (obecnie jest to posesja państwa Kamińskich), po prawej stronie dom rodziny Stępniów. W tle fotografii most na Nidzie. Zdjęcie wykonane w okresie międzywojennym XX wieku. (fot. z arch. pb)

Podsumowując wydaje się, że kościół przykościelny był dość długo eksploatowany, a zwiększona dynamika zgonów wymusiła powiększenie cmentarza o teren położony na północnym cyplu Zamczyska.

Współcześnie

Wracając do obecnego cmentarza grzebalnego, który położony jest przy ul. Staropolskiej (we wschodniej części wsi, w odległości około 400 metrów od kościoła parafialnego), to tworzy go prostokąt o bokach długości około 230 i 120 metrów. W latach 90-tych od zachodu otoczono go murem z kamienia pińczowskiego. Natomiast od południa, północy i wschodu ogrodzeniem z betonowych elementów. W tym też okresie cmentarz został powiększony od strony północnej. Inicjatorem tych prac był ówczesny proboszcz śp. ksiądz kanonik Stefan Matus.

Podczas prac przy grodzeniu cmentarza nie zachowano należytej ostrożności i zniszczono nagrobek z czerwonego piaskowca, który postawiony był na grobie powstańca styczniowego o nazwisku Świerczyński. Sprawą zainteresowali się historycy oraz lokalne media. Jednak mimo solennych obietnic, że pomnik wróci w obręb cmentarza, nigdy to nie nastąpiło. Z grodzeniem nekropoli, szczególnie jej fragmentu od strony zachodniej, związane są też historie z pokaźnych rozmiarów drzewami. Trzeba bowiem wiedzieć, że cmentarz nie był ogrodzony żadną trwałą konstrukcją. Po II wojnie światowej dookoła nekropolii biegła fosa i otaczał ją wybujały żywopłot oraz leciwe drzewa, a tylko od zachodu stała pokaźnych rozmiarów metalowa brama osadzona na kamiennych, potężnych filarach.

111111111.jpg
Zdjęcie wykonane przed zachodnią bramą cmentarza w Chrobrzu, początek lat 40-tych. Na bramie siedzi (w kapeluszu) Franciszek Tarka.(fot. z arch. P.B)

Gdy w latach 90-tych przystąpiono do grodzenia cmentarza należało usunąć drzewa i ich pnie. Gdy wyciągano je z ziemi okazało się, że kryją ludzkie szczątki.

W centralnej części cmentarza znajduje się murowana kaplica, ufundowana przez rodzinę Dębskich za czasów probostwa księdza Feliksa Kucharskiego (proboszcz od 1905 roku, nie wiadomo kiedy ustąpił z funkcji, ale w 1919 roku zmarł kolejny proboszcz chroberski Jan Karcz). Jeszcze na początku lat 2000-nych kaplica była w opłakanym stanie, ale na szczęście udało się ją wyremontować.

 
Kaplica cmentarna (fot. rb)

Najstarszą część nekropolii stanowi fragment południowy (po prawej stronie od głównej alej). Niestety większość grobów miała formę ziemnych kopców z drewnianymi krzyżami i nie zachowały się one do dnia dzisiejszego. Tylko nieliczne z nich miały kamienne nagrobki i możemy je podziwiać po dziś dzień.

karbowniczek10.jpg
Cmentarz w Chrobrzu początek lat 50 - tych. Po lewej stronie w tle widać grób rodziny Wielopolskich. (arch. Małgorzata Judasz).

222222.jpg
Chroberska młodzież na cmentarzu. W tle kaplica cmentarna. Zdjęcie wykonane na przełomie lat 30-tych/40-tych. Pierwszy z prawej Franciszek Tarka. (fot. z arch. P.Bochniaka)

19883667_1923787187889957_301590223_n.jpg Magdalena Dobaj z lewej strony na cmentarzu w Chrobrzu, w tle kapliczka cmentarna. Zdjęcie wykonane prawdop. w latach 40-tych. (arch. Klaudia Wiezik).

Na naszym cmentarzu znajduje się wiele ciekawych nagrobków, ale myślę że jeszcze będzie okazja aby o nich napisać. Warto wspomnieć o tzw. cmentarzyku dziecięcym. Współcześnie zlokalizowany jest po lewej stronie cmentarnej kaplicy. Natomiast dawniej znajdował się na samym końcu cmentarza, po prawej stronie od głównej alejki. Były to głównie grobki ziemne i dlatego praktycznie nie ma po nich śladu, chyba że któryś został przez rodzinę w jakiś sposób oznaczony, otoczony murkiem. Najczęstszą jednak praktyką oznakowywania ziemnych grobów było sadzenie obok drzew i stąd wziął się tak charakterystyczny do lat 2000-nych obrazek chroberskiego cmentarza z górującymi nad nim drzewami. Obecnie ta część nekropolii jest niezwykle zaniedbana, w pobliżu zlokalizowany jest śmietnik. Tak szczególne miejsce na naszym cmentarzu zasługuje na lepsze upamiętnienie.

Kwatery wojenne

Kwatery wojenne na cmentarzu w Chrobrzu znajdują się w północno – wschodniej części cmentarza. Mają postać dwóch kopców o wysokości około 1,6 metra i podstawie kwadratu o bokach około 8 na 8 m. Na szczytach kopców znajdują się luźno powtykane krzyże żeliwne (prawosławne, łacińskie). Kwatery te stanowią miejsce wiecznego spoczynku dla 149 żołnierzy armii austro-węgierskiej oaz 93 rosyjskiej. W sumie 242 żołnierzy, którzy zginęli w latach 1914 – 1915.

4.jpg
Młodzież z Chrobrza na miejscowym cmentarzu. W tle widać dwie zbiorowe mogiły żołnierzy poległych podczas I wojny światowej. Widać też pojedyncze żołnierskie groby, z powtykanymi drewnianymi krzyżami na których były wyryte nazwiska poległych. Niestety nie zachowane do dnia dzisiejszego. Zdjęcie wykonane na przełomie lat 30-tych i 40-tych. Na drzewie z prawej strony Franciszek Tarka. (fot. z arch. P.B)


Kwatery wojenne, widok współczesny (fot. dzejbi, opencaching.pl)

Pierwotnie oprócz tych mogił znajdowało się jeszcze ponad 30 pojedynczych grobów żołnierskich. Zarówno pojedyncze groby, jak i dwie zbiorowe mogiły były oznaczone drewnianymi krzyżami z wyrytymi imionami i nazwiskami poległych. Pojedyncze groby znajdowały się bezpośrednio przed dwoma kopcami (co widać na zdjęciu powyżej). Niestety ani pojedyncze groby, ani napisy z krzyży, czy też jakiekolwiek dokumenty o pochowanych w Chrobrzu żołnierzach nie zachowały się do dnia dzisiejszego, albo nie zostały jeszcze odnalezione.

W 1937 roku z cmentarza wojennego z Jurkowa przeniesiono do Chrobrza 107 żołnierzy austro – węgierskich i 77 rosyjskich.

W 1988 r. dr Urszula Oettingen autorka książki pt. Cmentarze I wojny światowej w woj. kieleckim, nawiązała współpracę z austriackim Czarnym Krzyżem, którego przedstawiciele przyjechali na Kielecczyznę. Odwiedzili oni m.in. cmentarze w Pińczowie, Chrobrzu i Jędrzejowie.

Jako ciekawostkę dodam, że w całkiem innej części naszej chroberskiej nekropolii (północno-zachodniej), jest grób rodzinny, a na nim taki o to fragment inskrypcji "Prochy Jana Kucybały rozstrzelanego przez wojska austriackie na Polach Kozubowa. Dnia17 XI 1914. Synowie i wnuki.

Treść kwestionariusza Urzędu Gminy w Chrobrzu przesłanego do Starostwa Powiatowego w Pińczowie w dniu 15.03.1947r.

Oto co zawierał:

  1. Rodzaj cmentarza – polski
  2. Ogólna powierzchnia 200 m szer. I 300 m dł. Oraz tytuł własności – parafialny.
  3. Usytuowanie w części miasta, osiedla - płn.-wsch., 400 metrów od wsi.
  4. Ilość budynków, kaplic, pomników (opis obiektu) – 1 kaplica, ok. 40 pomników.
  5. Ilość grobów pojedynczych i zbiorowych – w szczególności grobów pojedynczych ok. 1000, grobów zbiorowych 10.
  6. Możliwość ewentualnego rozszerzenia cmentarza – przez zakupienie sąsiednich parceli. Cmentarz wymaga rozszerzenia.
  7. Rodzaj i stan ogrodzenia – naokoło cmentarza fosa i żywopłot.
  8. Ustalenie ogólnego utrzymania cmentarza oraz kosztów z tym związanych – 10 tys. zł rocznie.

Do dokumentu została dołączona mapka w skali 1:100000.

Ciekawostką jest położenie w 1947 roku cmentarza za wsią. Obecnie ciężko sobie to wyobrazić. Jeśli chodzi o liczbę pochówków, to w sierpniu 2000 zindeksowałem 1469 różnych form pochówków (groby ziemne, zbiorowe, murowane, itp.).

Cmentarz choleryczny

Opis Aleksy Kumor: Z ustnych przekazów wiadomo, że w czasie epidemii cholery, zmarłych chowano w lesie - za Śliwińcem. Miejsce to znajduje się w lesie przy drodze z Chrobrza do Woli Chroberskiej po prawej stronie, przy chroberskich polach. Jeszcze w latach trzydziestych ubiegłego wieku stał tam stary krzyż. W miejscowej gwarze  nazywano go Cmentarz Cholerny (Smyntorz Cholerny). Od Redakcji chroberz.info: Tematowi cmentarza cholerycznego poświęcony zostanie w przyszłości oddzielny artykuł.

Temat cmentarzy chroberskich, nie jest tematem zamkniętym. Jeśli posiadasz jakieś informacje na ten temat lub nie zgadzasz się z jakimś fragmentem artykułu, to zapraszam do kontaktu. Pozwoli nam to uzupełnić wiedzę na temat Chrobrza. Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., tel. 692 427 281

Autor: Paweł Bochniak, chroberz.info

Zachęcam do zapoznania się z pozostałymi artykułami z cyklu "Czy wiesz, że..."