Chroberz to nie tylko zabytki i ciekawe miejsca, ale także ludzie, którzy od wieków wyrastali z naszej społeczności. Do takich osób należał Daniel Chroberski, który w przeciwieństwie do prezentowanego już w naszym cyklu Mikołaja Chroberskiego, był człowiekiem z „krwi i kości”, który jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli, odniósł sukces. 

Postać Daniela jest o tyle ciekawa, co równie tajemnicza.  Materiały źródłowe milczą na temat dokładnej daty jego urodzin. Wiemy, że na świat przyszedł w Chrobrzu. Również tutaj się wychowywał.  Jak na owe czasy i warunki z których „wyszedł”, zrobił niemałą karierę. Ale po kolei.

Jak wspomniałem nasz bohater urodził się w Chrobrzu, w pierwszej połowie XVI wieku. Najprawdopodobniej w jednej z bogatszych rodzin, które w tym czasie zamieszkiwały naszą miejscowość. Świadczyć o tym może choćby dobre wykształcenie, które zdobył Daniel i nabyte  umiejętności w tak elitarnym rzemiośle jakim było (i nadal zresztą jest) złotnictwo.


Kościół w Chrobrzu z połowy XVI wieku 

Środowisko z którego pochodził było typowo katolickie, otoczone symboliką, budowlami i ludźmi umacniającymi tą religię. Wspominam o jego wyznaniu nie bez powodu. W dokumentach z 1570 roku spotykamy go jako „starszego” zboru kalwińskiego w Krakowie. Dlaczego zmienił wyznanie? To też da się wyjaśnić. W XVI wieku przez Europę przeszła fala reformacji. Ruchu zapoczątkowanego  przez Marcina Lutra, który miał odmienić nie tylko strukturę kościelną ale także doktrynę. Reformacja objęła również Polskę, a jednym z centrów religijnych zmian był Pińczów. Miasteczko położone 15 kilometrów od Chrobrza, które z kolei ściśle powiązane było z Krakowem i Małopolską – centrum polskiego ruchu reformackiego.


Widok XVI wiecznego Krakowa (fot. atticus.pl) 

Przejście Daniela na kalwinizm nie było bez znaczenia w jego karierze. Piął się w hierarchii wspólnoty ewangelickiej w Małopolsce. 14 kwietnia 1570 roku w Sandomierzu podpisano tzw. zgodę pomiędzy luteranami, kalwinami oraz braćmi czeskimi. Porozumienie miało na celu obronę przed kontrreformacją.  Zawarto w niej zapisy o wzajemnym uznaniu sakramentów oraz duchownych. Historycy uznają zgodę sandomierską za najstarszy akt ekumeniczny w Europie! A jednym z jego sygnatariuszy był... Daniel z Chrobrza.


Początek Inter Sendomiriense - autograf Szymona Teofila Turnowskiego
(Akta synodów różnowierczych w Polsce, opr. Maria Sipayłło, t. II: 1560-1570, Warszawa 1972, fot. 8)  

Chrobrzanin miał nie tylko dobrą passę w sprawach związanych z religią, ale także w interesach i życiu społecznym. Był w Krakowie bardzo cenionym rzemieślnikiem, którego wyroby były na najwyższym poziomie. Jak można przeczytać w dziejach złotnictwa w Polsce: kunszt i rozmaitość wyrobów z wieku XVI i XVII przewyższał nam współczesnych. Dziełami sztuki złotniczej, które wytwarzał Daniel, zwany w Krakowie Danielem Złotnikiem, miasto Kraków obdarowywało najznamienitszych gości. W 1572 miał już tak ugruntowaną pozycję w cechu złotników, że został wybrany na starszego cechu.

To jednak nie koniec zaszczytów dla „Złotnika”. Od 1573 roku pełnił funkcję członka Rady Miejskiej w Krakowie. Ukoronowaniem pracy na rzecz samorządu krakowskiego była funkcja burmistrza, którą pełnił w roku 1580, 1583 – 1584, 1587. Posłował też do króla w imieniu Miasta Krakowa, był także posłem na sejmiki szlacheckie. Podczas sejmiku, który odbył się w Proszowicach w  1586 roku bronił praw Krakowa.

Daniel był dwukrotnie żonaty. Jego pierwszą towarzyszką życia była Elżbieta Przewłocka. Urodziła mu dwójkę dzieci: syna Krzysztofa oraz córkę Zuzannę. Drugą żoną Daniela była Katarzyna Nonhartówna z którą miał syna Daniela (zmarł w 1595r.), syna Jana oraz córkę Annę, która wyszła za mąż za Francuza Antonia du Bois.

Złotnik rodem z Chrobrza zgromadził w Krakowie nie mały majątek. Z tego co udało mi się ustalić posiadał na pewno dwie kamienice w ścisłym centrum miasta. Pierwsza położona była na rogu ulic Brackiej i Gołębiej. Od strony ulicy Gołębiej sąsiadowała z kamienicą należącą do rodziny Czernych. Natomiast od ulicy Brackiej sąsiadowała z budynkiem, który należał do Uniwersytetu (uczelnia była jego właścicielem do 1776 roku).

 
Faustyn Socyn (fot. omen.aplus.pl)

Daniel Chroberski kupił wspomnianą kamienicę między rokiem 1561, a 1564 od rodziny Bonarów. Z budynkiem tym związana jest ciekawa historia. Okazuje się, że mieszkał w niej Faust Socyn – zwany „apostołem arianizmu”. Z pochodzenia Włoch,  który stworzył doktrynę religijną Braci Polskich (ich stolicą był Pińczów). W latach 80 – tych XVI wieku sytuacja materialna włoskiego teologa była trudna. Ratował się „oddawaniem niewielkich swych kapitałów na procent, przyczem procent pobiera nie tylko gotówką, ale także pod postacią wiktu lub mieszkania”.

W 1590 roku Socyn udzielił pożyczki Danielowi Chroberskiemu, prawdopodobnie na zakup kolejnej kamienicy. Była to kwota 250 zł pożyczona na okres 3 lat. Jako zysk od tej sumy Włoch zastrzegł sobie bezpłatne mieszkanie w kamienicy krakowskiego rzemieślnika. Wcześniej pomieszkiwał w niej inny Włoch i arianin – Paweł Alciata.


Kamienica na rogu ul. Gołębiej i ul. Brackiej (fot. Rafał Bochniak) 

W 1593 roku Socyn wyprowadził się z kamienicy Chroberskiego. W 1597 roku wraca na Gołębią po raz drugi. Jednak 30 kwietnia 1598 roku dochodzi do napadu na kamienicę Daniela, a celem jest właśnie Faustyn. Agresorami byli ... studenci pobliskiej Akademii Krakowskiej. Nietolerancyjni wobec różnowierców. Mimo, iż Socyn zorientował się że grozi mu niebezpieczeństwo (być może ktoś go ostrzegł), to ze względu na swoją chorobę nie mógł uciec. Bano się, że rozwścieczony tłum zniszczy kamienicę, dlatego otwarto bramy. Jak pisze Włodzimierz Budka, krakowski historyk „Socyna wyciągnięto chorego z łóżka i w samym tylko płaszczu bosego i bez czapki poprowadzono Bracką ulicą pod ratusz, plądrując przytem mieszkanie”.  Włocha uratował profesor Akademii Marcin Wadowita, który ukrył go Collegium Maius. Następnie wieczorem zaprowadzono go do Collegium Iuridicum przy ulicy Grodzkiej. Akademicy dowiedzieli się jednak o kryjówce Socyna i próbowali go ponownie uprowadzić, jednak na przeszkodzie stanęła potężna ulewa, która rozszalała się nad Krakowem. W takiej scenerii katolik Wincenty Ligante zabrał go do siebie i przenocował. Następnego dnia przewieziono go do Igołomii. Skąd, po podreperowaniu zdrowia, wyjechał z dala od nieprzyjaznego mu Krakowa.


Kamienica przy ul. Grodzkiej 25 (fot. Maatex, wikipedia.pl)

Druga kamienica „Złotnika” znajdowała sie przy ulicy Grodzkiej 25. Nie była jednak świadkiem tak burzliwych zajść jak kamienica z Gołębiej. Daniel nabył ją około roku 1580. Po jego śmierci w 1607 właścicielem został Jakub Litniak. Budynek istnieje do dnia dzisiejszego i jest własnością państwową. Mieści się w nim m.in. salon z biżuterią Red Rubin.

Daniel Chroberski zmarł 16 października 1598 roku jako ważna postać XVI wiecznego Krakowa. Jednak całkowicie zapomniana w Chrobrzu i na Ponidziu.

Autor: Paweł Bochniak, 
Autor dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i oparte na faktach oraz aby nie naruszały praw osób trzecich. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości proszę o kontakt pod adresem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów w całości bądź we fragmentach zawartych w artykule bez wiedzy autora zabronione. 
 

Zwracam się do naszych Internautów o pomoc w zbieraniu informacji dotyczących Chrobrza, jego historii, miejsc i ludzi. Jeśli posiadacie jakieś wiadomości czy też zdjęcia lub dokumenty, to proszę o kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. , tel. kom. 692 427 281. Stwórzmy razem kompendium wiedzy o Chrobrzu.!

Zachęcam do zapoznania się z pozostałymi artykułami z cyklu "Czy wiesz, że..."