W literaturze polskiej znajdujemy wiele przykładów mistyfikacji, przekłamań i zwykłych oszustw, których dopuszczali się twórcy na przestrzeni wieków. Jak się okazuje, jedno z najbardziej rozpowszechnionych kłamstw literackich ma związek z... Chrobrzem.

W pierwszej połowie XIX wieku Konstanty Majeranowski, krakowski pisarz, dziennikarz i  wydawca, zamieścił w redagowanej przez siebie „Pszczółce Krakowskiej”, opis wspaniałego przyjęcia, śniadania wielkanocnego, które ponoć miało miejsce w XVI wieku. Śniadanie zorganizować miał rajca krakowski... Maciej Chroberski, a gościem głównym był hetman wielki koronny Jan Tarnowski. W liście do żony przyjęcie to opisał, dworzanin Tarnowskiego - Michał Pszonka, a historię tą dla współczesnych „przypomniał” w swojej gazecie właśnie Majeranowski.

 
Tekst:
"Mięsiwo miało cudowną powłokę tłuszczu, w różową barwę wpadającą. Pomiędzy tymi misami stały figury z ciasta przedniego, wyobrażające dziwnie zabawne historyjki. 
 
Poncjusz Piłat wyjmował kiełbasę z kieszeni Mahometa, a wiadomo że Żydzi i Turcy nie jedzą wieprzowiny, więc to na nich epigramma było pocieszne. 
 
Na samym środku stołu stał dziwnie piękny baranek z masła, wielkości naturalnej owieczki; ale jakbych za cały stół rad był wziął jemu oczy, a wszakoż to były 2 brylanty jak laskowe orzechy w czarnej oprawie, alias pierścienie ukryte w maśle, których tylko tyle widać było, ile potrzeba na okazanie oczu. Tego baranka, na którym wełna maślana nie do poznania była od prawdziwej, robiła sama Imci Panna Agnieszka z rodzicem swoim [...] 
 
Pomijam inne drobniejsze rzeczy aza już czas przystąpić do najważniejszych, które i Wasze, Salsiu niemało sobie lubujesz, to jest: do kołaczów, placków, jajeczników, maczników i Bóg spamięta ich miana, tych cudaczków rozmaitych, które otaczały jeden najpoważniejszy kołacz. Kołacz ten był owalny, cyrkumferencji z ośm łokci, jeśli nie więcej, a jakeśmy tylko weszli do Izby to nam już pachniał swojemi przyprawami. Po brzegach koło niego stały różne figurki: Święci dwunastu Apostołowie udani jak żywo; a wszystko z ciasta [...] . W środku stał Zbawiciel na Pan Jezus Chrystus z chorągiewką, a nad nim unosił się anioł na druciku u szabaśnika izdebnego nieznacznie w górze zawieszony, i zdawało się jakby leciał po niebie i z gęby wychodziły mu słowa : Resurrexit sicut discit! Alleluia!. 
 
Inne placki wyobrażały rozmaite zjawiska. Zabawiła mnie kąpiel, bo to był jeden taki placek, co miał w środku sadzawkę z białego miodu i wyglądały rybki i nimfy kąpiące się, a kupid strzelał do nich z łuku..." "W otwartości, szczerości i affekcie staropolskim odbywaliśmy tę na chwałę Pana Boga katolicką biesiadę; każdy pożył co chciał, nikt się nie zalał, ale przy wesołym alleluia rozeszliśmy się...



Jak się jednak okazuje artykuł Konstantego Majeranowskiego jest fikcją literacką i czystym wymysłem samego dziennikarza, który znany był z tego że wymyślone przez siebie historie przedstawiał jako rzeczywiste wydarzenia. Historia staropolskiej uczty wielkanocnej zaczęła „żyć własnym życiem”. Przedrukowana w kilku „poważnych” publikacjach traktujących o staropolskich zwyczajach, jeszcze bardziej została rozpowszechniona współcześnie w różnych serwisach internetowych, uznawana przez większość autorów za autentyk.
 
Mikołaj Chroberski i dworzanin Tarnowskiego – Michał Pszonka, nigdy nie istnieli. Dlaczego  Majeranowski powiązał rajcę krakowskiego Mikołaja z Chrobrzem? 
 
Krakowskiego wydawcę wiązano z działalnością szpiegowską na rzecz Rosji. W 1830 roku wyjechał do Moskwy, a w 1836 powrócił do Krakowa na stanowisko cenzora Wolnego Miasta Krakowa. Być może umiejscowienie w utworze Mikołaja akurat Chroberskiego, było ukłonem w stosunku do rodziny Wielopolskich, która także współdziałała z Rosją, a której jedną z najcenniejszych ordynacji był właśnie Chroberz? Przypomnijmy, że Chroberz do drugiej połowy XVI wieku w posiadaniu Tarnowskich.
 
Teraz możemy jedynie snuć przypuszczenia, ale faktem jest że Chroberz w tak nietypowy sposób zaznaczył się w literaturze polskiej.

Autor: Paweł Bochniak, 
Autor dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i oparte na faktach oraz aby nie naruszały praw osób trzecich. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości proszę o kontakt pod adresem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów w całości bądź we fragmentach zawartych w artykule bez wiedzy autora zabronione. 
 
Zwracam się do naszych Internautów o pomoc w zbieraniu informacji dotyczących Chrobrza, jego historii, miejsc i ludzi. Jeśli posiadacie jakieś wiadomości czy też zdjęcia lub dokumenty, to proszę o kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. , tel. kom. 692 427 281. Stwórzmy razem kompendium wiedzy o Chrobrzu.!

Grafiki pochodzą z Wikipedia.pl
 
Zachęcam do zapoznania się z pozostałymi artykułami z cyklu "Czy wiesz, że..."