Drukuj
Kategoria: Sport

Spotkanie z Wierną to kolejny ligowy pojedynek, z którego możemy być zadowoleni - cieszyć może nie tylko remis, ale i poprawna gra całego zespołu Strzelca. Pomimo korzystnego rezultatu wielu naszych zawodników nie będzie korzystnie wspominać tego meczu – brutalna gra rywali i odniesione kontuzje to główne przyczyny takiego stanu rzeczy. W trakcie sobotniego spotkania byliśmy świadkami aż trzech rzutów karnych czy czerwonej kartki dla naszego bramkarza.

Relację standardowo zaczynamy od problemów i absencji – w porównaniu z czwartkowym meczem z Deko w kadrze meczowej zabrakło: Pawła Prucnala, Marcina Karpińskiego, Konrada Palucha oraz Marcina Szafrańca. Warto wspomnieć, że brakujących zawodników nie zastąpił nikt nowy.

Początek jak i większość całego meczu zdominowali gospodarze – mnóstwo wymienionych podań, dobre prowadzenie gry nie przenosiły się jednak na kreowanie zbyt wielu dogodnych sytuacji do zdobycia bramki, Wierna próbowała przede wszystkim strzałów z dystansu. Wszystko układało się po naszej myśli zaledwie przez kilka pierwszych minut, do faulu w 13. minucie na Michale Kukli przez Bartłomieja Trybka, za co kapitan gospodarzy otrzymał zaledwie żółtą kartkę. Nasz zawodnik ma naruszenie kości i pęknięcie torebki stawowej, przez co najprawdopodobniej nie zobaczymy go 5 czerwca w spotkaniu kończącym sezon z GLKS-em Krasocin na stadionie w Chrobrzu. Faul na najskuteczniejszym piłkarzu Strzelca nie był jednak końcem popisów bezpardonowej gry rywali. Na przestrzeni całego spotkania ucierpieli także Grzegorz Doroz oraz bracia Szymon i Patryk Szczygieł – można pokusić się o stwierdzenie, że cudem żaden z zawodników nie odniósł poważniejszego urazu.

Konsekwentna gra w obronie przyniosła skutek i jako pierwsi na prowadzenie wyszli zawodnicy Strzelca. W 17. minucie ręką w polu karnym zagrywał jeden z zawodników Wiernej, a chwilę później strzał z 11-metrów na bramkę zamienił Patryk Szczygieł. Zawodnicy Strzelca nadal pewnie i skutecznie wykonywali polecenia taktyczne Trenera Seweryna Sosienia realizując przedmeczowe założenia. Przed przerwą udało nam się podwyższyć prowadzenie - w 40. minucie Jacek Doroz strzałem niemalże z połowy boiska po niedokładnym wybiciu piłki przez bramkarza gospodarzy zdobył trafienie na 2:0.

W przerwie zawodnicy razem z Trenerem spokojnie przeanalizowali poszczególne akcje i zmotywowani przystąpili do drugiej części spotkania. Bardzo dobra postawa naszego bramkarza oraz pewna gra w obronie całego naszego zespołu nie pozwalała drużynie Wiernej na wykreowanie skutecznej akcji bramkowej. W 58. minucie Tomasz Wrzoskiewicz faulował w polu karnym jednego z zawodników gospodarzy, za co otrzymał czerwoną kartkę – strzał z 11-metra pewnie wykorzystał wspominany już wcześniej Bartłomiej Trybek.

Nieco ponad kilka minut później sędzia podyktował kolejny rzut karny dla zespołu Wiernej – piłka w polu karnym niefortunnie odbiła się od ręki Adama Krupy, a do remisu doprowadził Bartłomiej Trybek.

Zawodnicy Strzelca pewnie przez całą drugą połowę walczyli o korzystny rezultat. Nasze kontrataki stwarzały zagrożenie, blisko strzelenia bramki dla Strzelca byli Jacek Doroz i Patryk Szczygieł. Niezłymi strzałami z rzutów wolnych popisali się Jan Kasza oraz Adama Krupa - uderzenie Adama trafiło w poprzeczkę, a dobitkę Krystiana Lechowskiego obronił bramkarz Wiernej. W doliczonym czasie gry próbowaliśmy jeszcze zagrozić bramce gospodarzy, jednak spotkanie zakończyło się remisem 2:2.

Nasz zespół przez całe spotkanie bronił się umiejętnie, rywalom udało się zdobyć trafienia tylko z rzutów karnych. Należy zauważyć, że to kolejny mecz, w którym nie straciliśmy bramki bezpośrednio po akcji wykreowanej przez przeciwnika. Spotkania z Deko oraz Wierną pokazują, że nie jesteśmy tak słabą drużyną jak pokazuje to tabela, a ciągłe i bezgraniczne zaufanie zawodników do Trenera zaczyna widocznie procentować i z pewnością zaowocuje to w przyszłym sezonie. Niezwykle fachowe podejście naszego Szkoleniowca, ogromna wiedza i nie zrażanie się chwilowymi niepowodzeniami oraz odporność na „rady” i wszelkie komentarze osób nieposiadających konkretnego wtajemniczenia w sprawy piłkarskie w kierunku naszego zespołu to klucz do sukcesu Strzelca Chroberz w najbliższych latach.

Po raz kolejny z bardzo dobrej strony pokazała się młodzież – Paweł Misztal dał dobrą zmianę, zastępując w 70. minucie Patryka Kwietnia, a Grzegorz Doroz przez całe spotkanie zanotował kilka ciekawych akcji oraz przyjął na siebie kilka ciężkich fauli ze strony rywali. O naszych młodych zawodnikach można śmiało powiedzieć, że z meczu na mecz powoli stają się kluczowymi postaciami zespołu.

Obiektywnie należy pozytywnie ocenić grę zespołu Wiernej – organizacja gry, mnogość wymienianych podań oraz technika zawodników Wiernej na tym poziomie rozgrywkowym budzą uznanie. Należy jednak wspomnieć o bardzo ostrej grze gospodarzy – udział w żadnym meczu nie usprawiedliwia momentami dość aroganckiego zachowania. Należy szanować zdrowie zarówno własne, jak i przeciwnika – każdy poza rozgrywkami B-klasy ma pracę, rodzinę oraz plany na przyszłość, a szkoda, aby pokrzyżowała to kontuzja będąca efektem nierozważnego faulu.   

Warto wspomnieć także zachowanie lokalnej publiczności, a szczególnie jednej „Pani kibic” – rozgrywki B-klasy są swego rodzaju wyjątkowe, wręcz specyficzne i zawodnicy są przyzwyczajeni do różnych komentarzy czy wulgaryzmów ze strony trybun, jednak pewne zachowania przechodzą już wszelkie granice. Niech Pani pomyśli, czy jakakolwiek okazja, a szczególnie mecz B-klasy, gdzie gra się wyłącznie dla przyjemności jest dostateczną okazją, aby życzyć komukolwiek „wsadzenia nogi w gips”. Spotkanie dwóch drużyn, które straciły już szanse na walkę o miejsca premiowane awansem nie powinno być szansą do wyładowywania własnych frustracji, zapewne niespełnionych ambicji oraz motywowania piłkarzy do nieuczciwego zachowania na boisku.

Cała drużyna i każdy zawodnik z osobna zasługuje na duży szacunek. Realizacja założeń Trenera, ogromna waleczność oraz odporność na „piłkarską erudycję” lokalnych kibiców (szczególnie jednej osoby) i bezpardonową grę gospodarzy są godne pochwały. Nasi zawodnicy będąc na fali ostatnich pozytywnych wyników będą chcieli godnie zakończyć przed własną publicznością ten bądź co bądź niezbyt obfity w ligowe zwycięstwa sezon. Żaden Kibic naszego zespołu nie może przegapić niedzielnego spotkania z GLKS-em Krasocin! Początek meczu 5 czerwca o godz. 11:00 – serdecznie zapraszamy wszystkich Sympatyków!

Wierna II Małogoszcz - Strzelec Chroberz 2:2 (0:2)
0 — 1 Patryk Szczygieł (17), rzut karny
0 — 2 Jacek Doroz (40)
1 — 2 Bartłomiej Trybek (60) rzut karny
2 — 2 Bartłomiej Trybek (71) rzut karny

Strzelec:
Tomasz Wrzoskiewicz — Jan Kasza, Grzegorz Doroz, Jacek Doroz, Dawid Mrożek (58 Przemysław Płatek), Krystian Lechowski, Michał Kukla (17 Patryk Kwiecień, 70 Paweł Misztal), Adam Krupa, Krystian Pawlikowski, Szymon Szczygieł, Patryk Szczygieł. Rezerwowy: Paweł Bochniak. Trener: Seweryn Sosień. Kierownik Paweł Bochniak. Video: Paweł Wojtaś.
Czerwona kartka: Tomasz Wrzoskiewicz w 58 minucie

Autor: Paweł Wojtaś
Zdjęcia: Paweł Bochniak, Paweł Wojtaś
Video: Paweł Wojtaś, współpraca Paweł Wrzoskiewicz
Źródło: www.strzelec.chroberz.info